Zaznacz stronę
Czy możemy ufać Ewangeliom?

Czy możemy ufać Ewangeliom?

 

Czy możemy ufać Ewangeliom?

List do moich muzułmańskich braci 

Hans Wijngaardsa MHM

Opublikowano 1985

Kiedy chrześcijanie cytują Ewangelie, muzułmanie często odpowiadają:

Tekst z którego cytujesz, nie jest prawdziwą Ewangelią. Oryginalna Ewangelia Jezusa Chrystusa zaginęła. Przeszłe pokolenia chrześcijan sfałszowały wasze Pisma, tak że teraz są bezużyteczne.

Muzułmanie są o tym tak przekonani, że zazwyczaj w tym momencie zrywa się z nimi sensowna komunikacja. Jak wyjaśnić w co wierzymy w odniesieniu do Jezusa Chrystusa, kiedy muzułmanie są przekonani że oryginalne Ewangelie przedstawiały innego Jezusa? 

Wypowiedziane czy niewypowiedziane, oskarżenie zawsze istnieje: Polegasz na Piśmie Świętym, które zostało sfałszowane!”.

Takie zarzuty pojawiają się również w druku. Niedawno opublikowano książkę zatytułowaną Jezus prorok islamu. Zgodnie z potocznym myśleniem muzułmańskim, autor twierdzi, że Jezus przedstawił się jako zwykły prorok, który nigdy nie umarł na krzyżu (został cudownie porwany przez anioły), że zapowiedział przyjście Mahometa. Dzisiejsza doktryna chrześcijańska jest herezją, celowo wprowadzoną w późniejszych latach. A ci heretycy, mówi wskazując oskarżycielskim palcem, sfałszowali Pismo Święte. Wprowadzili nawet fałszywe pisma w celu poparcia swoich opinii:

Księgi, w których przeszła nauka Jezusa, zostały albo całkowicie zniszczone lub sfałszowane aby uniknąć jakiejkolwiek rażącej sprzeczności z ich własną, nową doktryną. . . Pierwotna nauka w całości zniknęła i jest bezpowrotnie stracona.

Nie zadowalając się wniesieniem tak ogólnego aktu oskarżenia, autor wskazuje precyzyjny historyczny początek procesu fałszerstwa:

W 325 rne odbył się słynny Sobór Nicejski. Doktryna Trójcy została uznana za oficjalną doktrynę Kościoła Pawłowego, a jedną z konsekwencji tej decyzji było to, że z około trzystu istniejących wówczas ewangelii cztery zostały wybrane jako oficjalne ewangelie Kościoła. . Pozostałe ewangelie, w tym ewangelię Barnaby, nakazano zniszczyć. Wydano edykt stwierdzający, że każdy, kto znajdzie się w posiadaniu nieautoryzowanej ewangelii, zostanie skazany na śmierć. Była to pierwsza dobrze zorganizowana próba usunięcia wszystkich zapisów oryginalnego nauczania Jezusa. [1]

Dla tych którzy znają fakty historyczne, takie nieuzasadnione twierdzenia z łatwością zostaną zlekceważone. Co odpowiedzieć osobie, która uważa, że Londyn leży w Libii? 

Ale może nie być tak łatwo dla chrześcijan, którzy nie studiowali teologii ani historii Kościoła. Mogą nie wiedzieć, jakiej odpowiedzi udzielić, gdy rozmawiają ze swoimi muzułmańskimi przyjaciółmi lub co sądzić o takich muzułmańskich publikacjach. 

Dla nich zestawie kilka faktów i argumentów, aby pokazać że nasze Ewangelie nie zostały sfałszowane. Ale najpierw może być przydatne pytanie: skąd muzułmanie wpadli na pomysł, że fałszowano naszą ewangelię?

