Zaznacz stronę
101 sprzeczności w Biblii. Część 2: Analiza „sprzeczności” 1-50

101 sprzeczności w Biblii. Część 2: Analiza „sprzeczności” 1-50

 

Część 2 rzekomych sprzeczności, których znalazł Shabir Ally. Czytelniku jeśli nie zapoznałeś ze wcześniejszym artykułem, proponujemy najpierw to zrobić.

101 sprzeczności w Biblii. Część 1: Wprowadzenie

1. Czy Bóg zachęca Dawida do przeprowadzenia spisu swego ludu (2 Samuela 4:1), czy też Szatan (1 Kronik 21:1)?

(Kategoria: niezrozumiane, jak Bóg działa w historii)

Wydaje się to pozorną rozbieżnością, chyba że oba stwierdzenia są prawdziwe. Było to pod koniec panowania Dawida, a Dawid spoglądał wstecz na swoje wspaniałe podboje, które doprowadziły królestwa kananejskie, syryjskie i fenickie do stanu wasalstwa i zależności od Izraela. Miał postawę dumy i samouwielbienia dla swoich osiągnięć i myślał bardziej w kategoriach uzbrojenia i wojsk niż w kategoriach miłosierdzia Bożego.

Dlatego Pan zdecydował, że nadszedł czas, aby Dawid został rzucony na kolana, gdzie ponownie zostanie zwrócony na Boże miłosierdzie. Pozwolił mu więc kontynuować swój spis, aby przekonać się, ile dobrego by mu to dało, ponieważ jedyną rzeczą, jaką ten spis mógłby osiągnąć, byłoby nadmuchanie ego narodowego (zapoznanego w ostrzeżeniu Joaba przed przeprowadzeniem spisu w 1 Kronik 21:3). Gdy tylko liczenie zostało ukończone, Bóg zamierzał skarcić naród katastrofalną plagą, która sprowadzi ogromną liczbę ofiar śmiertelnych (w rzeczywistości życie straciło 70.000 Izraelitów według 2 Samuela 24:15).

A co z szatanem? Dlaczego miałby wplątać się w tę sprawę (według 1 Kronik 21:1), skoro Bóg już pozwolił Davidowi na  popełnienia szaleństwa o którym myślał? Wydaje się, że jego powody były całkowicie złośliwe, wiedząc że spis ludności nie spodobałby się Panu (1 Księga Kronik 21:7-8), dlatego też zachęcił Dawida do przeprowadzenia go.

Nie jest to jednak nic nowego, ponieważ w Biblii jest wiele innych wydarzeń, w których zarówno Pan, jak i Szatan byli zaangażowani w badania duszy i próby:

  1. W pierwszym i drugim rozdziale Księgi Hioba znajdujemy wyzwanie dla Szatana od Boga, który pozwala szatanowi sprowadzić na Hioba jego nieszczęścia. Bożym celem było oczyszczenie wiary Hioba i wzmocnienie jego charakteru poprzez dyscyplinę, podczas gdy celem szatana było czysto złośliwe, życząc Hiobowi jak największej szkody, aby wyrzekł się swojej wiary w swego Boga.
  2. Podobnie zarówno Bóg, jak i Szatan są zaangażowani w cierpienia prześladowanych chrześcijan zgodnie z 1 Piotra 4:19 i 5:8. Bożym celem jest wzmocnienie ich wiary i umożliwienie im udziału w cierpieniach Chrystusa w tym życiu, aby mogli radować się z Nim w nadchodzących chwałach nieba (1 P 4,13-14), podczas gdy celem szatana jest „pożreć” ich (1 P 5,8), a raczej wciągnąć ich w użalanie się nad sobą i zgorzknienie.
  3. Zarówno Bóg, jak i Szatan pozwolili Jezusowi na trzy pokusy podczas jego służby na ziemi. Bożym celem dla tych pokus było, aby całkowicie zatriumfował nad tym samym kusicielem, który zwabił pierwszego Adama do jego upadku, podczas gdy celem szatana było odwrócenie zbawiciela od jego mesjańskiej misji.
  4. W przypadku trzech zaparć się Jezusa przez Piotra na dworze arcykapłana, to sam Jezus wskazuje na cele zaangażowania obu stron, kiedy mówi w Ewangelii Łukasza 22:31-32: „Szymonie, Szymonie, oto Sztan wyprosił, aby was przesiać jak pszenicę. Ale prosiłem za ciebie Szymonie, aby twoja wiara nie ustała. Ty zaś kiedy się nawrócisz, wzmocnij swoich braci”.
  5. I wreszcie samo ukrzyżowanie daje kolejny przykład, w który zaangażowani są zarówno Bóg, jak i szatan. Szatan ujawnił swój cel, gdy serce Judasza było pełne zdrady i nienawiści (Jan 13:27), co spowodowało, że zdradził Jezusa. Rozumem Pana stojącym za ukrzyżowaniem było jednak to, że Jezus, Baranek zabity od założenia świata, powinien oddać swoje życie na okup za wielu. Aby znów grzeszny człowiek mógł rozkoszować się relacją utraconą na samym początku, w ogród Eden i tym samym wejść w związek, który jest teraz wieczny.

Mamy więc pięć innych przykładów w których zarówno Pan, jak i Szatan byli zaangażowani razem chociaż z zupełnie innych motywów. Motywem szatana we wszystkich tych przykładach, łącznie ze spisem dokonanym przez Dawida były złośliwe zamiary. Podczas gdy Pan we wszystkich tych przypadkach pokazywał zupełnie inny motyw. Był to życzliwy motyw mający na celu ostateczne zwycięstwo, jednocześnie zwiększając użyteczność osoby badanej. W każdym przypadku sukces szatana był ograniczony i przejściowy; podczas gdy w końcu Boży cel został dobrze zrealizowany, przyczyniając się do sukcesu Jego sprawy.

2. 2 Samuela 24:9 podaje całkowitą populację Izraela jako 800 000, podczas gdy 1 Kronik 21:5 mówi, że było to 1100 000.

(Kategoria: niezrozumienie kontekstu historycznego lub niezrozumienie intencji autora)

Istnieje wiele sposobów zrozumienia nie tylko tego problemu, ale także kolejnego wyzwania, ponieważ oba odnoszą się do tych samych fragmentów i do tego samego spisu.

Możliwe, że różnice między tymi dwoma relacjami są związane z nieoficjalnym i niepełnym charakterem spisu (o czym będzie mowa później) lub że Księga Samuela przedstawia liczby zaokrąglone, zwłaszcza dla Judy.

Bardziej prawdopodobną odpowiedzią jest jednak to, że jeden spis obejmuje kategorie mężczyzn, które wyklucza drugi. Można sobie wyobrazić, że dane z 1 Kronik 21:5 obejmowały wszystkich dostępnych ludzi w wieku bojowym, zaprawionych w boju lub nie, podczas gdy relacja z 2 Samuela 24:9 mówi tylko o tych, którzy byli gotowi do bitwy. W sprawozdaniu Joaba z 2 Samuela 24 użyto słowa „hayil”, co tłumaczy się jako „mocnicy” lub wojska zaprawione w boju, i odnosi się do nich, liczącej 800 000 weteranów. Rozsądne jest, że w rezerwach utrzymywano dodatkowe 300 000 mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie brali jeszcze udziału w walkach polowych. W związku z tym te dwie grupy stanowiłyby 1 100 000 mężczyzn z 1 Kronik 21, w którym nie używa się hebrajskiego terminu „hayil”, aby je opisać.

3. 2 Samuela 24:9 podaje okrągłą liczbę 500 000 wojowników w Judzie, czyli o 30 000 więcej niż odpowiednia pozycja z 1 Kronik 21:5.

(Kategoria: niezrozumiany kontekst historyczny)

Zauważmy, że 1 Kronik 21:6 wyraźnie stwierdza, że ​​Joab nie dokończył numeracji, ponieważ nie przeprowadził jeszcze spisu plemienia Beniamina ani Lewiego, ponieważ Dawid został przekonany o dokończeniu spisu w ogóle. Tak więc różne liczby wskazują na włączenie lub wyłączenie określonych nieokreślonych grup w narodzie. Kolejną wzmiankę na ten temat znajdujemy w 1 Kronik 27:23-24, gdzie stwierdza się, że Dawid nie uwzględnił tych dwudziestoletnich i młodszych, a ponieważ Joab nie ukończył spisu, liczba ta nie została odnotowana w Kronice króla Dawida.

Procedura przeprowadzania spisu polegała na rozpoczęciu od plemion transjordańskich (2 Samuela 24:5), a następnie przeniesieniu się do najbardziej wysuniętego na północ plemienia Dana i skierowaniu się na południe w kierunku Jerozolimy (werset 7). Dlatego numeracja Beniamina byłaby ostatnia. Dlatego też Beniamin nie zostałby włączony do sumy Izraela ani Judy. W przypadku 2 Samuela 24 liczba Judy obejmowała znaną już liczbę 30 000 żołnierzy zgromadzonych przez Beniamina. Stąd w sumie 500 000 obejmował kontyngent Beniaminitów.

Zauważmy, że po podziale Zjednoczonego Królestwa na Północ i Południe po śmierci Salomona w 930 pne większość Beniaminitów pozostała lojalna wobec dynastii Dawida i stanowiła (wraz z Symeonem na południu) królestwo Judy. Dlatego rozsądnie było uwzględnić Beniamina z Judą i Symeonem w łącznej liczbie 500 000, chociaż Joab mógł nie wymienić tego w pierwszym raporcie, który przekazał Dawidowi (1 Kronik 21:5). Dlatego całkowita suma sił bojowych dostępnych dla Dawida do służby wojskowej wyniosła 1 600 000 (1 100 000 Izraela, 470 000 Judy-Symeona i 30 000 Beniamina).

4.2 Samuela 24:13 wspomina, że ​​będzie siedem lat głodu, podczas gdy 1 Kronik 21:12 wspomina tylko o trzech.

(Kategoria: źle zrozumiałe intencje autora i źle zrozumiane sformułowanie)

Można na to spojrzeć na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest założenie, że autor 1 Kronik podkreślał trzyletni okres, w którym głód miał być najintensywniejszy, podczas gdy autor 2 Samuela uwzględniał dwa lata przed i po tym okresie, podczas których głód się pogłębiał i odpowiednio zmniejszał.

Inne rozwiązanie można zauważyć obserwując użycie słów w każdym fragmencie. Porównując te dwa fragmenty, zauważysz, że sformułowania w 1 Księdze Kronik 21 różnią się znacznie od tych z 2 Sm 24. W 2 Sm 24:13 pytanie brzmi: „czy siedem lat głodu przyszło do ciebie?” W 1 Kronik 21:12 znajdujemy alternatywny imperatyw: „Albo trzy lata głodu, albo trzy miesiące klęsk od twoich wrogów…” Z tego możemy rozsądnie wywnioskować, że 2 Samuela opisuje pierwsze podejście proroka Boga do Dawida, w którym alternatywną perspektywą było siedem lat. lata; podczas gdy relacja z Kronik podaje nam drugie i ostatnie podejście Natana do króla, w którym Pan (bez wątpienia w odpowiedzi na żarliwe błagania Dawida w prywatnej modlitwie) zredukował surowość tej ponurej alternatywy do trzech lat, a nie do całego okresu siedmiu lat. . Jak się jednak okazało, Dawid wybrał trzecią opcję Bożą i przez to doznał trzech dni ciężkiej zarazy, w wyniku której w Izraelu zginęło 70 000 mężczyzn.

5. Czy Achazjasz miał 22 lata (2 Królów 8:26) czy 42 (2 Kronik 22:2), kiedy zaczął panować nad Jerozolimą?

(Kategoria: błąd kopisty)

Ponieważ mamy do czynienia z relacjami, które zostały spisane tysiące lat temu, nie spodziewajmy się, że oryginały będą w naszym posiadaniu dzisiaj, ponieważ dawno by się rozpadły. Jesteśmy zatem zależni od kopii zaczerpniętych z kopii tych oryginałów, które z kolei były nieprzerwanie przepisywane przez wieki. Ci, którzy kopiowali, mieli skłonność do popełniania dwóch rodzajów błędów skrybów. Jedna dotyczyła pisowni imion własnych, a druga liczb.

Te dwa przykłady rozbieżności liczbowych mają tutaj związek z dekadą w podanej liczbie. Mówi się, że Achazjasz miał 22 lata w 2 Królów 8:26; podczas gdy w 2 Kronik 22:2 mówi się, że Achazjasz miał 42. Na szczęście w tekście biblijnym jest wystarczająco dużo dodatkowych informacji, aby pokazać, że prawidłowa liczba to 22. Wcześniej w 2 Król. 8:17 autor wspomina, że ​​ojciec Ochozjasza Joram ben Ahab miał 32 lata, gdy został królem, a zmarł osiem lat później, w wieku 40 lat. Zatem Achazjasz nie mógł mieć 42 lat w chwili śmierci ojca w wieku 40 lat! Takie błędy skrybów w najmniejszym stopniu nie zmieniają żydowskich czy chrześcijańskich wierzeń. W takim przypadku inna część Pisma często poprawia błąd (2 Król. 8:26 w tym przypadku). Musimy też pamiętać, że skrybowie odpowiedzialni za kopie byli skrupulatnie uczciwi w posługiwaniu się tekstami biblijnymi. Dostarczyli je tak, jak je otrzymali, nie zmieniając nawet oczywistych błędów, których jest naprawdę niewiele.

(Patrz następne pytanie, aby uzyskać bardziej dogłębną prezentację na temat tego, jak skrybowie mogą błędnie interpretować liczby w rękopisach)

6. Czy Jehojachin miał 18 lat (2 Królów 24:8) czy 8 lat (2 Kronik 36:9), kiedy został królem Jerozolimy?

(Kategoria: błąd kopisty)

Po raz kolejny w kontekście tych dwóch fragmentów jest wystarczająco dużo informacji, aby powiedzieć nam, że 8 jest błędem, a 18 prawdziwe. 8-latek jest niezwykle młody, by objąć przywództwo w rządzie. Są jednak komentatorzy, którzy twierdzą, że jest to całkowicie możliwe. Utrzymują, że gdy Jehojachin miał osiem lat, jego ojciec mianował go współregentem, aby mógł zostać przeszkolony w obowiązkach kierowania królestwem. Następnie Jehojachin został oficjalnie królem w wieku osiemnastu lat, po śmierci ojca.

Bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest jednak to, że jest to kolejny przypadek błędu skryby, często potwierdzony liczbami. Pomocne może być tutaj wtrącenie, że istniały trzy znane sposoby pisania liczb w języku hebrajskim. Najwcześniej po serii notacji używanych przez żydowskich osadników w V wieku p.n.e. Elephantine Papiri (opisane bardziej szczegółowo poniżej) następował system, w którym zamiast liczb używano liter alfabetu. Wprowadzono kolejny system, w którym pisownię liczb w całości przepisał cech so-perim. Na szczęście mamy duży zbiór dokumentów w papirusie z tych trzech źródeł, do których możemy się odwołać.

