ISLAMBLOG

Wszystko o ISLAMIE

 

Problem zła a Chrześcijaństwo

utworzone przez | sty 5, 2022 | Artykuł, Artykuły, Pan Jezus, Religia | 0 komentarzy

Jak dobry Bóg mógł pozwolić na tak wiele zła? Dlaczego On czegoś z tym nie robi? Czy Bóg nie mógł stworzyć świata bez zła?

ROBERT VELARDE

Prawdopodobnie jednym z największych wyzwań stojących przed chrześcijaństwem i chrześcijanami jest rzeczywistość zła i cierpienia. Czasami nawet wielcy myśliciele są zdumieni pozorną sprzecznością między istnieniem kochającego Boga a faktem zła.

Po śmierci żony CS Lewis napisał: „Tymczasem gdzie jest Bóg? To jeden z najbardziej niepokojących symptomów… Ale idź do Niego, kiedy twoja potrzeba jest rozpaczliwa, kiedy wszelka inna pomoc jest daremna i co znajdujesz? Drzwi zatrzasnęły się przed tobą, a wewnątrz odgłos ryglowania i podwójnego ryglowania”. C.S. Lewis, Obserwowany żal (Bantam Books, 1961), strona 4.

Na szczęście Lewis uporał się ze swoim smutkiem i w końcu zdał sobie sprawę, że Bóg nie tylko istnieje, ale że rzeczywiście jest On kochający pomimo naszych cierpień.

Mimo to dla chrześcijan i niechrześcijan zło i cierpienie są często na pierwszym planie naszych umysłów, szczególnie gdy sami cierpimy. Jak dobry Bóg mógł pozwolić na tak wiele zła? Dlaczego On czegoś z tym nie robi? Czy Bóg nie mógł stworzyć świata bez zła?

Są to ważne pytania i chociaż nie możemy ich wszystkich zgrabnie rozwiązać w jednym krótkim artykule, możemy zająć się złem i cierpieniem i zacząć proponować możliwe rozwiązania pozornego dylematu.

Problem zła

Rozwiązywanie pozornej sprzeczności między kochającym Bogiem a rzeczywistością zła jest zwykle określane mianem teodycei. Teodycea próbuje rozwiązać pozorne napięcia w tym, co często określa się jako problem zła. Ale problem zła to tak naprawdę szereg problemów. Podobnie jak w przypadku wielu dużych problemów, czasami pomocne jest rozbicie ich na elementy składowe. Zło w rzeczywistości rozciąga się nie tylko na świat moralny, ale także na świat przyrody. Kiedy ludzie robią sobie nawzajem złe rzeczy, jest to zło moralne. Ale tak zwane klęski żywiołowe są często również uważane za zło z powodu cierpienia, jakie powodują. Trzęsienia ziemi, fale pływowe, powodzie i tak dalej są przykładami tego, co można nazwać złem naturalnym.

Czym jest zło?

Jednym z pomocnych podejść do rozwiązania problemu zła jest zdefiniowanie zła. Chrześcijański myśliciel Augustyn zdefiniował zło nie jako rzecz samą w sobie, ale jako pasożyt na dobru. Czegoś, czego brakuje, nie jest rzeczą samą w sobie. Na przykład, jeśli masz dziurę w kurtce, dziura nie jest czymś, ale raczej czymś, czego brakuje. Podobnie Augustyn uważał zło za coś, czego mu brakuje. Rzeczywiście, wymaga dobra, aby istnieć, ponieważ jest pasożytem. W tym sensie Augustyn zdefiniował zło jako brak – brak czegoś – a nie rzecz lub substancję.

To rozwiązuje kilka ważnych zarzutów. Jeśli zło nie jest rzeczywistą rzeczą, to Bóg nie może być autorem zła. Bóg jest autorem dobra, ale dokonujemy wyborów moralnych, które prowadzą do zła.

Czy zło kłóci się z Bogiem?

Ateiści, sceptycy i inni krytycy chrześcijaństwa często argumentują przeciwko Bogu na podstawie rzeczywistości zła i cierpienia. „Patrz skoro istnieje zło i cierpienie, Bóg nie może istnieć”. Czasami będą argumentować, że Bóg może istnieć, ale być może jest bogiem słabym, niekompetentnym, a nawet złym!