Pochodzenie mitu

Z Koranu muzułmanie dowiadują się że mają szanować Ewangelię objawioną Jezusowi Chrystusowi i czytaną przez chrześcijan. Koran zakłada że ​​posiadana przez chrześcijan Ewangelia jest w rzeczywistości identyczna z oryginalną głoszoną przez Jezusa [2]. W ciągu pierwszych czterech wieków po Mahomecie (600-1000 AD) żaden muzułmański teolog nie twierdził poważnie, że teksty Ewangelii nie są autentyczne. Mogą oskarżać chrześcijan o błędną interpretację tych słów; nie kwestionowali samych słów. Jak wykazały badania apologetyki muzułmańskiej, dopiero w przypadku Ibn-Khazema, który zmarł w Kordobie w 1064 roku, pojawił się zarzut fałszerstwa [3].

Ibn-Khazem rządził przez pewien czas południem Hiszpanii jako wezyr kalifa, prowadząc w jego imieniu wiele wojen domowych. Brał także udział w dyskusjach teologicznych. Należąc do tak zwanej szkoły Zahiric, zdecydowanie sprzeciwiał się szyitom.

 „Zarówno w religii, jak iw polityce był twardym i nieprzejednanym wojownikiem. Ktokolwiek odważył się mu oprzeć, zranił się, jak biegając po kamieniu. Jego pióro było równie niszczycielską bronią jak miecz wojownika. Z powodu swojego fanatyzmu nie udało mu się przyciągnąć uczniów ani założyć szkoły. Ale jego pisma były bardzo wpływowe w późniejszych czasach” [4].

W swojej obronie islamu przed chrześcijanami Ibn-Khazem przeciwstawił się sprzecznościom między Koranem a Ewangeliami. Jednym z oczywistych przykładów był tekst Koranu: „Nie zabili go i nie ukrzyżowali” (Sura 4:156). „Ponieważ Koran musi być prawdziwy” – argumentował Ibn-Chazem – „teksty ewangeliczne, które są fałszywe. Ale Mahomet każe nam szanować Ewangelię. Dlatego obecny tekst musiał zostać sfałszowany przez chrześcijan”. Jego argumentacja nie była oparta na faktach historycznych, ale wyłącznie na jego własnym rozumowaniu i pragnieniu ochrony prawdy Koranu [5]. Kiedy znalazł się na tej ścieżce, nic nie mogło go powstrzymać przed kontynuowaniem tego oskarżenia. Właściwie wydawało się to najłatwiejszym sposobem na zaatakowanie przeciwników. „Jeśli udowodnimy fałszywość ich ksiąg, stracą argumenty, które od nich zabierają [6]. To doprowadziło go w końcu do cynicznego stwierdzenia: „Chrześcijanie stracili objawioną Ewangelię, z wyjątkiem kilku śladów, które Bóg pozostawił nietkniętymi jako argument przeciwko ich.’ [7]

Późniejsi pisarze podjęli to samo rozumowanie, poszerzyli je i upiększyli. Fałszowanie Biblii zostało zatem potwierdzone przez Salikha Ibn-al-Khusaina (zm. 1200), Ahmada at-Karafi (zm. 1285), Sa’id Ibn-Khasan (zm. 1320), Muhammad Ibn-Abi-Talib (zm. 1327) , Ibn-Taimija (zm. 1328) i wielu innych. Odtąd stał się stałym składnikiem apologetyki muzułmańskiej.