Podobnie jak w przypadku wielu z tych rozbieżności liczbowych, zmienia się numer dekady. Warto zauważyć, że zapisy liczbowe używane przez żydowskich osadników w V wieku pne Elephantine Papiri, w czasach Ezdrasza i Nehemiasza, z których pochodzi ten fragment, świadczy o wcześniejszej formie zapisu liczbowego. Składało się to z poziomego pociągnięcia zakończonego skierowanym w dół hakiem na prawym końcu, reprezentującym liczby w dziesiątkach (a zatem dwa poziome pociągnięcia jeden nad drugim byłyby 20). Pionowe pociągnięcia były używane do reprezentowania czegokolwiek poniżej dziesięciu. Tak więc osiem to /III IIII, a osiemnaście to /III IIII z dodaną linią poziomą i hakiem skierowanym w dół nad nią. Podobnie dwadzieścia dwa to /po mnie dwa haki poziome, a czterdzieści dwa /dwa zestawy haczyków poziomych.

Jeśli więc pierwotny rękopis, z którego wykonywano kopię, był zamazany lub zamazany, kopista mógł przeoczyć jeden lub więcej zapisów dziesięcioletnich. Jest o wiele mniej prawdopodobne, że kopista omyłkowo zobaczyłby dodatkowe dziesięć kresek, których nie było w jego oryginale, niż gdyby nie zauważył tego, który został zamazany.

W New International Version (NIV) Biblii poprawki zostały uwzględnione w tekstach. Jednak dla jasności w przypisach na dole strony wspomniano, że wcześniejsze hebrajskie MSS zawierają błąd skrybów, podczas gdy w Septuagincie MSS i syryjskim, a także w jednym hebrajskim MSS znajdują się poprawne cyfry. Poprawianie cyfr ma sens dopiero po zauważeniu błędu skryby. To jednak w żaden sposób nie neguje autentyczności ani autorytetu pism, które posiadamy.

Potwierdzenie tego rodzaju błędu kopistycznego znajdujemy również u różnych pisarzy pogańskich. Na przykład w inskrypcji naskalnej z Behistuna ustanowionej przez Dariusza 1 znajdujemy, że liczba 38 podaje liczbę zabitych armii Frady jako 55 243, z 6572 jeńcami, zgodnie z kolumną babilońską. Kopie tego napisu znalezione w samym Babilonie odnotowują liczbę więźniów jako 6973. Jednak w aramejskim tłumaczeniu tej inskrypcji odkrytej na Elefantynie w Egipcie liczba więźniów wynosiła tylko 6972.

Podobnie w numerze 31 tej samej inskrypcji, kolumna babilońska podaje 2045 jako liczbę zabitych w zbuntowanej armii Frawartisha, wraz z 1558 jeńcami, podczas gdy kopia aramejska liczy ponad 1575 więźniów.

7. Czy król Jehojachin rządził Jerozolimą przez trzy miesiące (2 Król. 24:8), czy przez trzy miesiące i dziesięć dni (2 Kronik 36:9)?

(Kategoria: niezrozumienie intencji autora)

Tutaj znowu, jak stwierdziliśmy w wyzwaniu nr 2 i 4, autor Kronik podał bardziej szczegółową numerację, podczas gdy autor Królów po prostu zaokrągla liczbę miesięcy, zakładając, że dodatkowe dziesięć dni nie jest wystarczająco znaczące wspomnieć.

8. Czy wódz mocarzy Dawida podniósł swoją włócznię i zabił 800 ludzi (2 Sm 23:8), czy tylko 300 ludzi (1 Kronik 11:11)?

(Kategoria: źle zrozumiał kontekst historyczny lub źle zrozumiał intencje autora)

Jest całkiem możliwe, że obaj autorzy mogli opisać dwa różne incydenty, choć przez tego samego człowieka, lub jeden autor mógł tylko częściowo wspomnieć o tym, co drugi autor wspomina w całości.

9. Czy Dawid przywiózł Arkę Przymierza do Jerozolimy po pokonaniu Filistynów (2 Samuela 5 i 6) czy przed (1 Kronik, rozdziały 13 i 14)?

(Kategoria: nie przeczytanie całego tekstu)

To naprawdę nie jest problem. Shabbir Ally powinien kontynuować czytanie dalej do 1 Kronik 15, ponieważ wtedy zobaczyłby, że Dawid przyniósł Arkę po pokonaniu Filistynów. Powodem tego jest to, że Izraelici dwukrotnie przenieśli Arkę Przymierza. Za pierwszym razem przenieśli ją z Baala, przed pokonaniem Filistynów, jak widzimy w 2 Księdze Samuela 5 i 6 oraz w 1 Księdze Kronik 15. Kiedy prorok Samuel opowiada o zwycięstwie Dawida nad Filistynami, mówi nam o obu przypadkach kiedy Arka została przeniesiona. Jednak w 1 Kronice kolejność jest następująca: Arka została najpierw przeniesiona z Baala; potem Dawid pokonał Filistynów; wreszcie Arka została przeniesiona z Domu Obed-Edoma.

Dlatego te dwa rachunki wcale nie są sprzeczne. To co mamy tutaj, to po prostu jeden prorok decydujący się przekazać nam od razu pełną historię Arki (zamiast odnosić się do niej później) i inny przedstawiający historię w inny sposób. W obu przypadkach czas wydarzeń jest taki sam.

To samo można powiedzieć o Koranie. W Surze 2 zostajemy zapoznani z upadkiem Adama, potem Izraelitom okazuje się miłosierdzie Boże, potem utonięcie faraona, potem Mojżesz i Złote Cielę, po czym Izraelici skarżą się na jedzenie i wodę, a następnie jesteśmy przedstawieni ponownie opis złotego cielca. Następnie czytamy o Mojżeszu i Jezusie, potem czytamy o Mojżeszu i złotym cielcu, a potem o Salomonie i Abrahamie. Jeśli ktoś chce mówić o chronologii, co Mojżesz ma wspólnego z Jezusem, a Salomon z Abrahamem? Chronologicznie sura powinna zacząć się wraz z upadkiem Adama, a następnie przenieść się do Kaina i Abla, Henocha, Abrahama, Lota, Izaaka, Jakuba i Ezawa, Józefa, synów Izraela i Mojżesza, w tej kolejności. Jeśli tak rażące pomieszanie chronologiczne można znaleźć w tej surze Koranu, to Shabbir dobrze by to wyjaśnił, zanim skrytykował to, co uważają za błąd w Biblii.

10. Czy Noe miał przynieść 2 pary wszystkich żywych stworzeń (Księga Rodzaju 6:19-20), czy też miał przynieść 7 par „czystych” zwierząt (Księga Rodzaju 7:2; zob. też Księga Rodzaju 7:8,9)?

(Kategoria: błędnie zacytowano tekst)

To rzeczywiście dziwne pytanie. Jest oczywiste, że Shabbir Ally błędnie zacytował tekst w 6. rozdziale Księgi Rodzaju, który nie wspomina o żadnych „czystych” zwierzętach w tym fragmencie, podczas gdy rozdział siódmy wyraźnie rozróżnia między czystymi i nieczystymi zwierzętami. Księga Rodzaju 7:2 mówi, że Noe miał przywieźć 7 par „czystych” zwierząt i 2 pary każdego rodzaju „nieczystego” zwierzęcia. Dlaczego Shabbir nie wspomniał o drugiej połowie tego wersetu, który przewiduje dwie pary w swoim wyzwaniu? Oczywiste jest, że nie ma rozbieżności między tymi dwoma zeznaniami. Problemem jest samo pytanie.

Shabbir próbuje poprzeć swój argument, wspominając, że wersety 8 i 9 rozdziału 7 dowodzą, że tylko dwie pary weszły do ​​arki. Jednak wersety te nie mówią nic o dwóch parach wchodzących do arki. Mówią po prostu, że do arki weszły pary czystych i nieczystych zwierząt lub ptaków i stworzeń.

Powód włączenia siedmiu czystych gatunków jest doskonale oczywisty: miały one być używane do ofiarnego kultu po ustąpieniu potopu (jak w rzeczywistości były, zgodnie z Księgą Rodzaju 8:20). Oczywiście, gdyby nie było więcej niż dwóch z każdego z tych czystych gatunków, wyginęłyby przez złożenie ich w ofierze na ołtarzu. Ale w przypadku nieczystych zwierząt i ptaków wystarczyłaby jedna para, ponieważ nie byłyby potrzebne do krwawej ofiary.

11. Czy Dawid schwytał 1700 jeźdźców króla Zoba (2 Samuela 8:4), czy było to 7000 (1 Kronik 18:4)?

(Kategoria: błąd kopisty)

Istnieją dwa możliwe rozwiązania tych różnych liczb. Pierwsze, autorstwa Keila i Delitzsha (strona 360), jest najbardziej przekonującym rozwiązaniem. Utrzymują, że słowo oznaczające rydwan (rekeb) zostało przypadkowo pominięte przez skrybę podczas przepisywania 2 Samuela 8:4 i że druga liczba, 7000 (dla parasim „jeźdźców”), została z konieczności zredukowana do 700 z 7000, które widział w jego Worlage z tego prostego powodu, że nikt nie napisałby 7000 po tym, jak on napisał 1000 wcześniej. Pominięcie rekeb mogło nastąpić w przypadku wcześniejszego skryby, a redukcja z 7000 do 700 byłaby kontynuowana w kolejnych kopiach przez późniejszych skrybów. Jednak według wszelkiego prawdopodobieństwa liczba z Kronik jest słuszna i liczby Samuela powinny zostać skorygowane, aby się z tym zgadzały.

Drugie rozwiązanie wychodzi z założenia, że ​​liczba została zmniejszona do 700, ponieważ odnosi się do 700 rzędów, z których każdy składa się z 10 konnych, co daje w sumie 7000. (Archer 1982:184: Keil & Delitzsch 1949:360; Light of Life II 1992:182)

12. Czy Salomon miał 40 000 stajni dla swoich koni (1 Król. 4:26) lub 4000 stajni (2 Kronik 9:25)?

(Kategoria: błąd kopisty lub niezrozumienie kontekstu historycznego)

Istnieje wiele sposobów odpowiedzi na te zagadkowe różnice. Najbardziej prawdopodobny jest analogiczny do tego, co znaleźliśmy wcześniej w wyzwaniach numer pięć i sześć powyżej, gdzie liczba dziesięcioletnia została wymazana lub zniekształcona z powodu ciągłego używania.

Inni uważają, że stajnie wymienione w 2 Kronikach były duże i mieściły po 10 koni każdy (czyli rząd dziesięciu boksów). Dlatego 4000 tych dużych stajni byłoby równoznaczne z 40 000 małymi.

Inny komentator utrzymuje, że liczba stajni zapisana w 1 Królów była liczbą z początku panowania Salomona, podczas gdy liczba zapisana w 2 Kronikach to liczba stajnipod koniec jego panowania. Wiemy, że Salomon rządził przez 40 lat; bez wątpienia w tym okresie nastąpiło wiele zmian. Jest całkiem prawdopodobne, że zmniejszył rozmiar armii, którą zostawił mu ojciec David.

(Światło Życia II 1992:191)

13. Według autora, czy Baasza, król Izraela, zmarł w 26 roku panowania króla Asy (1 Król. 15:33), czy też żył jeszcze w 36. roku (2 Kronik 16:1)?

(Kategoria: niezrozumienie kontekstu historycznego lub błąd kopisty)

Istnieją dwa możliwe rozwiązania tego problemu. Po pierwsze, uczeni, którzy przyjrzeli się tym fragmentom, doszli do wniosku, że 36 rok Asy należy obliczyć od wycofania się 10 plemion z Judy i Beniamina, co doprowadziło do podziału kraju na Judę i Izrael. Jeśli spojrzymy na to z tej perspektywy, 36. rok podzielonej monarchii przypada na 16 rok panowania Asy. Potwierdza to Księga Królów Judy i Izraela, a także współczesne zapisy, które są zgodne z tą konwencją. (uwaga: po pełniejsze wyjaśnienie tej teorii, zobacz Archer, str. 225-116).

Keil i Delitzsch (s. 366-367) woleli traktować liczbę 36 w 2 Kronik 16:1 i liczbę 35 w 15:19 jako błąd kopisty, odpowiednio dla 16 i 15. Ten problem jest podobny do pytania numer pięć i sześć powyżej. W tym przypadku jednak liczby zostały zapisane przy użyciu alfabetu hebrajskiego (zamiast egipskiego typu wielokrotnych kresek używanego w papirusach Elefantyńskich, o których mowa w pytaniach 5 i 6). Jest zatem całkiem możliwe, że liczbę 16 można dość łatwo pomylić z 36. Powodem tego jest to, że aż do VII wieku p.n.e. litera yod (10) bardzo przypominała literę lamed (30), z wyjątkiem dwóch dołączonych maleńkich kresek. na lewo od głównych pionowych kresek. Wystarczyło tylko rozmazać plamę po nadmiernym zużyciu tej zwojowej kolumny, aby sprawić, że yod wyglądał jak lamed. Możliwe że błąd ten pojawił się po raz pierwszy we wcześniejszym fragmencie, w 2 Kronik 15:19 (z 35 błędnie skopiowanymi z oryginału 15); następnie, aby zachować spójność w 16:1, ten sam skryba (a może późniejszy) doszedł do wniosku, że 16 musi być błędem dla 36 i odpowiednio to zmienił w swojej kopii.

(Łucznik 1982:226: Keil & Delitzsch 1949:366-367; Światło życia II 1992:194)

14. Czy Salomon wyznaczył 3600 nadzorców (2 Kronik 2:2) do budowy świątyni, czy tylko 3300 (1 Król. 5:16)?

(Kategoria: niezrozumienie intencji autora)

Nie jest to duży problem. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest to, że autor 2 Kronik uwzględnił 300 mężczyzn, którzy zostali wybrani jako rezerwiści na miejsce wszelkich nadzorców, którzy zachorowali lub zmarli podczas gdy autor fragmentu 1 Krl 5:16 zawiera tylko nadzoru. W grupie liczącej 3300 osób z pewnością wystąpiły choroby i śmierć, co wymagało rezerw, które byłyby wzywane w razie potrzeby.

