ISLAMBLOG

Wszystko o ISLAMIE

 

Szwecja: Biuro archiwum miejskiego w Malmö nakazuje ukrywanie żydowskich artefaktów, aby uniknąć wandalizmu

utworzone przez | paź 16, 2021 | Wiadomości | 11 Komentarze

Jaka szkoda. Wandalizm od kogo? Dwa lata temu. żydowska kongregacja w Malmö „ostrzegła, że rosnący antysemityzm zamienia miasto w strefę zakazaną dla Żydów”.

Svante Lundgren profesor nadzwyczajny judaizmu w CTR, centrum teologii i religii na Uniwersytecie w Lund, przyznał w grudniu 2017 r., że migracja z krajów Bliskiego Wschodu spowodowała wzrost liczby incydentów w mieście.

A po tym jak Trump ogłosił, że ambasada amerykańska w Izraelu zostanie przeniesiona do Jerozolimy, antysemityzm na tym obszarze się pogorszył. Zwolennicy Palestyńczyków w Malmö podobno krzyczeli: „Ogłosiliśmy intifadę z Malmö. Chcemy odzyskać naszą wolność i rozstrzelamy Żydów”.

Wracając do zeznań archiwistki Anette Sarnäs. Nie było „nieporozumienia” jak twierdził Adam Hidestål. Sarnäs opisała jak bardzo była zdenerwowana, widząc zakrywanie żydowskich artefaktów, a cel zakrycia był jasny. Wszędzie utrzymuje się ten sam stary wzór zamiatania jawnych manifestacji islamskiego antysemityzmu pod dywan. Wstyd Adamowi Hidestålowi za jego udział w przymykaniu na to oka.

W środę odbędzie się „Międzynarodowe Forum Pamięci o Holokauście i walce z antysemityzmem w Malmö”. Na konferencję przylatują szefowie państw i rządów z całego świata.

Przygotowując się do wydarzenia, Archiwum Miejskie w Malmö zaprezentowało literaturę żydowską w formie książek i plakatów. W zeszły czwartek wszystko było gotowe – ale już następnego dnia wszystko było przykryte kocem.

„W piątek po południu poinformowano mnie, że odbyło się spotkanie bezpieczeństwa i że nie będzie to widoczne w weekend, aby uniknąć szkód, że okna mogą zostać wybite, a archiwa miejskie mogą zostać poważnie uszkodzone” – mówi Anette Sarnäs, archiwistka w Archiwum Miejskie, do Sydsvenskan.

“Cholera zdenerwowany”

Archiwum Miejskie zawarło umowę z Unesco, aby wzmocnić rolę miasta Malmö jako obrońcy praw człowieka i wolności słowa.

„Byłem cholernie zdenerwowany i zły. Protestowałam, ale otrzymałem wiadomość, że można ją ponownie usunąć w poniedziałek, kiedy na miejscu będą pracownicy i strażnicy”, mówi Anette Sarnäs do Sydsvenskan.

Koc, który w piątek przykrywał literaturę żydowską, został usunięty następnego dnia. Według archiwisty miejskiego Adama Hidestala cała sprawa musiała być nieporozumieniem.

„Oczywiście wysyła to niefortunny sygnał, którego absolutnie nie popieramy. Niezwykle ciężko pracujemy na rzecz wolności prasy i wypowiedzi i prowadzimy cotygodniowe działania w tym kierunku. Naprawdę nie boimy się kojarzyć z tego typu literaturą – powiedział do Sydsvenskan.

Źródło JIHADWATCH