Ci sami autorzy określają cesarza Konstantyna i Pawła jako głównych fałszerzy. Mówi się, że Konstantyn, którego osobowość zaciera się dla nich wraz z Soborem Nicejskim, wymyślił historię ukrzyżowania Jezusa z powodów politycznych i zredukował liczbę ewangelii do czterech. O Pawle opowiadanych jest wiele fantastycznych historii. Według jednej wersji Paweł był wielkim wrogiem chrześcijaństwa, który chciał je całkowicie zniszczyć. Najpierw próbował przemocy, ale kiedy to się nie powiodło, postanowił zająć się tym w inny sposób. Udawał nawrócenie i pozwolił się ochrzcić. Jego intencją było zrujnowanie chrześcijaństwa od wewnątrz. Aby mieć pewność, że wywrze trwałe wrażenie na chrześcijanach, chciał być uważany za męczennika. Wymyślił więc historię, że Chrystus ukazał mu się w nocy i poprosił go, by poświęcił się u podnóża góry. Na dzień przed śmiercią powołał trzech głównych królów chrześcijańskich i każdemu dał sekretne objawienie: pierwszemu, że Chrystus jest synem Bożym; do drugiego, że Maria była żoną Boga; do trzeciego, że Bóg jest „trzy”. Gdy następnego ranka wzeszło słońce, Paweł wyszedł z celi w szarym płaszczu, niosąc nóż. Poświęcił się własnymi rękami. Ludzie obserwowali go i wierzyli, że jest świętym. W ten sposób chrześcijanie otrzymali swoje fałszywe doktryny i podzielili się na różne sekty. [8] Według innych opowieści Paweł był żydowskim królem lub mnichem mieszkającym w Rzymie 150 lat po Chrystusie. Wszystkie wersje zgadzają się, że nazywają go przebiegłym fałszerzem, który udawał nawrócenie, by zepsuć społeczność chrześcijańską od środka.

Wydaje się, że te bajki o Konstantynie i Pawle powstały z połączenia antychrześcijańskich źródeł żydowskich, legend perskich i pism marcjonitów [9]. Nietrudno wykazać, że nie mają one żadnego sensu historycznego. Paweł żył od ok. 5-67 AD, głosili tę samą doktrynę, co inni Apostołowie i napisał wiele listów Nowego Testamentu. Konstantyn był cesarzem rzymskim od 312 do 337 r. n.e. Dał chrześcijanom swobodę praktykowania swojej religii, ale nie wymyślił ukrzyżowania ani majstrowania przy Ewangeliach. Sobór Nicejski który zebrał się od 20 maja do 25 sierpnia w 324 r., nie wydał żadnych dekretów dotyczących pism apokryficznych. 300 biskupów, którzy uczestniczyli, spierało się o zrozumienie Pisma Świętego, a nie o to co było Pismem, a co nie. Byli w pełni zgodni co do tekstu. Wszystko to są fakty historyczne.

Poznanie przyczyny choroby jest pierwszym krokiem do jej wyleczenia. Muzułmanie często czytają tylko własną literaturę, a ponieważ będą one powtarzać stare oskarżenia, mogą być głęboko przekonani, że mają rację. Żaba w studni może uwierzyć, że widziała ocean, czyli nie ma rozwiązania. Prawdziwy postęp w dialogu jest możliwy tylko wtedy, gdy osoba czy to chrześcijanin czy muzułmanin, jest gotowa wyjść poza błędne koło wymuszonych przez siebie uprzedzeń poprzez stawienie czoła obiektywnym faktom.

Tekst Ewangelii

To prowadzi nas do rozważenia samych Ewangelii. Czy możemy dowiedzieć się, czym był oryginalny tekst, dokładnymi słowami natchnionych pism, które zostały spisane w okresie między 50 a 90 rokiem n.e.? Wielu naukowców poświęciło temu zagadnieniu całe swoje życie. Nauka „krytyki tekstu” badała wiele starożytnych pism, między innymi księgi Nowego Testamentu. Postaram się wyjaśnić w kilku akapitach, co jest w rzeczywistości procedurą skomplikowaną i żmudną.

W czasach Chrystusa wszystkie księgi i listy musiały być pisane ręcznie. Gdy pisma Nowego Testamentu zostały ukończone, można je było rozpowszechniać wśród różnych wspólnot chrześcijańskich jedynie poprzez odręczne ich kopie. Taka kopia nazywana jest „rękopisem” (łac. słowo oznaczające „napisany odręcznie”). Materiałem używanym w tamtych czasach był papirus, gorszej jakości papier z trzciny. Ze względu na częste posługiwanie się świętymi pismami – zarówno do prywatnego czytania, jak i do niedzielnych uroczystości – oryginalny tekst i najwcześniejsze kopie wkrótce uległyby zniszczeniu. Były stale zastępowane nowymi egzemplarzami.