(Światło Życia II 1992:192)

15. Czy Salomon zbudował obiekt zawierający 2000 wanien (1 Król. 7:26) lub ponad 3000 (2 Kronik 4:5)?

(Kategoria: niezrozumienie intencji autora lub błąd kopisty)

Hebrajski czasownik tłumaczony na „zamknięty” i „trzymany” różni się od czasownika przetłumaczonego na „otrzymany”; a znaczenie może być takie, że morze zawierało zwykle 2000 wanien. Ale po napełnieniu do maksymalnej pojemności przyjmował i mieścił 3000 wanien. Tak więc kronikarz po prostu wspomina o ilości wody, która uczyniła morze raczej płynącym źródłem niż spokojnym rozlewiskiem. To informuje nas, że do całkowitego napełnienia morza, które zwykle zawierało 2000 galonów, potrzeba było 3000 galonów wody.

Inne rozwiązanie podąża za wspomnianym wcześniej tematem, że liczba w liternictwie hebrajskim dla 2000 została pomylona przez skrybę z podobną liczbą alfabetyczną dla liczby 3000.

Należy zauważyć, że Shabbir (w debacie 25 lutego 1998 przeciwko Jayowi Smithowi w Birmingham w Wielkiej Brytanii) zacytował tę „sprzeczność” i dodał do niej mówiąc, że jeśli wanna ma średnicę 10 łokci, to nie może mieć obwodu równego 30 łokci, jak mówi tekst (ponieważ „pi” oznacza, że ​​miałby obwód 31,416 lub 9,549 średnicy).

Shabbir skomentował żartobliwie: „Znajdź mi taką kąpiel, a zostanę w niej ochrzczony!” Ale Shabbir nie przeczytał poprawnie tekstu lub po prostu szukał taniego żartu. Czemu? Bo w tekście jest napisane, że miała około 8 cm grubości i miała obwódkę w kształcie lilii. Dlatego zależy to od tego, skąd mierzysz. Górna lub dolna część obręczy lub wewnętrzna lub zewnętrzna strona naczynia dadzą inną średnicę; i w zależności od tego, czy mierzysz na górze, czy w węższym miejscu, otrzymasz inny obwód.

Innymi słowy, Shabbir może zostać ochrzczony, jeśli komuś przeszkadza zrobienie repliki!

(Haley str. 382; Światło życia II 1992:192)

16-21. Czy liczba Izraelitów uwolnionych z niewoli babilońskiej jest poprawna w Ezdraszu (Ezdrasz 2:6, 8, 12, 15, 19, 28) czy w Nehemiaszu (Nehemiasza 7:11, 13, 17, 20, 22, 32)?

(uwaga: ponieważ numery 16-21 dotyczą tego samego spisu, uwzględniłem je jako jeden)

(Kategoria: niezrozumiany kontekst historyczny)

W rozdziale 2 Księgi Ezdrasza i rozdziale 7 Księgi Nehemiasza na obu listach Izraelitów powracających z Babilonu do Judei pojawia się około trzydziestu trzech rodzin. Z tych 33 rodzin wymienionych u Ezdrasza i Nehemiasza, dziewiętnaście rodzin ma tyle samo członków, podczas gdy czternaście wykazuje rozbieżności w liczbie członków w obrębie tych rodzinny (chociaż Shabbir wymienia tylko sześć z nich). Dwie z rozbieżności różnią się o 1, jedna o 4, dwie o 6, dwie o 9, inna o 11, kolejne dwie o 100, kolejna o 201, inna o 105, kolejna rodzina o 300, a największą różnicą jest liczba synów Azgada, różnica 1100 między relacjami Ezdrasza 2 i Nehemiasza 7.

Jak zatem mamy wytłumaczyć 14 rozbieżności? Odpowiedź jest dość prosta i Shabbir, gdyby przeprowadził jakiekolwiek studium historii tych dwóch relacji, nigdy nie zadałby sobie trudu, by tracić czas na zadawanie tych pytań. Fakt, że istnieją obok siebie zarówno podobieństwa, jak i rozbieżności, powinien również wskazać mu rozwiązanie (jak ty, który to czytasz, prawdopodobnie nawet teraz wnioskujesz).

Istnieją dwa ważne czynniki, o których należy pamiętać, patrząc na te rozbieżności między tymi dwiema listami. Pierwszym jest prawdopodobieństwo, że chociaż członkowie tych rodzin na początku zapisali swoje nazwiska jako zamierzający odejść. W okresie przygotowań niektórzy prawdopodobnie umarli, innym zapobiegła choroba lub inne nie do pokonania przeszkody. Tak że ostateczna liczba która rzeczywiście poszła, nie była taka sama, jak tych którzy zamierzali iść. Każdy, kto zaplanował wycieczkę szkolnym autokarem na plażę, może zrozumieć, jak typowy jest to scenariusz.

Drugim i ważniejszym czynnikiem są odmienne okoliczności, w jakich sporządzono oba rejestry, o czym Shabbir zdaje się zupełnie nie wiedzieć. Rejestr Ezdrasza został sporządzony jeszcze w Babilonie (w latach 450 pne), przed powrotem do Jerozolimy (Ezdrasz 2:1-2), podczas gdy spis Nehemiasza został sporządzony w Judei (około 445 pne), po tym, jak mury Jerozolimy został odbudowany (Nehemiasza 7:4-6). Upływ tylu lat między tymi dwiema listami (od 5 do 10 lat) z pewnością miałby wpływ na liczebność każdej rodziny z powodu śmierci lub z innych przyczyn.

Większość uczonych uważa, że ​​Nehemiasz zapisał ludzi, którzy rzeczywiście przybyli do Jerozolimy pod przywództwem Zorobabela i Jeszuy w 537 lub 536 pne (Nehemiasza 7:7). Z drugiej strony Ezra używa wcześniejszej listy tych, którzy pierwotnie ogłosili zamiar dołączenia do karawany powracających kolonistów z powrotem do Babilonu, w 450 roku pne.

Rozbieżności między tymi dwiema listami wskazują na to, że pojawiły się nowe czynniki, które zmieniły ich zdanie. Niektórzy mogli popaść w spór, inni mogli odkryć biznesowe powody, aby opóźnić wyjazd na później. Podczas gdy w niektórych przypadkach z pewnością były jakieś choroby lub śmierć, a w innych mogło być kilku rekrutów w ostatniej chwili spośród tych, którzy jako pierwsi podjęli decyzję aby pozostać w Babilonie. Tylko klany lub grupy miast przyszły ze zmniejszoną liczbą. Cała reszta zbierała rekrutów w ostatniej chwili, od jednego do 1100.

Kiedy patrzymy na nazwiska, okazuje się, że niektóre imiona są wymieniane w alternatywnych formach. Wśród ówczesnych Żydów (a także mieszkających na Wschodzie) osoba miała imię, tytuł i nazwisko. Tak więc dzieci Harifa (Nehemiasza 7:24) są dziećmi Jory (Ezdrasza 2:18), podczas gdy dzieci Sii (Nehemiasza 7:47) są również dziećmi Siahy (Ezdrasz 2:44).

Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, różnice w sumach, które pojawiają się w tych dwóch zestawieniach, nie powinny nikogo dziwić. Ten sam rodzaj arbitrażu i ścierania towarzyszył każdej dużej migracji w historii ludzkości.

(Łucznik 1982:229-230 i Światło życia II 1992:219-220)

22. Zarówno Ezdrasz 2:64, jak i Nehemiasz 7:66 zgadzają się, że suma dla całego zgromadzenia wynosiła 42 360, ale czy tyle wychodzi kiedy dodamy, Ezdrasz – 29 818 i Nehemiasz – 31.089?

(Kategoria: błąd kopisty)

Możliwe są dwie odpowiedzi na ten pozorny dylemat. Po pierwsze, jest to najprawdopodobniej błąd kopisty. Oryginalne teksty musiały mieć poprawne sumy, ale gdzieś w linii przekazu skryba popełnił błąd w jednej z list i zmienił sumę w drugiej tak, aby się zgadzały, bez uprzedniego zsumowania liczb dla rodziny na każdej liście. Istnieje sugestia, że ​​późniejszy skryba po przepisaniu tych list celowo zapisał sumy dla całego zgromadzenia, które było w Jerozolimie w jego czasie, a ponieważ było to później, byłoby większe.

Druga możliwość została przedstawiona przez uczonego badacza Starego Testamentu R.K. Harrison, który sugeruje, że w każdym razie liczba 42 000 może być metaforyczna, podążając „… wzorem Exodusu i podobnych tradycji, gdzie duże liczby były używane jako symbole wielkości Boga, a w tym konkretnym przypadku wskazując triumfalne wyzwolenie, jakie Bóg osiągnął dla swego zniewolonego ludu” (Harrison 1970:1142-1143).

Takie błędy nie zmieniają historyczności relacji, ponieważ w takich przypadkach inna część Pisma zwykle poprawia błąd (w tym przypadku dodane sumy). Jak napisał kiedyś znany komentator Matthew Henry: „Niewiele książek nie jest drukowanych bez błędów; jednak autorzy nie wypierają się ich z tego powodu, a błędów prasy nie przypisuje się autorowi. Szczery czytelnik poprawia je przez kontekst lub porównując je z inną częścią dzieła”.

(Światło Życia II 1992:201, 219)

23. Czy zgromadzeniu towarzyszyło 200 śpiewaków (Ezdrasz 2:65) lub 245 śpiewaków (Nehemiasza 7:67)?

(Kategoria: błąd kopisty)

Podobnie jak w pytaniu nr 7, jest to błąd kopisty, gdzie skryba kopiujący liczby z relacji Ezdrasza po prostu zaokrąglił liczbę z 245 do 200.

24. Czy imię matki króla Abijasza było Micheasz, córka Uriela z Gibei (2 Kronik 13:2), czy Maacha, córka Absaloma (2 Kronik 11:20 i 2 Samuela 13:27)?

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

Ta pozorna sprzeczność polega na zrozumieniu hebrajskiego słowa bat, odpowiadającego angielskiej córce. Chociaż zwykle używa się go do określenia potomka kobiety w pierwszym pokoleniu, może w równym stopniu odnosić się do dalszego pokrewieństwa. Przykładem tego jest 2 Samuela 1:24, który stwierdza: „Córki Izraela, płaczcie nad Saulem…”. Ponieważ jest to około 900 lat po tym, jak Izrael (zwany także Jakubem) rzeczywiście żył, jasne jest, że odnosi się to do Izraelity kobiety, jego dalekie żeńskie potomstwo.

W tym świetle „sprzeczność” znika. 2 Kronik 13:2 słusznie stwierdza, że ​​Micheasz jest córką Uriela. Możemy założyć, że Uriel poślubił Tamar, jedyną najbliższą córkę Absaloma. Razem mieli Micheasza, który następnie poślubił króla Rechoboama i została matką Abijasza. 2 Kronik 11:20 i 1 Krl 15:2, stwierdzając, że Maacha była córką Absaloma, po prostu powiąż ją z jej bardziej znanym dziadkiem, a nie mniej znanym ojcem, aby wskazać jej królewski rodowód. Abishalom jest odmianą Absaloma, a Michaiah jest odmianą Maachah. Dlatego drzewo genealogiczne wygląda tak:

       Absalom/Abisalom

               |

             Tamar —– Uriel

                    |

Rechoboam —– Maachah/Michaiah

          |

        Abijasz

25. Jozue i Izraelici zdobyli (Jozuego 10:23,40) czy nie zdobyli Jerozolimę? (Jozuego 15:63) 

(Kategoria: źle przeczytałem tekst)

Krótka odpowiedź brzmi: nie w tej kampanii. Podane wersety są w pełnej harmonii, a zamieszanie wynika wyłącznie z błędnego odczytania danego fragmentu.

W Jozuego 10 ginie król Jerozolimy: jego miasto nie zostaje zdobyte (wersety 16-18 i 22-26). Pięciu królów amoryckich i ich armie opuściło swoje miasta i wyruszyło, aby zaatakować Gibeon. Jozue i Izraelici rozgromili ich, a pięciu królów uciekło do jaskini w Makkeda, skąd żołnierze Jozuego przyprowadzili ich do Jozuego, który zabił ich wszystkich. Jeśli chodzi o ich armie, w wersecie 20 czytamy: „nieliczni, którzy zostali, dotarli do swoich ufortyfikowanych miast”, co wyraźnie wskazuje, że miasta nie zostały zdobyte. Więc to królowie, a nie ich miasta, zostali schwytani.

Jozue 10:28-42 odnotowuje resztę tej konkretnej kampanii wojskowej. Stwierdza, że ​​zdobyto i zniszczono kilka miast: Makkeda, Libna, Lachisz, Eglon, Hebron i Debir. Wszystkie te miasta znajdują się na południowy zachód od Jerozolimy. Król Gezer i jego armia zostali pokonani w polu, pomagając Lachisz (werset 33), a w wersecie 30 dokonano porównania z wcześniejszym zdobyciem Jerycha, ale żadne z tych dwóch ostatnich miast nie zostało zdobyte w tym czasie. Wersety 40 i 41 wyznaczają granice tej kampanii, która miała miejsce na południe i zachód od Jerozolimy. Co ważne, Gibeon, wschodnia granica tej kampanii, wciąż znajduje się około 10 mil na północny zachód od Jerozolimy.

Dlatego Jerozolima nie jest określona jako zdobyta w Jozuego 10. To całkowicie zgadza się z Jozuem 15:63, który stwierdza, że ​​Juda nie może wyprzeć Jebusytów z Jerozolimy.

26. Czy Jakub (Mateusz 1:16) czy Heli (Ew. Łukasza 3:23) był ojcem Józefa i mężem Marii?

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

Odpowiedź na to jest prosta, ale wymaga wyjaśnienia. Większość dzisiejszych uczonych zgadza się, że Mateusz podaje genealogię Józefa, a Łukasz genealogię Marii, czyniąc Jakuba ojcem Józefa, a Heli ojcem Marii.

Pokazują to dwie narracje o narodzinach z dziewicy. Mateusz 1:18-25 opowiada historię tylko z perspektywy Józefa, podczas gdy Łukasz 1:26-56 jest opowiadany w całości z punktu widzenia Marii.

Logiczne pytanie, które należy zadać, brzmi: dlaczego Józef jest wymieniony w obu genealogiach? Odpowiedź jest znowu prosta. Łukasz kieruje się ścisłą tradycją hebrajską, wymieniając tylko mężczyzn. Dlatego w tym przypadku Maryja jest oznaczona imieniem męża.

To rozumowanie jest wyraźnie poparte dwoma liniami dowodowymi. W pierwszym, każde imię w greckim tekście genealogii Łukasza, z jednym wyjątkiem Józefa, poprzedzone jest przedimkiem określonym (np. „the” Heli, „the” Mattath). Chociaż nie jest to oczywiste w tłumaczeniach na język angielski, uderzyłoby to każdego czytającego grecki, który zdałby sobie sprawę, że chodzi o linię żony Józefa, mimo że użyto jego imienia.