Ale czy zło i cierpienie naprawdę oznaczają, że Bóg nie istnieje? Niektórzy chrześcijanie zareagowali odwróceniem argumentu sceptyka do góry nogami. Robią to, pytając, na jakiej podstawie coś jest uważane za zło? Jeśli istnieje jakiś standard moralny, na którym krytyk opiera swoje stanowisko, to problem zła staje się argumentem za, a nie przeciwko istnieniu Boga. W końcu, aby nazwać coś dobrem lub złem, musi istnieć podstawowa norma dobra i zła. Teiści twierdzą, że ten standard jest zakorzeniony w Bogu i Jego naturze. Wiemy, że istnieje Jego prawo moralne, dlatego rozpoznajemy rzeczywistość zła i cierpienia. Ale jeśli nie istnieje norma moralna, nie mamy prawdziwej podstawy, by nazywać cokolwiek dobrem lub złem.

Zło moralne i zło naturalne

Jak zauważyliśmy wcześniej, istnieje różnica między złem moralnym a złem naturalnym. Zło moralne tłumaczy się tym, że ludzie popełniają zło przeciwko sobie nawzajem. Ludzie kłamią, oszukują, kradną, ranią i itd. To nie jest argumentem przeciwko chrześcijaństwu, ale raczej dowodzi, że jest coś bardzo złego w ludzkiej naturze takiej, jaka jest teraz.

Ale co ze złem naturalnym? Czy nie może być mniej cierpienia? Dlaczego Bóg nie powstrzymuje takich rzeczy jak trzęsienia ziemi i tsunami? Znowu wiąże się to z szerokim, chrześcijańskim wyjaśnieniem ludzkiego kłopotliwego położenia. Raj został utracony z powodu ludzkich niedociągnięć moralnych. W rezultacie żyjemy w upadłym świecie na wschód od Edenu. W rezultacie „Wiemy, że całe stworzenie wzdycha jak w bólach porodowych aż do chwili obecnej” (Rzymian 8:22).

Dobrą wiadomością jest to, że chociaż nie jest to najlepszy świat, to jest to najlepsza droga do najlepszego możliwego świata. Pewnego dnia Bóg ostatecznie całkowicie pokona zło.

Zło: intelektualne i emocjonalne

Zanim przejdziesz dalej, w tym momencie pomocne będzie zatrzymanie się i wyjaśnienie innego ważnego punktu. Zło i cierpienie mogą odnosić się nie tylko do bólu fizycznego, ale także emocjonalnego. W konsekwencji, istnieją różnice w podejściu do problemu zła w zależności od tego, czy robi się to intelektualnie, w sposób oderwany od siebie, jak robimy w tym artykule, w porównaniu z usługą tym, którzy potrzebują współczucia. W tym sensie istnieje intelektualny sposób radzenia sobie ze złem, a także emocjonalny sposób radzenia sobie z nim. Oba są ważne i oba wymagają naszej uwagi, ale jest różnica.

Świat bez zła?

Ale czy Bóg nie mógł stworzyć świata bez zła? Przyjrzyjmy się kilku opcjom. Gdyby Bóg niczego nie stworzył, nie byłoby zła. Ale czy nie ma nic lepszego niż coś? To byłby świat bez moralności. Co by było, gdyby Bóg stworzył świat, w którym ludzie nie będą mogli wybierać? Bóg mógł powstrzymać wszystkich, zanim będą w stanie wykonywać złe zachowanie. Ale czy taki świat, w którym wolność nie istnieje, jest dobry?

Bóg wie najlepiej i jako taki wie, że nasz świat jest najlepszą drogą do możliwie najlepszego świata. Tak, po drodze będzie zło i cierpienie. Możemy się radować razem z apostołem Pawłem, gdy napisał: „Uważam, że nasze obecne cierpienia nie są warte porównania z chwałą, która się w nas objawi” (Rzymian 8:18).

Czy Bóg może odnieść się do naszego bólu?

Biorąc pod uwagę całe zło na świecie, czy Bóg naprawdę się o nas troszczy? Nie tylko troszczy się o Niego, ale troszczy się o to na tyle, że posłał Swojego Syna, Jezusa Chrystusa, aby cierpiał i umarł za nas. Dzięki wielkiej miłości i poświęceniu Boga mamy teraz sposób na pojednanie z Nim przez Chrystusa. Nie oznacza to, że nie będziemy już dłużej cierpieć na tym świecie, ale oznacza to, że spędzimy wieczność z Bogiem. Nadejdzie dzień, kiedy Bóg „otrze z naszych oczu wszelką łzę” i „Nie będzie już śmierci ani żałoby, ani płaczu, ani bólu, bo stary porządek rzeczy przeminie” (Obj. 21:4).

Tłumaczenie Marek_P 

O problemie zła będzie więcej w przyszłości.

Źródło