W IV wieku ne znaleziono lepszy materiał, a mianowicie pergamin. Ten pergamin został wykonany z pasków owczej skóry, które zostały zeskrobane, garbowane i zszyte w zwoje. Oczywiście ten pergamin wykonany ze skóry był znacznie droższy, ale jego zaletą było to, że był prawie niezniszczalny. Stopniowo coraz więcej kopii Nowego Testamentu powstawało na pergaminowych zwojach, czyli na „kodeksach”, czyli tzw. księgi, w których arkusze pergaminu były ułożone jedna na drugiej (tak jak dzisiaj układają się nasze książki). Były też ulepszenia w pisaniu. W I wieku każda litera grecka była pisana jako kapitalna (tzw. pismo majuskułowe). Później powstał bardziej zróżnicowany styl (pismo maleńkie). Kiedy naukowcy znajdują starożytny rękopis, najpierw określają jego wiek, a następnie przepisują go tak wiernie, jak to możliwe, i badają wszystkie jego cechy. Tekst zachowany w danym rękopisie jest następnie porównywany z tekstem znalezionym w innych.

Aby studiować pisma Nowego Testamentu, naukowcy mają do dyspozycji bogactwo materiałów. Z tekstu greckiego (pamiętaj, że Nowy Testament został napisany po grecku) jest nie mniej niż 4680 rękopisów. 68 z nich to papirusy, 241 pergaminów majuskułowych, 2533 pergaminów minuskułowych i 1838 lekcjonarzy (zbiory tekstów Pisma Świętego do czytania w niedziele). Ponadto istnieje ponad 6000 rękopisów starożytnych przekładów w takich językach jak łacina, syryjski, koptyjski, gotycki, ormiański, etiopski, gruziński, nubijski arabski, perski i słowiański. Trzecim źródłem do porównania są cytaty z tekstów biblijnych znalezione u ponad 220 Ojców Kościoła i teologów.

Niektóre z tych tekstów są bardzo stare. Jeden z papirusów znany jako P52 zawiera fragmenty Ewangelii św. Jana. Jest datowany na 130 rne, co oznacza, że ​​ten egzemplarz Ewangelii został napisany zaledwie czterdzieści lat po oryginale. Innym znanym przykładem jest Codex Sinaiticus, który został napisany około 350 roku naszej ery w Egipcie. Zachowało się 347 jej kart, które obejmują praktycznie cały Nowy Testament. Porównując pismo odręczne, widzimy, że pracowało nad nim trzech skrybów.

Charakter dowodów

Porównanie tych tysięcy rękopisów i innych źródeł z okresu od drugiego do czternastego wieku jest ogromnym zadaniem, ale zostało to zrobione. Wielokrotne przepisywanie tekstu na przestrzeni wieków, przez różnych skrybów w odległych miejscach, powodowało, że do tekstu wkradły się drobne wariacje. Są one znane jako „odczyty wariantowe”. Po włączeniu takiego wariantu odczytania kolejne kopie oczywiście zawierałyby tę samą odmianę. Analizując te małe różnice, naukowcy byli w stanie pogrupować wiele rękopisów, pokazując, że wywodzą się one od wspólnych wcześniejszych źródeł. W ten sposób można bardzo precyzyjnie odtworzyć bardzo wczesne wersje tekstu. Wiemy, jak wyglądał tekst pod koniec III wieku w czterech nurtach przekazu rodzin aleksandryjskich, zachodnich, cesarskich i antiocheńskich. Projektując to dalej w przeszłość, można dotrzeć do oryginalnego tekstu, który musiał poprzedzać te poprawki.

Wynikiem wszystkich tych badań było ustalenie ponad wszelką wątpliwość autentyczności tekstu Nowego Testamentu. Możemy być absolutnie pewni, że tekst, który posiadamy, jest zasadniczo identyczny z oryginalnymi pismami [10]. Lub, ujmując to w kategoriach ilościowych: drobne zmiany, które wkradły się do tekstu na przestrzeni tych wszystkich stuleci, dotyczą tylko półtora procenta tekst (jedno na sześćdziesiąt słów); rzadko robią jakąkolwiek różnicę doktrynalną. Dziewięćdziesiąt osiem i pół procent tekstu jest pewne ponad wszelką wątpliwość.