Drugą linią dowodową jest Talmud Jerozolimski, źródło żydowskie. Uznaje to genealogię Maryi, odnosząc się do niej jako do córki Helego (Haggah 2:4).

(Fruchtenbaum 1993:10-13)

27. Czy Jezus pochodził od Salomona (Mateusza 1:6) czy od Natana (Ew. Łukasza 3:31), którzy obaj są synami Dawida?

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

Wiąże się to bezpośrednio z „sprzecznością” 26. Po wykazaniu, że Mateusz podaje genealogię Józefa, a Łukasz genealogię Marii, jasne jest że Józef pochodził od Dawida przez Salomona, a Maria przez Natana.

28. Czy Jechoniasz (Ew. Mateusza 1:12) czy Neri (Ew. Łukasza 3:27) był ojcem Szealtiela?

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

Po raz kolejny problem ten znika, gdy zrozumie się że od Dawida do Jezusa podane są dwie różne genealogie, zarówno Maryi jak i Józefa (zob. #26). Dwie różne genealogie oznaczają dwóch różnych mężczyzn o imieniu Shealtiel, pospolitym hebrajskim imieniu. Dlatego nie dziwi fakt, że oboje mieli różnych ojców!

29. Który syn Zorobabela był przodkiem Jezusa Chrystusa, Abiuda (Mateusza 1:13) czy Rhesy (Łukasza 3:27), a co ze Zorobabelem w (1 Kronik 3:19-20)?

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

Podobnie jak w przypadku #28, dwa różne Shealtiels wymagają dwóch różnych Zerubbabelów, więc nie ma problemu, że ich synowie mieli różne imiona.

Nie powinno nas dziwić, że w pochodzeniu zarówno Marii, jak i Józefa istniał Zorobabel, syn Szealtiela. Mateusz mówi nam, że ojciec Józefa miał na imię Jakub. Oczywiście Biblia opisuje innego Józefa, syna Jakuba, który wyrósł na drugiego najpotężniejszego władcę w Egipcie (Księga Rodzaju 37-47). Nie widzimy potrzeby sugerowania, że ​​ci dwaj mężczyźni są jednym i tym samym, więc nie powinniśmy mieć problemu z dwoma mężczyznami o imieniu Zorobabel, syn Szealtiela.

Zorobabel wspomniany w 1 Kronik 3:19,20 z łatwością może być trzeci. Znowu nie sprawia to żadnego problemu: w Ewangeliach jest kilka Marii, ponieważ było to imię pospolite. To samo może być tutaj. Ten Zorobabel byłby wówczas kuzynem tego, o którym mowa w Mateusza 1:12,13. Porównanie Mateusza i 1 Kronik daje następujące możliwe drzewo genealogiczne:

Jehojachin

    |

Shealtiel—-Malkiram—-Pedaiah—-Szenazzar—-Jekamiah—-Hoshama—-Nedabiah—-…

    | |

Zerubbabel Zerubbabel—-Shimei—-…

    | |

  Abiud 7 synów

    | (1 Ch. 3:19,20)

    |

  Józefa

30. Czy Joram (Mt 1:8) lub Amazjasz (2 Kronik 26:1) był ojcem Uzjasza?

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

Ta odpowiedź ma podobny charakter jak w #24. Podobnie jak hebrajski bat (córka) może być użyty do określenia bardziej odległego potomka, tak samo hebrajski ben (syn). W Ewangelii Mateusza 1:1 o Jezusie mowa jest jako o synu Dawida, syna Abrahama. Obie genealogie śledzą pochodzenie Jezusa przez obu tych mężczyzn, ilustrując użycie słowa „syn”. Chociaż nie zachowały się żadne hebrajskie rękopisy ewangelii Mateusza, jasne jest, że był on Żydem piszącym z hebrajskiego punktu widzenia, a zatem całkowicie zaznajomiony z hebrajską koncepcją synostwa.

Mając to na uwadze, można łatwo wykazać, że Amazjasz był bezpośrednim ojcem Uzjasza (zwanego też Azariaszem). Z drugiej strony Joram/Jehoram był prapradziadkiem Uzzjasza i bezpośrednim przodkiem. Linia idzie Joram/Jehoram – Achazjasz – Joasz – Amazjasz – Azariasz/Uzjasz (2 Kronik 21:4-26:1).

Teleskopowanie genealogii Józefa przez Mateusza jest całkiem do przyjęcia, ponieważ jego celem jest po prostu wskazanie drogi pochodzenia. Komentuje w 1:17, że były trzy zestawy czternastu pokoleń. Świadczy to o jego zamiłowaniu do liczb i łączy się bezpośrednio z określeniem Jezusa jako syna Dawida. W języku hebrajskim każdej literze przypisywana jest wartość. Całkowita wartość imienia Dawid wynosi czternaście i prawdopodobnie dlatego Mateusz podaje tylko czternaście pokoleń w każdej sekcji, aby podkreślić pozycję Jezusa jako syna Dawida.

31. Czy Jozjasz (Mt 1:11) lub Jehojakim (1 Kronik 3:16) był ojcem Jechoniasza?

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

To pytanie jest zasadniczo takie samo jak #30. Jehojakim był ojcem Jechoniasza, a Jozjasz jego dziadkiem. Jest to całkiem do przyjęcia i wynika z estetycznego teleskopowania genealogii Mateusza, a nie z jakiegokolwiek błędu.

32. Czy było czternaście (Mt 1:17) lub trzynaście (Mt 1:12-16) pokoleń od niewoli babilońskiej do Chrystusa?

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

Jak wyraźnie stwierdza Mateusz (1:17), było ich czternaście. W pierwszej części znajduje się czternaście nazwisk, w drugiej piętnaście, aw trzeciej czternaście. Być może najprostszym sposobem rozwiązania tego problemu jest zasugerowanie, że w pierwszej i trzeciej części pierwsza i ostatnia osoba są uwzględnione jako pokolenie, podczas gdy w drugiej nie. W każdym razie, ponieważ Mateusz wyraźnie przedstawił swoją genealogię, nie bez powodu, błąd z jego strony nie został w żaden sposób udowodniony. Jeśli przypadkiem inne nazwisko lub dwa zniknęły z listy w oryginale, przez błąd pisarza, nie możemy tego wiedzieć. Bez względu na rzeczywistą sytuację można podać proste wyjaśnienie, jak powyżej.

33. Kto był ojcem Szeli; Kainan (Łukasz 3:35-36) czy Arfaksad (Rodzaju 11:12)?

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

Chociaż nie jest możliwa jednoznaczna odpowiedź, można znaleźć wiarygodne wyjaśnienie. Najbardziej prawdopodobną odpowiedzią na to pytanie jest to, że genealogia w masoreckim tekście Księgi Rodzaju obejmuje pokolenia, podobnie jak Mateusz ze swojej listy. Kiedy patrzymy na Septuagintę (LXX), znajdujemy imię Kainana zawarte jako ojciec Szelaha, odzwierciedlające to, co znajdujemy u Łukasza. Łukasz pisząc po grecku, posłużyłby się Septuagintą jako swoim autorytetem.

W tym samym tonie, jeśli odniesiemy się do Septuaginty, kiedy spojrzymy na Księgę Rodzaju 11:12, odkryjemy, że Apharxad miał 135 lat, a nie 35 (co dałoby mu więcej czasu na bycie dziadkiem Szelaha).

34. Jan Chrzciciel był Eliaszem(Ew. Mateusza 11:14; 17:10-13) czy nie (Ew. Jana 1:19-21)?

(Kategoria: niezrozumiany kontekst historyczny)

Mateusz zapisuje Jezusa mówiącego, że Jan Chrzciciel był Eliaszem, który miał przyjść, podczas gdy Jan wydaje się zapisywać, że Jan Chrzciciel temu zaprzeczał. Powodem tej pozornej niespójności jest brak kontekstualizacji przez czytelników.

Kapłani i lewici przyszli do Jana Chrzciciela i zapytali go, czy jest Eliaszem. Całkiem zabawne pytanie, które można komuś zadać, chyba że znasz Pisma żydowskie. Albowiem Bóg mówi przez proroka Malachiasza, że ​​pośle Eliasza do ludu Izraela w określonym czasie. Dlatego, ponieważ naród żydowski oczekiwał Eliasza, pytanie jest całkiem logiczne.

John miał około 30 lat, kiedy zadano mu to pytanie. Jego rodzice już nie żyli; był jedynym synem Zachariasza z plemienia Lewiego. Kiedy więc zapytano go, czy to Eliasz, który wstąpił do nieba około 878 lat wcześniej, odpowiedź brzmiała oczywiście: „Nie, nie jestem Eliaszem”.

Pan Jezus świadczy również, choć pośrednio, że Jan nie jest Eliaszem w Ewangelii Mateusza 11:11, gdzie mówi, że Jan jest większy niż wszyscy ludzie, którzy kiedykolwiek się urodzili. Mojżesz był większy od Eliasza, ale Jan był większy od nich obu.

Co więc Jezus miał na myśli, mówiąc o Janie, że „jest Eliaszem, który miał przyjść”? Anioł Gabriel (po arabsku Jibril) rozmawia z Zachariaszem o swoim synu, Janie, który jeszcze się nie narodził, mówiąc: „On bowiem pójdzie przed nim w duchu i mocy Eliasza, aby zwrócić serca ojców ku dzieciom, a opornych ku roztropności sprawiedliwych, aby przygotować Panu lud gotowy.”. (Łukasza 1:17)

Anioł odnosi się do dwóch proroctw, Izajasza 40:3-5 (zobacz Łukasza 3:4-6, aby zobaczyć to ponownie zastosowane do Jana Chrzciciela) i Malachiasza 4:5-6 wspomnianych powyżej, które mówią: „Oto poślę wam Eliasza proroka, zanim przyjdzie ten wielki i straszny dzień PANA. On zwróci serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym nie ukarał ziemi przekleństwem, gdy przyjdę.”. Gabriel bez wątpienia mówi, że Jan jest „Eliaszem”, którego Bóg przepowiedział przez proroka Malachiasza.

Czy więc Jan był Eliaszem? Nie. Ale gdyby kapłani i lewici zapytali go: „Czy jesteś tym, o którym prorok Malachiasz nazywa Eliaszem?” John odpowiedziałby twierdząco.

Jezus w Ewangelii Mateusza 17:11-13 mówi, że proroctwo Malachiasza jest prawdziwe, ale Eliasz już przyszedł. Mówi, że ten „Eliasz” cierpiał, podobnie jak on, Jezus będzie cierpiał; „uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu”. Dlatego, gdy zrozumiemy kontekst, jest to jasne; Jan nie był dosłownym Eliaszem, ale był Eliaszem, o którym mówiło proroctwo, tym który miał (i przygotował) drogę dla Mesjasza, Jezusa, „Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata” , Jana 1:29.

35. Jezus miał odziedziczyć tron ​​Dawida? (Łukasz 1:32) czy nie (Mateusza 1:11; 1 Kronik 3:16 i Jeremiasza 36:30)

(Kategoria: źle zrozumiano użycie hebrajskiego)

Ta odpowiedź wynika bezpośrednio z tego od #26. Po wykazaniu, że genealogia Mateusza jest genealogią Józefa, z Jeremiasza 36:30 jasno wynika, że ​​żaden z fizycznych potomków Józefa nie był uprawniony do zasiadania na tronie Dawida, ponieważ on sam pochodził od Jechoniasza. Jednak, jak wyjaśnia Mateusz, Jezus nie był fizycznym potomkiem Józefa. Po wymienieniu genealogii Józefa z problemem jego potomstwa od Jechoniasza, Mateusz opowiada historię narodzin z dziewicy. W ten sposób udowadnia, jak Jezus unika problemu Jechoniasza i nadal może zasiadać na tronie Dawida. Łukasz natomiast pokazuje, że prawdziwe fizyczne potomstwo Jezusa pochodziło od Dawida, z wyjątkiem Jechoniasza, co w pełni uprawniało go do dziedziczenia tronu jego ojca Dawida. Zapowiedź anioła w Łukasza 1:32 dopełnia obrazu: „Pan Bóg da mu tron ​​jego ojca Dawida”. To boskie powołanie, wraz z jego fizycznym pochodzeniem, czyni go jedynym prawowitym następcą tronu Dawida.

(Fruchtenbaum 1993:12)

36. Jezus wjechał do Jerozolimy na jednym źrebaku (Mk 11:7; por. Łk 19:35) czy na źrebięciu i osiołku (Mt 21:7)?

(Kategoria: błędnie odczytano tekst i błędnie zrozumiano kontekst historyczny)

Oskarżenie polega na tym, że Ewangelie zaprzeczają temu, na ilu osłach Jezus wjechał do Jerozolimy. Oskarżenie to opiera się na niewłaściwym odczytaniu tekstu Mateusza i zignorowaniu jego pełnego punktu o tym wydarzeniu.

Przede wszystkim należy zauważyć, że wszyscy czterej pisarze Ewangelii odnoszą się do tego wydarzenia, brakującą wzmianką powyżej jest Jan 12:14-15. Marek, Łukasz i Jan zgadzają się, że Jezus siedział na źrebięciu. Logika pokazuje, że nie ma „sprzeczności”, ponieważ Jezus nie może jeździć na dwóch zwierzętach jednocześnie! Dlaczego więc Mateusz wspomina o dwóch zwierzętach? Powód jest jasny.

Nawet patrząc na Mateusza w odosobnieniu, z tekstu możemy wywnioskować, że Jezus nie jeździł na dwóch zwierzętach, a jedynie na źrebaku. Ponieważ w dwóch wersetach poprzedzających cytat z punktu (b) powyżej autorstwa Szabbira, Mateusza cytuje dwa proroctwa ze Starego Testamentu (Izajasza 62:11 i Zachariasza 9:9). Mateusz mówi:

„Powiedz Córce Syjonu: „Patrz, twój król przychodzi do ciebie łagodnie i jedzie na osiołku, na źrebięciu osła”.

Mateusza 21:5

Mówiąc „osioł”, a potem „na źrebaku, źrebięcie osła”, Zachariasz używa klasycznej hebrajskiej struktury zdań i poetyckiego języka znanego jako „równoległość”, po prostu powtarzając to samo ponownie w inny sposób, jako paralelne stwierdzenie. Jest to bardzo powszechne w Biblii (np. Psalm 119:105 wspomina: „Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce”, a jednak mówi to samo dwa razy z rzędu). Oczywiste jest, że mowa jest tylko o jednym zwierzęciu. Dlatego Mateusz wyraźnie mówi, że Jezus jechał tylko na źrebięciu, w porozumieniu z trzema innymi pisarzami Ewangelii.