Dowodzi to, że tekst nie został sfałszowany. Rzeczywiście, gdyby ktokolwiek kiedykolwiek próbował takiego fałszerstwa, można by to natychmiast wykryć. Wyobraź sobie, że bogaty bankier w Singapurze napisał testament opisujący, jak jego majątek powinien zostać podzielony po pięćdziesięciu latach. Wyobraź sobie, że miał pięcioro dzieci, z których każde sporządziło kopię tego testamentu i miał go przy sobie podczas migracji do różnych części świata – Londynu, Kapsztadu, Los Angeles, Sydney i Rio de Janeiro. Każde z tych dzieci ponownie miało pięcioro dzieci, które wykonały kopie posiadanego przez rodziców dokumentu. I znowu mieli po pięcioro dzieci, które z kolei wykonały kopie dokumentu. Teraz nawet przy założeniu, że pierwotna wola ich pradziadka w Singapurze została utracona przez porównanie wielu kopii, które sporządzono w tak wielu różnych miejscach, oryginalny tekst można z pewnością ustalić. Gdyby któreś z dzieci lub wnuków próbowało zmienić tekst, jego oszustwo zostałoby natychmiast ujawnione przez jego odchylenie od tego, co ukazywały inne kopie. W ten sam sposób każda próba sfałszowania tekstu ewangelicznego natychmiast ujawniłaby się w jego rozbieżności z wieloma tysiącami rękopisów, w innych niezależnych kopiach w innych częściach świata.

Buddyjski król Aśoka który rządził w Indiach od 273 do 240 pne, ogłosił wyjątkową, humanitarną konstytucję. Kazał ją wyryć w wielu miejscach w całym swoim imperium: na skałach, na filarach, na ścianach jaskiń. Ponieważ zachowało się ponad trzydzieści pięć takich inskrypcji, wiemy z całą pewnością, jaka była pierwotna konstytucja Aśoki. Nawet gdyby jeden z kamieniarzy chciał sfałszować tekst Ashoki iw ten sposób nas oszukać, moglibyśmy udowodnić oszustwo w porównaniu z innymi wersjami. Ewangelie były konstytucją wczesnego Kościoła, tysiąckrotnie skopiowaną od najwcześniejszych dni. Gdyby doszło do fałszerstwa, nie mogło się nie pojawić.

H. K Moulton, który spędził ponad czterdzieści lat na studiowaniu rękopisów, można w tym miejscu zacytować jako streszczenie. Po stwierdzeniu, że mniejsze różnice między tekstami w żadnym przypadku nie oznaczają utraty doktryny chrześcijańskiej, mówi:

Kiedy wszystkie dokumenty zostały przesiane i rygorystycznie przeanalizowane, okazuje się, że zasadniczo się zgadzają… Krytyk tekstu prowadzi nas z powrotem od naszego obecnego drukowanego Pisma Świętego długimi i czasami okrężnymi ścieżkami do samych pisarzy Nowego Testamentu. Daje nam zasadniczo to, co napisali, rygorystycznie przetestowane i obiektywnie zatwierdzone… Żadna księga nigdy nie miała swojego tekstu tak energicznie zbadanego, jak Nowy Testament. Żadna fabryka nie przetrwałaby tak dokładnych testów bez rozpadu…[11]

Strażnicy Tradycji

W ten sposób wykazano, że chrześcijanie od najdawniejszych czasów wiernie zachowywali objawione doktryny, które otrzymali. Nie powinno nas to dziwić. Wiemy, jak bardzo pragnęli strzec skarbów, które powierzył im Bóg. Już w roku 50 ne św. Paweł pisze: „Bracia, trwajcie mocno i trzymajcie się tradycji, których was nauczono” (2 Tes. 2:15). „Zachowujcie tradycje tak, jak wam je przekazałem” (1 Kor. 11:2). „Przekazałem wam to, co również otrzymałem, że Chrystus umarł za nasze grzechy, jak napisano w Piśmie Świętym; że został pochowany i że został wzbudzony do życia trzy dni później… Tak wszyscy głosimy i w to wierzysz… Jesteś zbawiony przez Ewangelię, jeśli mocno się jej trzymasz” (I Kor. 15). :3-4, 11, 2).

Pierwsi chrześcijanie tak samo jak my pragnęli dowiedzieć się, co powiedział i uczynił Chrystus. Grecy i Rzymianie wypracowali dość wysokie standardy pisarstwa historycznego. Wiedzieli że powinno to przedstawiać obiektywne fakty, potwierdzone zeznaniami naocznych świadków i oryginalnymi dokumentami.

Współcześni uczeni oceniają, że kilku starożytnych historyków było godnych zaufania i dokładnych w pismach, które nam zostawili. Herodot, Tukidydes, Polibiusz i Tacyt byli wybitni; Godne uwagi są Józef Flawiusz, Cezar, Polibiusz i Liwiusz. Nawet jeśli niektórzy ludzie nie dbali o to, wcześni pisarze chrześcijańscy z pewnością wiedzieli, co to za dokładne nagranie [12]. W konsekwencji powinniśmy poważnie potraktować twierdzenie Łukasza, kiedy mówi, że skonsultował się z naocznymi świadkami (Łk 1:2), a następnie kontynuuje: „Ponieważ mam dokładnie przestudiowałem wszystkie te sprawy od początku, pomyślałem, że dobrze byłoby napisać o nich uporządkowaną relację dla Ciebie. Czynię to, abyście poznali pełną prawdę o wszystkim, czego was nauczono” (Łk 1,3-4). Chrześcijanie zawsze chcieli poznać pełną prawdę o wszystkim, czego ich nauczono.

Nowy początek

Chrześcijanie i muzułmanie mają wiele wspólnych przekonań. Obaj przyjmują tylko jednego Boga, Stwórcę i Źródło wszelkiego Objawienia, Sędziego Miłosiernego, który ukarze złych i wynagrodzi dobrych. W sytuacji gdy materializm zyskuje przewagę w wielu częściach świata, ważne jest aby wierzący podkreślali to, co ich łączy, zamiast wzmacniać wzajemny sprzeciw. Oznacza to, że bezpodstawne uprzedzenia po obu stronach powinny zostać usunięte. W lutym 1976 1200 delegatów z 60 krajów wzięło udział w seminarium pt. „Dialog islamsko-chrześcijański”. Chrześcijanie prosili muzułmanów o głębsze studiowanie Nowego Testamentu i odrzucenie zarzutu fałszowania. Dialog wymaga, aby każda ze stron zaakceptowała autentyczność Pism drugiej osoby, na których opiera się jej wiara [13].

Wielu wielkich myślicieli muzułmańskich rzeczywiście zaakceptowało autentyczność tekstu Nowego Testamentu. Wymienienie imion tych mężczyzn wydaje się trafnym zakończeniem tego eseju. Ich zeznania udowadniają, że dialog chrześcijańsko-muzułmański nie musi być na zawsze hamowany zarzutem Ibn-Chazema. Dwóch wielkich historyków, Al-Mas’udi (zm. 956) i Ibn-Khaldun (zm. 1406), utrzymywało autentyczność tekstu Ewangelii. Zgodziło się z tym czterech znanych teologów: Ali at-Tabari (zm. 855), Qasim al-Khasani (zm. 860), ‘Amr al-Ghakhiz (zm. 869) i wreszcie słynny Al-Ghazzali (zm. 1111).[14] Ich pogląd podziela Abu Ali Husain Ibn Sina, znany na Zachodzie jako Awicenna (zm. 1037). Bukhari (zm. 870), który zyskał wielkie imię dzięki swojej kolekcji wczesnych tradycji, cytował sam Koran (sura 3:72,78), aby udowodnić, że tekst Biblii nie został sfałszowany [15]. Wreszcie, Muhammad Abduh Sayyid Ahmad Khan, reformator religijny i społeczny naszych czasów (zm. 1905), zaakceptował odkrycia współczesnej nauki. Powiedział:

Jeśli chodzi o tekst Biblii. nie została zmieniona… Nie podjęto próby przedstawienia tekstu rozbieżnego jako autentycznego. [16]

Niech Bóg będzie pochwalony za świadectwo tych uczciwych ludzi.