Dlaczego więc Mateusz mówi, że źrebię i jego matkę przywieziono w wersecie siódmym? Powód jest prosty. Mateusz, który był naocznym świadkiem (w przeciwieństwie do Marka i Łukasza) podkreśla niedojrzałość źrebaka, zbyt młodego, by można go było oddzielić od matki. Ponieważ źrebak nigdy nie był dosiadany, prawdopodobieństwo było takie, że nadal był zależny od matki. Ułatwiłoby to wjazd do Jerozolimy, gdyby osiołkę-matkę poprowadzono drogą, ponieważ źrebię w naturalny sposób podążyłoby za nią, chociaż nigdy wcześniej nie nosił jeźdźca.

Tutaj znowu widzimy, że nie ma sprzeczności między relacjami synoptycznymi, a jedynie dodany szczegół ze strony Mateusza jako tego, który oglądał wydarzenie w trakcie jego trwania.

37. Szymon Piotr dowiaduje się, że Jezus był Chrystusem przez objawienie z nieba (Ew. Mateusza 16:17), czy przez Jego brata Andrzeja (Ew. Jana 1:41)?

(Kategoria: zbyt dosłowna interpretacja)

Mateusz 16:17 podkreśla, że ​​Szymon nie tylko usłyszał to od kogoś innego: Bóg mu to wyjaśnił. To nie wyklucza opowiedzenia mu przez inne osoby. Chodzi o to, że Pan Jezus nie tylko zapytał go o to co o nim mówili inni. Żył i pracował z Jezusem, było dla niego jasne, że Jezus nie był nikim innym jak Chrystusem (Mesjaszem), Synem Boga Żywego.

Jezus nie zapytał: „Kim słyszeliście, że jestem?” ale: „Kim mówisz, że jestem?” Między tymi dwoma pytaniami jest cała różnica i Piotr nie miał już żadnych wątpliwości.

38. Jezus po raz pierwszy spotkał Szymona Piotra i Andrzeja nad Jeziorem Galilejskim (Mt 4:18-22) lub nad brzegiem Jordanu (Jan 1:42-43)?

(Kategoria: źle przeczytany tekst)

Oskarżenie polega na tym, że jedna Ewangelia odnotowuje spotkanie Jezusa z Szymonem Piotrem i Andrzejem nad morzem Galilejskim, podczas gdy druga mówi, że spotkał ich nad rzeką Jordan. Jednak to oskarżenie pada prosto na twarz, ponieważ różni pisarze podejmują historię w różnych miejscach. Oba są prawdziwe.

Jana 1:35 mówi, że Jezus spotkał ich nad rzeką Jordan i że tam spędzili z nim czas. Andrzej (i prawdopodobnie także Piotr) byli uczniami Jana Chrzciciela. Opuścili ten obszar i udali się do Galilei, gdzie znajdowała się wioska Kana, gdzie Jezus dokonał pierwszego zapisanego cudu. „Potem udał się do Kafarnaum ze swoją matką, braćmi i uczniami. Tam zostali przez kilka dni”. Jana 2:12.

Piotr i Andrzej pochodzili z miasta o nazwie Betsaida (Jan 2:44), ale teraz mieszkali w Kafarnaum (Mt 8:14-15, Mk 1:30-31, Łk 4:38-39), kilka mil od Betsaidy. Byli rybakami z zawodu, więc to było zupełnie normalne, że łowili ryby, gdy byli w domu przez te kilka dni (bo w tym czasie Jezus dopiero zaczynał publiczne nauczanie lub uzdrawianie).

W tym miejscu Matthew przejmuje historię. Gdy Piotr i Andrzej łowią ryby w Jeziorze Galilejskim, Jezus wzywa ich, aby poszli za nim – porzucili wszystko, co mają, i stali się jego stałymi uczniami. Zanim to się stało, nie prosił ich, ale poszli za nim ze względu na świadectwo Jana Chrzciciela o nim (Jan 1:35-39). Teraz, z powodu tego świadectwa, plus cud w Kanie, jak również to, co powiedział Jezus (Jan 1:47-51), a także czas spędzony z najmądrzejszym i jedynym doskonałym człowiekiem, jaki kiedykolwiek żył itd., jest całkowicie zrozumiałe, że zostawiają wszystko i podążają za nim. Nie byłoby dla nich zrozumiałe, gdyby po prostu porzucili swoje znane życie i poszli za nieznajomym, który pojawił się i poprosił ich, jak dzieci po żałosnym dudziarzu! Jezus nikogo nie oczarował – poszli za nim, gdy zdali sobie sprawę, kim jest – tym, o którym mówili wszyscy prorocy, Mesjaszem synem Bożym.

39. Kiedy Jezus spotkał Jaira, jego córka „właśnie umarła” (Mateusza 9:18), czy też była „blisko śmierci” (Marka 5:23)?

(Kategoria: zbyt dosłowna interpretacja)

Kiedy Jair opuścił swój dom, jego córka była bardzo chora i umierała, inaczej nie poszedłby szukać Jezusa. Kiedy spotkał Jezusa, z pewnością nie był pewien, czy jego córka już uległa. Dlatego mógł wypowiedzieć oba stwierdzenia; Mateusz wspomina o jej śmierci, a Marek o jej chorobie. Należy jednak podkreślić, że nie jest to szczegół mający jakiekolwiek znaczenie dla historii ani dla nas. Najważniejsze punkty są jasne:

Córka Jaira miała śmiertelną chorobę, już nic nie można było zrobić, była prawie martwa jeśli nie już martwa. Jair wiedział, że Jezus może ją zarówno uzdrowić, jak i przywrócić z martwych. Według niego nie było różnicy.

Dlatego tak naprawdę nie ma znaczenia, czy dziewczynka rzeczywiście nie żyła, czy była w bliska śmierci, gdy Jair dotarł do Jezusa”.

40. Jezus pozwolił (Mk 6:8), czy nie pozwolił (Mateusz 10:9; Łk 9:3) swoim uczniom brać laskę podczas podróży?

(Kategoria: źle zrozumiano greckie użycie)

Przypuszcza się, że pisarze ewangelii sprzeczają się ze sobą w kwestii, czy Jezus pozwolił swoim uczniom zabrać laskę w podróż, czy nie. Problem polega na tłumaczeniu.

U Mateusza czytamy angielskie tłumaczenie greckiego słowa „ktesthe”, które w tłumaczeniu króla Jakuba (Uprawnionym) jest oddane jako „Nie dostarczaj ani złota, ani srebra, ani jeszcze klepek”. Według greckiego słownika słowo to oznacza „dostać dla siebie, nabyć, zaopatrzyć się, kupując lub w inny sposób” (Robinson, Leksykon Nowego Testamentu). Dlatego u Mateusza Jezus mówi: „Nie bierzcie niczego oprócz tego, co już masz. Po prostu idź tak, jak jesteś.

Mateusza 10 i Marka 6 zgadzają się, że Jezus polecił swoim uczniom aby nie brali żadnego zbędnego sprzętu.. Łukasz 9:3 zgadza się częściowo ze sformułowaniem z Marka 6:8, używając greckiego czasownika („wziąć”); ale potem, jak Mateusz dodaje „bez laski, bez torby, bez chleba, bez pieniędzy”. Ale Mateusz 10:10 zawiera to, co najwyraźniej było dalszym wyjaśnieniem: nie mieli nabywać laski jako części specjalnego wyposażenia na podróż. Marka 6:8 wydaje się wskazywać, że niekoniecznie oznaczało to odrzucenie laski, którą już mieli, gdy podróżowali po kraju z Jezusem.

Nie jest to jednak ostateczna odpowiedź, a jedynie możliwe wyjaśnienie. Ta błaha różnica nie wpływa na istotną zgodność Ewangelii. Nie bylibyśmy zaniepokojeni, gdyby była to lub jest sprzecznością, ponieważ nie mamy takiego samego poglądu na Ewangelie, jak muzułmanin jest nauczany o Koranie. 

A jeśli jest to szczyt biblijnych sprzeczności, kiedy islamiści mówią, że Biblia jest „pełna sprzeczności” i „całkowicie zepsuta”, to tacy ludzie są oczywiście zwiedzeni. Gdyby rzeczywiście chrześcijańscy skrybowie i tłumacze chcieli zmienić oryginalne Ewangelie, tej „sprzeczności” nie byłoby tutaj! Jest to znak autentyczności tekstu jako ludzkiego opisu tego, co się wydarzyło i jest wyraźnym znakiem, że nie został on celowo zniekształcony.

41. Herod uważał, że Jezus był Janem Chrzcicielem?(Mt 14:2; Mk 6:16) czy nie (Łk 9:9) 

(Kategoria: źle przeczytałem tekst)

Nie ma tu sprzeczności. W Ewangelii Łukasza 9:9 Herod pyta, kim może być ta niesamowita osoba, ponieważ Jan już nie żył. W Mateusza 14:2 i Marka 6:16 daje odpowiedź: po rozważeniu, kim może być Jezus, doszedł do wniosku, że musi to być Jan Chrzciciel, wskrzeszony z martwych. Zanim Herod rzeczywiście spotkał Jezusa podczas jego procesu, mógł jeszcze nie myśleć, że to Jan (Łk 23,8-11). Gdyby tak było, prawdopodobnie słyszał o nim więcej i rozumiał twierdzenia Jana o przygotowywaniu się na tego, który miał nadejść (Jan 1:15-34). Równie dobrze mógł słyszeć, że Jezus został ochrzczony przez Jana, co oczywiście wyklucza możliwość, że to ta sama osoba.

42. Czy Jan Chrzciciel rozpoznał Jezusa przed jego chrztem? (Mt 3:13-14) czy nie (Jan 1:32-33) 

(Kategoria: niezrozumienie intencji autora)

Stwierdzenie Jana w Ewangelii Jana 1:33, że nie poznałby Jezusa, gdyby nie ujrzał Ducha Świętego, który zstąpił na niego i pozostał, może być rozumiane jako oznaczające, że Jan nie poznałby na pewno bez tego określonego znaku. Jan był napełniony Duchem Świętym jeszcze przed jego narodzinami (Łk 1:15) i mamy zapis o zdumiewającym rozpoznaniu Jezusa, nawet gdy Jan był w łonie matki. Łukasza 1:41-44 relacjonuje, że kiedy Maria odwiedziła matkę Jana, dźwięk jej pozdrowienia skłonił Jana, będącego jeszcze w łonie, do podskoczenia, rozpoznając obecność Maryi jako matki Pana.

Z tego fragmentu możemy również zobaczyć, że matka Jana miała pewną wiedzę na temat tego, kim będzie Jezus. Jest bardzo prawdopodobne, że powiedziała coś o tym Johnowi, gdy dorastał (chociaż wydaje się, że zmarła, gdy był młody).

W świetle tej wcześniejszej wiedzy i świadectwa Ducha Świętego w Janie, najprawdopodobniej ten znak Ducha Świętego spoczywający na Jezusie był po prostu pewnym potwierdzeniem tego, co już myślał. Bóg usunął wszelkie wątpliwości, aby mieć pewność, że to nie jego wyobraźnia lub błąd kogoś innego.

43. Czy Jan Chrzciciel  rozpoznał Jezusa po jego chrzcie? (Jan 1:32-33) czy nie (Mt 11:2)

(Kategoria: źle przeczytany tekst)

We fragmencie Jana 1:29-36 jest całkowicie jasne, że Jan rozpoznał Jezusa. Nie powinniśmy mieć co do tego żadnych wątpliwości.

Ewangelia Mateusza 11:2 ma miejsce później i wiele rzeczy wydarzyło się w międzyczasie. Pierwotna wiedza Jana o Jezusie była ograniczona i wydaje się, że późniejsze wydarzenia nieco go rozczarowały. Nie wiedział dokładnie, jaką formę przybierze służba Jezusa. Mateusza 3:11,12 mówi nam o tym, co wiedział Jan: „On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. W ręku ma widły do ​​odwiewania i oczyści klepisko, zbierze pszenicę do stodoły i spali plewy ogniem nieugaszonym”. Jest to klasyczny portret Mesjasza jako zwycięskiego króla, który sprowadzi Boży sąd na wszystkich, którzy go odrzucą, przynosząc pokój i sprawiedliwość tym, którzy za nim podążają. Jan najwyraźniej to rozumiał.

Jednak Mesjasz został również przedstawiony w pismach świętych jako cierpiący sługa, który miał cierpieć za lud Boży. Widać to wyraźnie w Izajaszu 53, zwłaszcza w wersecie 12: „On poniósł grzechy wielu i wstawił się za przestępcami”. Jan również to rozumiał, o czym świadczy jego wypowiedź w Jana 1:29: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata!”

To co czasami nie było tak dobrze rozumiane, to sposób interakcji obu przedstawień Mesjasza. Wielu myślało, że Mesjasz sprowadzi swój straszliwy sąd, gdy tylko przyjdzie. W rzeczywistości nastąpi to, gdy powróci ponownie (o jego powrocie wspomina się na przykład w Dziejach Apostolskich 1:11). Niektórzy byli więc zdezorientowani niechęcią Jezusa do działania jako przywódcy i uwolnienia narodu izraelskiego z ówczesnego rzymskiego ucisku.

To zamieszanie ilustruje Łukasz 24:13-33, gdzie Jezus rozmawiał z dwoma swoimi naśladowcami na drodze do Emaus po swoim zmartwychwstaniu. Początkowo nie pozwalano im go rozpoznać (w.16). Powiedzieli mu, jak „mieli nadzieję, że to on miał odkupić Izrael” (w.21). Mieli rację w tej nadziei, ale nie zrozumieli pierwszego etapu Bożego procesu odkupienia. Jezus poprawił ich nieporozumienie w wersetach 25 i 26: „Jakże jesteście niemądrzy i jak niespiesznego serca wierzycie we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czy Chrystus nie musiał cierpieć tych rzeczy, a potem wejść do swojej chwały?”

Najprawdopodobniej podobne nieporozumienie skłoniło Jana do pytania w Ew. Mateusza 11:2. Pomimo tego, że był tak pewny tożsamości Jezusa jako Mesjasza Izraela, dalsze wydarzenia przyćmiły jego pewność. Po tym, jak spodziewał się, że Jezus wypędzi Rzymian i przywróci królestwo Izraela, tak jak za dni króla Dawida, zamiast tego widział, jak Jezus „naucza i głosi w miastach Galilei” (Mt 11:1), bez wzmianki o kampanii wojskowej . Jan z pewnością zastanawiał się, co poszło nie tak: czy źle zrozumiał rolę Mesjasza czy może popełnił większy błąd, myśląc że Jezus jest Mesjaszem. Odpowiedź Jezusa w Ew. Mateusza 11:4-6 wyjaśnia to:

„Wróć i powiedz Janowi, co słyszysz i widzisz: niewidomi widzą, chromi chodzą, trąd wyleczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, a ubogim głosi się dobrą nowinę. Błogosławiony człowiek, który nie odpada z mojego powodu”.