Tłumaczenie Marek_P   >> Źródło <<

Powiązany artykuł:

Standaryzacja Koranu w 1924 r !!


1. MUHAMMAD ATA UR-RAHIM, Jesus Prophet of Islam, Omar Brothers Publications, Singapore 1978, pp. 12, 15 and 40.

2. G. PARRINDER, Jesus in the Qur’an, Faber and Faber, London 1965, ch 15.

3. P. A. PALMIERI Die Polemik des Islams, German tr. Holzer, Salzburg 1902; E. FRITSCH, Islam und Christentum im Mittelalter, Müller & Seiffert, Breslau 1930; see also. H. HIRSCHFELD, `Muhammadan Criticism of the Bible’. Jewish Quarterly Review 13 (1901) 222-240.

4. F. M. PAREJA, Islamologia, Orbis Catholicus, Roma 1951, pp. 460-461.

5. I. DI MATTEO, `Il “takhrif” od alterazione della Bibbia secondo i musulmani’, Bessarione 38 (1922) 64-111; 223-260; `Le preteze contradizzioni della S. Scrittura secondo Ibn-Hazm’, Bessarione 39 (1923) 77-127, E. FRITSCH, op. cit., p. 66.

6. IBN KHAZEM, Kitab al-fasl fi’l-milah wa’l ahwa’l nikhal, II,6; E. FRITSCH, op cit., p.55.

7. IBN KHAZEM, ibid.; E. FRITSCH, op. cit, p. 64.

8. Synopsized from AL-QARAFI; E. FRITSCH, op. cit., p. 49.

9. Parallel stories are found in Tustari’s Persian version of Qisas al-anbija (history of the prophets) in a manuscript dated 1330 AD, and in Ghalal-addin Rumi’s Metnewi (the story of a Jewish king and his vizier, 1273 AD); E. FRITSCH, op. cit., pp. 50-65.

10. For a more complete description of text criticism and its conclusions, I recommend F. G. KENYON, The Text of the Greek Bible, London 1937, 1949; L. D. TWILLEY, The Origin and Transmission of the New Testament, Edinburgh 1957; V. TAYLOR, The Text of the New Testament, London and New York 1961; J. H. GREENLEE, An Introduction to New Testament Textual Criticism, Grand Rapids 1964; B. M. METZGER, The Text of the New Testament Oxford 1968.

11. H. K. MOULTON, Papyrus, Parchment and Print; the story of how the New Testament text has reached us, London 1967, pp. 9-10, 70-71.

12. A. M. MOSLEY, `Historical Reporting in the Ancient World’, New Testament Studies 12 (1965) 10-26.

13. Text of the Final Declaration of the Tripoli Seminar, L’Osservatore Romano (English Edition), Feb. 26, 1976, pp. 6-7.

14. I. DI MATTEO, loc. cit (note 5), AT-TABARI and AL-GHAKHIZ claimed the translations were unfaithful at times; they did not doubt the authenticity of the Greek original. With regard at AL-GHAZZALI, see F. M. PAREJA, op. cit, p. 463.

15. G. PARRINDER, Jesus in the Qur’an, Faber and Faber, London 1965; Dutch translation, Ten Have, Baarn 1978, p. 124.

16. M. H. ANANIKIAN, `The Reforms and Religious Ideas of Sir Sayyid Ahmad Khan’. The Moslem World 14 (1934) p. 61.

Can we trust the Gospels? by Hans Wijngaards, 1985,

Catholic Truth Society, 192 Vauxhall Bridge Road, London SW1,

ISBN 0 85183 614 3. Reproduced here with permission of the publisher.