Czynności te były prerogatywą mesjańską, jak przepowiedziano w Księdze Izajasza 29:18; 35:5,6; 61:1-3. Chociaż rozczarowanie Jana było naturalną ludzką reakcją, miał rację za pierwszym razem. Jezus zakończył swoją odpowiedź wezwaniem do Jana, by nie tracił nadziei. Mesjasz był tu bez wątpienia i wszystko miało się objawić we właściwym czasie.

44. Kiedy Jezus daje świadectwo o sobie, czy jego świadectwo nie jest prawdziwe (J 5:31) czy też jego świadectwo jest prawdziwe (J 8:14)?

(Kategoria: niezrozumiany kontekst historyczny)

„Jeżeli ja świadczę sam o sobie, moje świadectwo nie jest prawdziwe” (Ew. Jana 5:31) w porównaniu z „Chociaż ja świadczę sam o sobie, jednak moje świadectwo jest prawdziwe” (Ew. Jana 8:14). Wydaje się, że jest to sprzeczność, ale tylko wtedy, gdy zignoruje się kontekst.

W Jana 5 Jezus mówi o tym że nie może sam twierdzić, że jest Mesjaszem ani Synem Bożym, chyba że jest zgodny z objawionym słowem Bożym. To znaczy bez spełnienia proroctw Starego Testamentu. Ale kiedy Jezus je wypełnił i został ogłoszony Mesjaszem przez Jana Chrzciciela, o którym prorocy również mówili, że zwiastuje drogę Mesjaszowi (zob. 34). Wtedy Jezus rzeczywiście był tym, za kogo się podawał, Synem Bożym . Jezus mówi o pismach żydowskich, które pilnie studiowali jego słuchacze: „To są Pisma, które świadczą o mnie”.

Jednak w Ewangelii Jana 8 czytamy o nieco innym otoczeniu. Jezus po raz kolejny twierdził, że jest Mesjaszem, cytując proroctwa mesjańskie ze Starego Testamentu i stosując je do siebie (Jana 8:12, Izajasza 9:2, Malachiasza 4:2). „Wtedy niektórzy faryzeusze rzucili mu wyzwanie: ‚Ty świadczysz sam o sobie, twoje świadectwo jest nieważne”.

Dlaczego w janie 8 Pan Jezus odpowiada twierdząco? Ponieważ faryzeusze cytowali Księgę Powtórzonego Prawa 19:15, która mówi: „Jeden świadek nie może powstać przeciwko człowiekowi w jakiejkolwiek nieprawości lub w jakimkolwiek grzechu ze wszystkich grzechów, jakie ktoś popełni. Na podstawie zeznania dwóch lub trzech świadków oparte będzie każde słowo.”.

Dlatego poszerzyli prawo tak, by znaczyło więcej, niż ono faktycznie mówi. Rzeczywiście, zeznanie jednego człowieka było słuszne ale nie po to by skazać, ale na tyle by służyło do obrony. To prawo nie mówi o robieniu roszczeń wobec siebie , tylko ma być użyte w sądzie gdy ktoś zeznaje przeciwko innemu.

Kiedy więc Jezus mówi im w odpowiedzi: „Nawet jeśli zeznaje we własnym imieniu, moje świadectwo jest ważne”, ma rację ponieważ prawo, o którym mowa nie miało bezpośredniego zastosowania. Mówi też, że wiedział dokładnie, kim jest a oni nie. Nie okłamywał ich; był bezgrzesznym Mesjaszem Boga. Dlatego można było zaufać jego słowu.

Jednak dobrą zasadą jest nie wierzyć każdemu, kto twierdzi, że jest Mesjaszem. Każdy powód musi mieć dowód. Dlatego drugą rzeczą, o której Jezus mówi w Ew. Jana 8, jest to, że ma również tych świadków, świadków o których prosili faryzeusze. „Jestem tym, który świadczy o sobie; moim drugim świadkiem jest Ojciec, który mnie posłał”. Werset 18. Ta sama proklamacja, jak w Jana 5, że wypełniał proroctwa, które znali (zobacz tuż przed tym wydarzeniem w Jana 7:42 dla dalszych dowodów tego punktu).

Nie ma sprzeczności, po prostu jasność i wielka głębia którą można dostrzec, gdy spojrzymy na Jezusa w kontekście żyznej żydowskiej kultury.

45. Kiedy Jezus wszedł do Jerozolimy, oczyścił świątynie tego samego dnia (Mt 21:12) lub nie oczyścił jej w tym samym dniu ale w następnym (Mk 11:1-17)

(Kategoria: niezrozumienie intencji autora)

Klucz do zrozumienia można znaleźć w narracji stosowanej przez Mateusza. Czasami można zobaczyć, jak układa swój materiał w porządku tematycznym, a nie w ścisłej kolejności chronologicznej. Zobacz następne pytanie (#46), aby uzyskać więcej informacji.

Mając to na uwadze, prawdopodobnie Mateusz relacjonuje oczyszczenie świątyni wraz z triumfalnym wejściem, mimo że oczyszczenie nastąpiło następnego dnia. Werset 12 stwierdza, że ​​„Jezus wszedł do świątyni”, ale nie mówi wyraźnie, że nastąpiło to bezpośrednio po wejściu do Jerozolimy. Werset 17 informuje nas, że opuścił Jerozolimę i udał się do Betanii, gdzie spędził noc. Marka 11:11 również mówi że wychodzi do Betanii na noc, ale to jest coś co robił każdej nocy.

W Ewangelii według Mateusza 21:23 czytamy: „Jezus wszedł na dziedziniec świątyni” w sposób podobny do wersetu 12, jednak Łukasz 20:1 mówi, że następujące wydarzenie miało miejsce „pewnego dnia”, co wskazuje, że mogło nie być bezpośrednio po incydencie z drzewem figowym .

Zgodnie z tą możliwą interpretacją Jezus wszedł do świątyni w dniu swego triumfalnego wejścia, rozejrzał się i udał do Betanii. Następnego ranka przeklął drzewo figowe w drodze do Jerozolimy (wtedy zaczęło więdnąć) i oczyścił świątynię, kiedy tam dotarł. Wracając tego wieczoru do Betanii, prawdopodobnie gdy robiło się już ciemno, uschłe drzewo figowe mogło nie zostać zauważone przez uczniów. Dopiero następnego ranka w pełnym świetle dnia zobaczyli, co się z nim stało.

(Łucznik 1994: 334.335)

46. ​​Mateusz 21:19 mówi że drzewo, które przeklął Jezus uschło od razu, natomiast Marek 11:20 utrzymuje że uschło następnego dnia.

(Kategoria: niezrozumienie intencji autora)

Różnice stwierdzone między relacjami Mateusza i Marka dotyczące drzewa figowego mają wiele wspólnego z kolejnością, w jakiej Mateusz i Marek porządkowali swoje materiały. Kiedy ogólnie studiujemy technikę narracyjną Mateusza, stwierdzamy (jak zauważono w #45 powyżej), że czasami układa on swój materiał w porządku tematycznym, a nie w porządku ściśle chronologicznym, który jest częściej charakterystyczny dla Marka i Łukasza.

Na przykład jeśli spojrzymy na rozdziały 5-7 Ewangelii Mateusza, które dotyczą Kazania na Górze, tendencją Mateusza było grupowanie materiału w tematy według logicznej kolejności. Inny tego przykład znajdujemy w serii przypowieści o Królestwie Niebieskim, które składają się na rozdział 13. Gdy jakiś temat został już poruszony, Mateusz z reguły woli przeprowadzić go aż do jego ukończenia.

Kiedy patrzymy na to z tej perspektywy, to na Marka patrzymy, gdy próbujemy ustalić chronologię wydarzenia. Z relacji Marka dowiadujemy się, że Jezus udał się do świątyni zarówno w Niedzielę Palmową, jak i w następny poniedziałek. Ale w Marka 11:11-19 jest wyraźnie powiedziane, że Jezus nie wypędził kupców ze świątyni aż do poniedziałku, po tym, jak przeklął niepłodne drzewo figowe (wersety 12 do 14).

Podsumowując, Mateusz uznał, że bardziej efektywnie pasuje do jego aktualnego podejścia, aby włączyć poniedziałkowe popołudnie do wstępnej obserwacji popołudniowej w niedzielę, podczas gdy Marek wolał trzymać się ścisłej kolejności chronologicznej. Różnice te nie są sprzeczne, a jedynie ukazują odmienny styl aranżacji każdego autora.

(Łucznik 1982:334-335 i Światło życia III 1992:96-97)

47. W Mt 26:48-50 Judasz podszedł i ucałował Jezusa, podczas gdy w J 18:3-12 Judasz nie mógł zbliżyć się do Jezusa na tyle, by go pocałować.

(Kategoria: błędnie zacytowano tekst)

Jest to raczej dziwna, pozorna rozbieżność ze strony Shabbira, ponieważ nigdzie w opisie Jana nie jest napisane (jak wprost twierdzi Shabbir), że Judasz nie mógł zbliżyć się do Jezusa na tyle blisko, by go pocałować. Niemożność zbliżenia się do niego nie miała zatem nic wspólnego z tym, czy go pocałował, czy nie. Wydaje się że Shabbir wyobraża sobie, że jest to problem i narzuca go na tekst. To że Jan nie wspomina o pocałunku, nie oznacza że ​​Judasz nie użył pocałunku. Wiele razy widzieliśmy, jak jeden z autorów ewangelii zawiera informację, którą inny pomija. Nie oznacza to, że którykolwiek z nich się myli. A jedynie że jako świadkowie postrzegają wydarzenie z różnych perspektyw, a więc włączają do swoich zeznań tylko to, co uważają za ważne.

(Światło Życia III 1992: 107)

48. Czy Piotr zaparł się Chrystusa trzy razy, zanim zapiał kogut (Jan 13:38), czy trzy razy, zanim kogut zapiał dwa razy (Mk 14:30, 72)?

(Kategoria: odkrycie wcześniejszych rękopisów)

Oskarżenie to polega na tym, że Jezus mówi do Piotra: „Zanim kogut zapieje, trzy razy się mnie wyprzesz” (Jan 13:38), a także „Zaprawdę powiadam ci, że dziś, tej nocy, zanim kogut dwa razy zapieje, trzy razy się mnie wyprzesz” (Mk 14:30). Ten problem może dotyczyć przechowania rękopisów.

Mateusza 26:34 „Zaprawdę powiadam ci, że tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się mnie wyprzesz.”

Łukasza 22:34 „On rzekł: Mówię ci, Piotrze, nim zapieje dziś kogut, trzy razy się wyprzesz, że mnie znasz”

Jana 13:38 „Zanim kogut zapieje, trzy razy się mnie wyprzesz”

Marek jest więc tym odmiennym. Jest to prawdopodobnie spowodowane tym, że „dwa razy” jest późniejszym dodatkiem do oryginalnej Ewangelii z jakiegoś nieznanego powodu. Niektóre wczesne rękopisy Marka nie zawierają słów „drugi raz” i „dwa razy” w 14:72, ani słowa „dwa razy” w 14:30 lub koguta piejącego po raz pierwszy w wersecie 14:68, jak w Tłumaczenie króla Jakuba. Dlatego też błędny dodatek jest dostrzegany przez jasność posiadania 4 relacji z wydarzenia i wielu wczesnych rękopisów Ewangelii Marka.

49. Jezus niósł (Jan 19:17) czy nie (Mt 27:31-32) swój własny krzyż?

(Kategoria: źle przeczytałem tekst)

Jana 19:17 stwierdza, że ​​wyszedł niosąc swój krzyż na miejsce wzgórza czaszki. Mateusz 27:31,32 mówi nam że został wyprowadzony na ukrzyżowanie i że dopiero gdy szli na Golgotę, Szymon został zmuszony do niesienia krzyża.

Marek 15:20,21 zgadza się z Mateuszem i podaje nam dodatkowe informacje, że Jezus zaczął od wnętrza pałacu (Praetorium). Gdy Szymon wracał z pola swojego Ojca, przechodził obok. Oznacza to, że Jezus niósł swój krzyż na pewną odległość, z pałacu na ulicę. Osłabiony po chłostach i torturach prawdopodobnie albo upadł pod ciężarem krzyża, albo szedł bardzo wolno. W każdym razie żołnierze zmusili Szymona do niesienia za niego krzyża. Łukasz 23:26 zgadza się, stwierdzając że Szymon został pochwycony, gdy wyprowadzali Jezusa.

W ten sposób znika sprzeczność. Jezus zaczął nieść krzyż, a Szymon przejął go w pewnym momencie podróży.

50. Czy Jezus umarł przed (Mt 27:50-51; Mk 15:37-38), czy po (Łk 23:45-46) rozdarcie zasłony świątyni?

(Kategoria: źle przeczytałem tekst)

Po przeczytaniu trzech fragmentów: Mateusza 27:50-51, Marka 15:37-38 i Łukasza 23:45-46, nie jest jasne, gdzie są widoczne sprzeczności, na które wskazał Szabbir. Wszystkie trzy fragmenty wskazują na to, że w chwili śmierci Jezusa rozdarła się kurtyna w świątyni. Nie ma sensu argumentować, że skoro zarówno Mateusz, jak i Marek wspominają o wydarzeniu śmierci Chrystusa przed wspomnieniem o rozerwaniu zasłony, podczas gdy Łukasz wspomina o tym w odwrotnej kolejności, są one zatem sprzeczne. Mateusz stwierdza, że ​​te dwa wydarzenia miały miejsce w tym samym momencie, a pozostałe dwa fragmenty nigdzie temu nie zaprzeczają.

Wszyscy zgadzają się, że te dwa wydarzenia miały miejsce jednocześnie z bardzo dobrego powodu; bo zasłona była jako bariera między Bogiem a człowiekiem. Jej zniszczenie zbiega się ze śmiercią Mesjasza, dzięki czemu człowiek po raz pierwszy od czasu wygnania Adama z Bożej obecności w ogrodzie Eden ma szansę na ponowne zjednoczenie się z Nim.

Ciąg dalszy już wkrótce. Może Cie zainteresować:

Oczywisty błąd i sprzeczność w Koranie

O sprzecznościach w Koranie będzie jeszcze bardzo wiele. Tłumaczenie Marek_

 

101 sprzeczności w Biblii. Część 1: Wprowadzenie

101 sprzeczności w Biblii. Część 1: Wprowadzenie

 

101 sprzeczności w Biblii ?

Część 1: Wprowadzenie

Autorzy: Jay Smith, Alex Chowdhry, Toby Jepson, James Schaeffer

„Ten, który jest pierwszy w swojej sprawie, zdaje się sprawiedliwy, ale przychodzi jego bliźni i sprawdza go”. UBG Księga Przysłów 18:17


Zarzut sprzeczności

Muzułmanie często mówią o wielu sprzecznościach w Biblii. Liczba sprzeczności różni się w zależności od tego, z kim rozmawiasz. Izhar-ul-Haq Kairanvi przedstawia 119 ponumerowanych sprzeczności, podczas gdy inni tacy jak Shabbir Ally, rzekomo znaleźli 101 sprzeczności. Problem jaki widzą dotyczy ich przypuszczenia, że jakakolwiek księga religijna roszcząca sobie prawo do absolutnego boskiego autorytetu nie może zawierać żadnych sprzeczności. Ponieważ przesłanie emanujące od wszechwiedzącej istoty musi być spójne z samą sobą.

Muzułmanie cytują Koran:

Czyż oni nie zastanawiają się nad Koranem? Przecież gdyby on pochodził od kogoś innego niż od Boga, z pewnością znaleźliby w nim liczne sprzeczności. 4:82 Józef Bielawski

Definicja objawienia

Aby odpowiedzieć na to wyzwanie ważne jest, abyśmy zaczęli od rozpoznania i jasnego zrozumienia założeń i myślenia, które leżą u podstaw takiego wyzwania. Zasada niesprzeczności została podniesiona do rangi kryterium absolutnego, które może być stosowane przez człowieka w ocenie autentyczności słowa Bożego. Nie jest to propozycja, na którą chrześcijanie mogą lub powinni wyrazić zgodę. Chrześcijanin chętnie przyzna, że Pismo Święte jest ostatecznie niesprzeczne. Ale chrześcijanin nie może zgodzić się z tym, że zasada niesprzeczności jest dana ludziom jako kryterium, według którego mają oceniać słowo Boże. To jest to kryterium które muzułmanie nałożyli na dyskusję o objawieniu.

Jest to błąd w który popada wielu z nas. Mierzenie tego co jest nam nieznane, miarą która jest nam bardziej znana. W tym przypadku mierzenie Biblii według wzorca, który zapożyczyli z Koranu. Uważają że ich księga, Koran została „zesłana” (Nazil lub Tanzil) z nieba i ludzka ręka w ogóle ją nie nieskorumpowana. To właśnie ta wiara w Pismo Święte jako objawienie „zesłane”, które następnie narzucili również Biblii. Ale błędem jest by muzułmanie zakładali, że Biblię można mierzyć za pomocą tych samych kryteriów, które zostały nałożone na Koran.

Biblia nie jest po prostu jedną księgą skompilowaną przez jednego człowieka, jak twierdzą muzułmanie dla swojego Koranu. Ale kompilacją 66 ksiąg napisanych przez ponad 40 autorów na przestrzeni 1500 lat! Z tego powodu chrześcijanie zawsze utrzymywali, że cała Biblia przedstawia odcisk ludzkich rąk. Dowodem na to może być różnorodność używanych ludzkich języków, odmienny styl pisania, różnice intelektu i temperamentu autora. A także pozorne aluzje do współczesnych autorskich koncepcji wiedzy naukowej, bez których pisma święte nie zostałyby zrozumiane przez ówczesnych ludzi. Nie oznacza to jednak że Biblia nie jest autorytatywna, gdyż każdy z autorów otrzymał swoje objawienie poprzez natchnienie.

Definicja inspiracji

W 2 Liście do Tymoteusza 3:16 dowiadujemy się, że całe Pismo jest natchnione. Słowo natchnione to theopneustos, co oznacza „tchnięty przez Boga”. Co oznacza że ​​to, co zostało napisane, ma swój początek w samym Bogu. W 2 Liście Piotra 1:21 czytamy, że autorzy byli „ponoszeni” przez Boga. W ten sposób Bóg użył każdego autora łącznie z jego osobowością, do wykonania bosko autorytatywnego dzieła, ponieważ Bóg nie może inspirować błędu.

Biblia wielokrotnie mówi o swoim natchnieniu: W Łukaszu 24:27,44; Jan 5:39; i Hebrajczyków 10:7 Pan Jezus mówi że to, co o nim napisano w Starym Testamencie, spełni się. List do Rzymian 3:2 i Hebrajczyków 5:12 odnoszą się do Starego Testamentu jako do Słowa Bożego. W 1 Liście do Koryntian 2:13 czytamy: „Oto, co mówimy, nie słowami, których nauczyła nas ludzka mądrość, ale słowami których nauczył nas Duch”. Jest to potwierdzone w 2 Liscie do Tymoteusza 3:16, jak widzieliśmy powyżej. W 1 Tesalonian 2:13 Paweł odnosząc się do tego co napisał mówi: „…przyjęliście to nie jako słowo ludzkie, ale takie, jakie jest w rzeczywistości, Słowo Boże…” Piotr mówi o natchnieniu pism Pawła w 2 Piotr 3:15-16, gdzie utrzymuje że „…Paweł również napisał do was z mądrością, którą dał mu Bóg. We wszystkich swoich listach pisze tak samo…”. Wcześniej w 2 Liście Piotra 1:21 Piotr pisze: „Bo proroctwo nigdy nie wywodziło się z woli człowieka, ale ludzie mówili od Boga, gdy byli niesieni [poruszani] przez Ducha Świętego.” I wreszcie w Objawieniu 22:18,19 Jan, odnosząc się do Księgi Objawienia, stwierdza: „…jeśli ktoś coś do nich doda, Bóg doda mu plag opisanych w tej księdze. A jeśli ktoś odbierze słowa z tej księgi proroctwa, Bóg odbierze mu jego udział w drzewie życia…”

Charles Wesley genialnie podsumowuje ten wysoki pogląd na inspirację kiedy mówi:

„Biblia musi być wymysłem dobrych ludzi lub aniołów, złych ludzi lub diabłów, albo Boga. Nie napisali go jednak dobrzy ludzie, ponieważ dobrzy ludzie nie kłamaliby mówiąc „Tak mówi Pan”, nie napisali go źli ludzie, ponieważ nie napisaliby o wykonywaniu dobrego obowiązku, jednocześnie potępiając grzech, piekło; dlatego musi być napisana z boskiego natchnienia” (McDowell 1990:178).

Jak Bóg inspiruje autorów? Czy po prostu porusza ich, rzucając wyzwanie ich sercu, by osiągnęli nowe wyżyny. Podobnie jak w dziełach Szekspira, Miltona, Homera i Dickensa, z których wszystkie są ludzkimi arcydziełami literackimi? Czy też to co On inspiruje zawiera słowa Boga – wraz z mitami, błędami i legendami, tworząc w ten sposób księgę, w której można znaleźć fragmenty Słowa Bożego wraz z fragmentami skończonych i omylnych ludzi? Czy też pisma święte są w całości nieomylnym Słowem Bożym? Czy Bóg posługuje się mechanicznym dyktando, podobnym do tego z Koranu, czy też używa własnych umysłów i doświadczeń autorów?

Prostą odpowiedzią jest to, że Boża kontrola była zawsze z nimi w ich pismach, tak że Biblia jest niczym innym jak „Słowem Bożym w słowach ludzi” (McDowell 1990: 176). Oznacza to że Bóg posługiwał się kulturą i konwencjami środowiska swego pisarza, środowiska które Bóg kontroluje w swojej suwerennej opatrzności. Tak więc historię należy traktować jako historię, poezję jako poezję, hiperbolę i metaforę jako hiperbolę i metaforę, uogólnianie i aproksymację jako to, czym są i tak dalej. Należy również zauważyć różnice między konwencjami literackimi w czasach biblijnych i naszych. Ponieważ na przykład niechronologiczna narracja i nieprecyzyjne cytowanie były konwencjonalne i dopuszczalne i nie naruszały żadnych oczekiwań w tamtych czasach. Nie możemy uważać tych rzeczy za błędy, gdy znajdujemy je w pismach Pisarzy biblijnych. Kiedy nie oczekiwano ani nie dążono do całkowitej precyzji określonego rodzaju, nie jest błędem, że jej nie udało się osiągnąć. Pismo jest nieomylne, nie w sensie bycia absolutnie precyzyjnym według współczesnych standardów. Ale w tym sensie, że sprosta swoim twierdzeniom i osiągnie tę miarę skoncentrowanej prawdy, do której zmierzali jego autorzy.

Prawdomówności Pisma nie zaprzecza pojawienie się w nim nieprawidłowości gramatycznych lub ortograficznych. Fenomenalnych opisów natury, doniesień o fałszywych stwierdzeniach (na przykład kłamstw szatana) lub pozornych rozbieżności między jednym fragmentem a drugim. Nie jest słuszne przeciwstawianie tak zwanych „zjawisk” Pisma Świętego przeciwko nauczaniu Pisma o sobie samym. Pozornych niespójności nie należy ignorować. Rozwiązanie ich, tam gdzie można to w przekonujący sposób osiągnąć (jak staraliśmy się w tym artykule), wzmocni naszą wiarę. Jednak tam, gdzie w chwili obecnej nie ma przekonującego rozwiązania, uczcimy Boga, ufając Jego zapewnieniom, że Jego Słowo jest prawdą. Pomimo tych pozorów oraz utrzymując naszą ufność, że pewnego dnia okażą się złudzeniami.

To nie jest ślepa nadzieja. Na przykład sto lat temu było około 100 części ciała, których funkcje były tajemnicze dla lekarzy, a ludzie mówili: „To dowód ewolucji, ponieważ są to części, których już nie potrzebujemy”. Jednak dzięki ciągłym i rzetelnym badaniom pozostaje nam tylko jeden organ w ciele, który wydaje się być zbędny. Być może z czasem znajdziemy również zastosowanie dla tego organu. Ta zasada może być również widoczna w Biblią. Tak wiele „rozbieżności” zostało również wyjaśnionych dzięki głębszym badaniom i zrozumieniu. Gdyby Shabbir był około sto lat, a nawet 25 lat temu, jego lista mogłaby z łatwością zawierać 1001 sprzeczności. W miarę odkrywania nowych danych nieustannie znajdujemy odpowiedzi na wiele historycznych tajemnic. Dlatego mamy wszelkie powody, by wierzyć, że w Bożych czasach reszta również zostanie rozwiązana.

Jesteśmy w pełni świadomi, że chrześcijańskie kryteria objawienia są nie do zaakceptowania przez muzułmanów, ponieważ są one pozornie sprzeczne z ich własnymi. Jednak po prostu porównując Biblię z koncepcją nazil lub Tanzil („zesłaną”), którą twierdzą w swoim Koranie. Muzułmanie potępiają siebie za dwulicowość, ponieważ żądają od Nowego Testamentu tego, czego nie żądają od poprzedniego. objawienia, Taurat i Zabuur, choć oba są czczone jako jednakowo natchnione objawienia przez wszystkich muzułmanów. Muzułmanie wierzą, że Mojżesz napisał Taurata, a Dawid Zabuur. Jednak żaden z nich nie twierdził, że otrzymał swoje rewelacje za pośrednictwem („zesłanej”) transmisji. Dlaczego więc upierać się przy tym w przypadku Nowego Testamentu, zwłaszcza że sam dokument nie zawiera takiego twierdzenia?

Podstawową przyczyną być może jest przekonanie muzułmanów, że Koran ponieważ jest to jedyne objawienie, które pojawiło się „nieskrępowane” przez ludzką interwencję. Jest zatem najprawdziwszym i najjaśniejszym stwierdzeniem słowa Allaha i dlatego zastępuje wszystkie poprzednie objawienia. Nawet unieważniając te rewelacje, ponieważ rzekomo zostały one zepsute przez ograniczenia ich ludzkich autorów.

Pozostaje niewypowiedziana rażąca ironia, że ​​twierdzenie o zesłaniu objawieniu Koranu pochodzi tylko z jednego człowieka któremu podobno zostało objawione. Jednak nie ma zewnętrznych świadków zarówno przed, jak i w tym czasie, którzy mogliby potwierdzić zeznania Mahometa. Nie przedstawiono nawet cudów, aby uzasadnić jego twierdzenia, ani nie ma żadnych znanych dokumentów Koranu z wieku, w którym rzekomo został on objawiony (patrz artykuł o historyczności Koranu w porównaniu z Biblią). 

Nawet jeśli mielibyśmy pominąć historyczne problemy wczesnych Koranów, kolejny problem dotyczy licznych tradycji muzułmańskich, które mówią o wielu różnych kopiach kodeksów koranicznych, które były powszechne podczas składania utmańskiej wersji Koranu. Islamskie tradycje twierdzą że wszystkie sprzeczne kopie zostały zniszczone, tak że nie możemy dzisiaj wiedzieć, czy Koran będący w naszym posiadaniu był nawet podobny do tego, który został rzekomo zesłany Mahometowi.

Muzułmanie muszą zrozumieć że chrześcijanie zawsze utrzymywali, że Biblia, rzeczywiście została napisana przez ludzi, ale ci ludzie zawsze byli pod bezpośrednim natchnieniem Ducha Świętego (2 Piotra 1:20-21).

Podczas gdy Koran jest rzekomo wolny od jakichkolwiek ludzkich elementów, Bóg w Biblii celowo wybrał objawienie Swojego Słowa poprzez osoby, które były natchnionymi prorokami i apostołami. Tak aby Jego Słowo nie tylko zostało przekazane ludzkości prawidłowo i wyczerpująco, ale zostaną również przekazane ich zrozumieniu i zdolnościom pojmowania. Koran nie może tego zrobić, jeśli nie zawiera elementu ludzkiego, jak się powszechnie twierdzi.

Istnieją inne problemy z twierdzeniem muzułmanów, że Biblia jest pełna sprzeczności. Na przykład co wtedy zrobią muzułmanie z autorytetem, jaki ich własny Koran nadaje Biblii?

Koran daje autorytet Biblii

Sam Koran najwyższy autorytet dla wszystkich muzułmanów, nadaje autorytet Biblii zakładając jej autentyczność przynajmniej do siódmego, dziewiątego wieku. Rozważ następujące Sury:

Sura Baqara 2:136 wskazuje że nie ma różnicy między wcześniejszymi pismami, a tymi z Koranu mówiąc: 

Powiedzcie: “My wierzymy w Boga i w to, co nam zostało zesłane, i w to, co zostało zesłane Abrahamowi, Isma`ilowi i Izaakowi, Jakubowi i pokoleniom; i w to, co zostało dane prorokom od ich Pana. My nie robimy żadnej różnicy między nimi i poddajemy się Jemu całkowicie.” 2:136 Józef Bielawski

Sura Al-I-Imran 3: 2-3 kontynuuje: 

Bóg! Nie ma boga; jak tylko On – Żyjący, Istniejący!  On tobie zesłał Księgę z prawdą, stwierdzając prawdziwość tego, co już było przed nią. On zesłał niegdyś Torę i Ewangelię. 3:2-3 Józef Bielawski

Sura Nisaa 4:136 prowadzi to dalej, napominając muzułmanów:

O wy, którzy wierzycie! Wierzcie w Boga i w Jego Posłańca, w Księgę, którą zesłał Swemu Posłańcowi, i w Księgę, którą zesłał przedtem! A kto nie wierzy w Boga, w Jego aniołów, w Jego Księgi, w Jego Posłańców i Dzień Ostatni – ten zbłądził zbłądzeniem dalekim. 4:136 Józef Bielawski

W Sura Ma-ida 5:47,49,50,52 znajdujemy bezpośrednie wezwanie chrześcijan do wiary w swoje pisma: 

I niech lud Ewangelii sądzi według tego, co zesłał Bóg. A ci, którzy nie sądzą według tego, co zesłał Bóg, są ludźmi zepsutymi.My tobie również zesłaliśmy Księgę z prawdą, potwierdzając prawdziwość Księgi, która była przed nią, i chroniąc ją. Sądź więc między nimi według tego, co zesłał Bóg, i nie idź za ich namiętnościami, odstępując od tego, co otrzymałeś z prawdy. Dla każdego z was uczyniliśmy normę i drogę otwartą. A gdyby Bóg zechciał, to uczyniłby was jednym narodem, lecz… żeby was doświadczyć w tym, co wam dał. Starajcie się więc pilnie czynić dobre dzieła. Do Boga powrócicie wszyscy razem. On obwieści wam to, w czym się różniliście. Sądź więc między nimi według tego, co zesłał Bóg, i nie idź za ich namiętnościami; i strzeż się przed nimi, żeby cię nie zwiedli od czegokolwiek, co tobie zesłał Bóg. A jeśli oni się odwrócą plecami, to wiedz, że Bóg chce tylko dotknąć ich nieszczęściem za niektóre ich grzechy. Zaprawdę, wielu spośród ludzi – to, z pewnością, ludzie szerzący zepsucie! Czyż oni pragną sądu z czasów pogaństwa? Któż jest lepszy od Boga w sądzeniu ludzi, którzy posiadają pewność? O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół żydów i chrześcijan; oni są przyjaciółmi jedni dla drugichA kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą ludu niesprawiedliwych! I widzisz tych, w których sercach jest choroba, jak śpieszą do nich, mówiąc: “Obawiamy się, że dosięgnie nas zmienność losu.” Być może, Bóg da zwycięstwo albo jakiś rozkaz od Siebie i oni zaczną żałować tego, co ukrywali w swoich duszach. 5:47-52 Józef Bielawski

Sura Ma-ida 5:68 znajdujemy podobne wezwanie:

Powiedz: “O ludu Księgi! Wy nie opieracie się na niczym, dopóki nie wypełniacie Tory i Ewangelii, i tego, co wam zostało zesłane od waszego Pana.” Lecz to, co tobie zostało zesłane, u wielu spośród nich zwiększyło tylko bunt i niewiarę. Nie martw się jednak ludem niewiernych! 5:68 Józef Bielawski

Aby ośmielić tę ideę autorytetu Nowego i Starego Testamentu, znajdujemy w Surze 10:94, że muzułmanom radzi się naradzać z tymi pismami, jeśli mają wątpliwości co do ich własnych, mówiąc: 

A jeśli powątpiewasz w to, co tobie zesłaliśmy, to zapytaj tych, którzy czytają Księgę, która była przed tobą. Przyszła do ciebie prawda od twojego Pana, nie bądź więc w liczbie tych, którzy powątpiewają! 10:94 Józef Bielawski

I jakby dla podkreślenia tego punktu, rada jest powtórzona w Surze 21:7, stwierdzając: 

I wysyłaliśmy przed tobą tylko ludzi, którym zostało dane objawienie. Zapytajcie więc ludzi posiadających napomnienie, jeśli wy sami nie wiecie! 21:7 Józef Bielawski

Wreszcie, w Surze Ankabut 29:46 muzułmanie proszeni są o niekwestionowanie autorytetu pism świętych chrześcijan mówiąc:

I nie sprzeczajcie się z ludem Księgi inaczej, jak w sposób uprzejmy – z wyjątkiem tych spośród nich, którzy są niesprawiedliwi – i mówcie: “Uwierzyliśmy w to, co nam zostało zesłane, i w to, co wam zostało zesłane. Nasz Bóg i wasz Bóg jest jeden i my jesteśmy Mu całkowicie poddani.29:46 Józef Bielawski

Jeśli jest coś w tych Surach co jest jasne, to to że Koran zdecydowanie popiera Torę i Ewangelię jako autentyczne i autorytatywne objawienia od Boga. Zbiega się to również z tym w co wierzą chrześcijanie.

W rzeczywistości nigdzie w Koranie nie ma żadnego ostrzeżenia, że ​​poprzednie pisma zostały sfałszowane, ani że były sprzeczne. Gdyby Koran rzeczywiście był ostatecznym i kompletnym objawieniem, gdyby był pieczęcią wszystkich poprzednich objawień, o których twierdzą muzułmanie. To z pewnością autor Koranu zamieściłby ostrzeżenie przed tym, co zostało sfałszowane we wcześniejszych pismach. Ale nigdzie nie znajdujemy nawet wzmianki o tym, że są sprzeczności w Biblii lub że została skorumpowana.

Są jednak muzułmanie którzy twierdzą, że zgodnie z surą 2:140 Żydzi i chrześcijanie zepsuli swoje pisma. Ta aya mówi (odnosząc się do Żydów): „… kto jest bardziej niesprawiedliwy niż ci, którzy ukrywają świadectwo, które mają przed Allahem…?” Jednak nigdzie ta aya nie stwierdza, że ​​Żydzi i chrześcijanie skazili swoje pisma. Wspomina jedynie, że niektórzy Żydzi ukryli „świadectwo, które mają przed Allahem”. Innymi słowy świadectwo to nadal istnieje (dlatego wspomniane sury upominają muzułmanów, aby szanowali dawne pisma) chociaż zwolennicy tego świadectwa postanowili je ukryć. Ta aya jest wyraźnym poparciem dla wiarygodności tych dawnych pism świętych, ponieważ zakłada że ​​świadectwo Allaha istnieje wśród społeczności żydowskiej.

Bóg nie zmienia swojego Słowa

Co więcej zarówno pisma chrześcijańskie, jak i muzułmański Koran utrzymują założenie, że Bóg nie zmienia swojego słowa. 

On nie zmienia swojego objawienia (pomimo prawa unieważniającego zawartego w Koranie). Sura Yunus 10: 64 mówi: „W słowach Allaha nie może być żadnej zmiany”. Jest to powtórzone w Surze Al An’am 6:34: „Nie ma nikogo, kto mógłby zmienić słowa Allaha”, znalezioną również w Surze Qaf 50:28,29.

Podobnie w Biblii mamy wiele odniesień, które mówią o niezmienności słowa Bożego; takie jak Księga Powtórzonego Prawa 4:1-2; Izajasza 8:20; Mateusza 5:17-18; 24:35; i Objawienie 22:18-20.

Jeśli jest to powracający temat zarówno w Biblii jak iw Koranie, jest mało prawdopodobne abyśmy znaleźli werset z taką ilością sprzeczności, które według muzułmanów znajdują się w Biblii.

Co zatem zrobić z sprzecznościami, o których twierdzą muzułmanie?

Analizowane sprzeczności:

Kiedy przyjrzymy się sprzecznościom na które wskazują muzułmanie, okazuje się że wiele z tych błędów wcale nie jest błędami. Rzekome błędy biorą się  albo z niezrozumienia kontekstu, albo są niczym więcej jak błędem kopisty. Te pierwsze można łatwo wytłumaczyć, podczas gdy drugie wymagają nieco więcej uwagi. Jest całkiem jasne, że księgi Starego Testamentu zostały spisane między XVII a V wiekiem p.n.e. na jedynych dostępnych wówczas pergaminach, kawałkach papirusu, które dość szybko gniły i wymagały ciągłego kopiowania. Teraz wiemy, że znaczna część Starego Testamentu była kopiowana ręcznie przez 3000 lat, podczas gdy Nowy Testament był kopiowany przez kolejne 1400 lat, w odizolowanych społecznościach w różnych krajach i na różnych kontynentach, jednak nadal pozostają one zasadniczo niezmienione.

Obecnie odnaleziono wiele starszych rękopisów, które możemy wykorzystać do potwierdzenia tych wcześniejszych rękopisów. W rzeczywistości dysponujemy ogromną kolekcją rękopisów, do których możemy się udać, aby potwierdzić wiarygodność tekstową naszego obecnego dokumentu. Jeśli chodzi o rękopisy Nowego Testamentu (MSS), posiadamy 5300 rękopisów greckich lub ich fragmentów, 10 000 rękopisów łacińskich Wulgaty i co najmniej 9300 innych wczesnych przekładów. W sumie mamy teraz ponad 24 000 kopii rękopisów lub fragmentów Nowego Testamentu do wykorzystania! Oczywiście daje nam to znacznie więcej materiału, za pomocą którego możemy nakreślić wszelkie warianty wersetów, które mogą istnieć. Tam gdzie występuje wariantowa interpretacja, zostały one zidentyfikowane i usunięte oraz odnotowane w przypisach na odpowiednich stronach tekstów. W żaden sposób nie oznacza to żadnych wad naszej Biblii (jak w oryginalnych autografach).

Chrześcijanie chętnie jednak przyznają, że w kopiach Starego i Nowego Testamentu pojawiły się „błędy pisarskie”. Nikt nie jest w stanie uniknąć jakiegokolwiek poślizgnięcia się pióra podczas kopiowania strona po stronie z jakiejkolwiek książki, świętej lub świeckiej. Możemy być jednak pewni, że oryginalny rękopis (lepiej znany jako autograf) każdej księgi Biblii, inspirowany bezpośrednio przez Boga, był wolny od wszelkich błędów. Oryginały te jednak ze względu na wczesną datę powstania już nie istnieją.

Osoby odpowiedzialne za kopiowanie (skrybowie lub kopiści) mieli skłonność do popełniania dwóch rodzajów błędów pisarskich, dobrze znanych i udokumentowanych przez znawców analizy rękopisów. Jedna dotyczyła pisowni imion własnych (zwłaszcza nieznanych imion obcych), a druga liczb. Fakt, że są to głównie tego typu błędy dowodowe, uwiarygodnia argument za błędami kopisty. Gdyby rzeczywiście oryginały były ze sobą sprzeczne, dowód tego dostrzeglibyśmy w treści samych opowiadań. (Archer 1982 strony 221-222)

Należy jednak pamiętać, że żadna dobrze poświadczona odmiana kopii rękopisów, które do nas dotarło nie zmienia żadnej doktryny Biblii. Przynajmniej w tym zakresie Duch Święty wywierał powstrzymujący wpływ w nadzorowaniu przekazywania tekstu.

Ponieważ Bóg nigdzie nie obiecał nieomylnego przekazu Pisma Świętego, konieczne jest stwierdzenie, że natchniony został tylko autograf oryginalnych dokumentów. Z tego powodu istotne jest, abyśmy prowadzili nieustanną krytykę tekstu jako środek do wykrywania wszelkich wślizgów, które mogły wkraść się do tekstu w trakcie jego transmisji. 

Werdykt tej nauki jest jednak taki, że teksty hebrajskie i greckie wydają się być zdumiewająco dobrze zachowane.

Tak że mamy pełne uzasadnienie w stwierdzeniu, w Wyznaniu Westminsterskim, szczególnej opatrzności Bożej w tej sprawie i w ogłoszeniu, że autorytet Pisma nie jest w żaden sposób zagrożony przez fakt, że posiadane przez nas kopie nie są całkowicie wolne od błędów.

Podobnie żadne tłumaczenie nie jest lub nie może być doskonałe, a wszystkie tłumaczenia są dodatkowym krokiem od autografu. Jednak werdykt nauk lingwistycznych jest taki, że przynajmniej chrześcijanie mówiący po angielsku są w dzisiejszych czasach wyjątkowo dobrze obsługiwani dzięki mnóstwu doskonałych tłumaczeń i nie mają powodu do wahania się, aby stwierdzić, że prawdziwe Słowo Boże jest w ich zasięgu. Rzeczywiście, biorąc pod uwagę częste powtarzanie w Piśmie głównych spraw, którymi się zajmuje, a także nieustanne świadectwo Ducha Świętego o Słowie i przez Słowo, żaden poważny przekład Pisma Świętego nie wypaczy znaczenia udowodnienia czytelnikowi  „mądry ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusa Jezusa” (2 Tm 3:15)”

Mając to na uwadze, przyjrzyjmy się teraz przykładom przedstawionym przez Shabbir Ally w jego broszurze, aby lepiej ustalić, czy pisma święte mogą wytrzymać test autorytetu, o którym mowa powyżej?

Odpowiadając na poniższe wyzwania, dla naszej czwórki okazało się oczywiste, że Shabbir popełnił szereg błędów w swoim rozumowaniu, które można łatwo naprawić, gdyby po prostu spojrzał na kontekst. To może dać nam wyobrażenie, dlaczego muzułmanie w ogóle wydają się tak lubić szukać i najwyraźniej znajdować „sprzeczności” w Biblii – z których większość można bardzo łatwo wyjaśnić, odwołując się do kontekstu. Kiedy patrzymy na Koran, uderza nas sytuacja odwrotna, ponieważ Koran jako taki ma bardzo mało kontekstu, do którego można by się odnieść. Mało jest narracji, a fragmenty przeplatają inne fragmenty tematami, które nie mają żadnego związku. Podobny temat jest podjęty i powtórzony w innej Surze, choć z wariacjami, a czasem nawet sprzecznym materiałem (np. różne historie Abrahama i bożków z Sury 21:51-59 i 6:74-83; 19:41- 49). Jest więc zrozumiałe, że muzułmanie nie szukają w swojej Świętej Księdze innych fragmentów, aby wydobyć kontekst. Czy to nic dziwnego, że odmawiają zrobienia tego samego z Biblią.

Na drugiej stronie swojej broszury „101 wyraźnych sprzeczności w Biblii” Shabbir Ally stwierdza: „Pozwolenie udzielone! Proszę skopiować tę broszurę i rozpowszechniać prawdę”.


My, autorzy tego artykułu, z przyjemnością spełniliśmy tę prośbę Pana Ally. Chociaż nie skopiowaliśmy bezpośrednio wszystkich jego słów, odtworzyliśmy w tej broszurze jego rzekome sprzeczności i na nie odpowiedzieliśmy. Dlatego poprzez te obalania robimy to, o co prosił Szabbir, szerząc prawdę! Ukazanie mocnego fundamentu Biblii, którym jest prawda.


Tłumaczenie Marek_P   >>Źródło<<