ISLAMBLOG

Wszystko o ISLAMIE

 

Czy istnieje Bóg? Moralny argument na istnienie Boga

utworzone przez | sty 22, 2022 | Artykuły, Obrona Wiary, Religia | 0 komentarzy

 

C. S. Lewis o moralnym argumencie na istnienia Boga

Jest wiele dobrze znanych od czasów starożytnych argumentów na istnienie Boga, np. Argument kosmologiczny, argument ontologiczny i argument teleologiczny. W tym wszystkim argument moralny na istnienie Boga jest całkiem świeży. Po raz pierwszy postulował to niemiecki filozof Immanuel Kant w swojej pracy Krytyka czystego rozumu [1]. Argumenty kosmologiczne i teleologiczne pochodzą ze starożytności, a argument ontologiczny powstał w okresie średniowiecza. Kant opublikował Krytykę czystego rozumu podczas Oświecenia w 1781 roku.

Podczas gdy inni, tacy jak Hastings Rashdall, WR Sorely i Elton Trueblood, wszyscy posunęli argumentację naprzód, opierając się na pracy Kanta, CS Lewis rozwinął argument moralny do jego najpopularniejszej i najskuteczniejszej formy półtora wieku później w swoim wielkim traktacie: Zwykłe chrześcijaństwo [2]. Zaczął jako seria audycji radiowych podczas II wojny światowej, a później zostało opublikowane w formie książkowej. Lewis podchodzi do argumentu moralnego z nieco innej perspektywy niż agnostyk Immanuel Kant.

Ten artykuł przeanalizuje argumenty Kanta i Lewisa, z krótką wzmianką o wkładzie Rashdalla, Sorely’ego i Trueblood. Zbadamy również dwa lepsze kontrargumenty dla moralnego argumentu na istnienie Boga, utylitaryzm Jeremy’ego Benthama i etykę ewolucyjną Karola Darwina. Odpowiemy na ich kontrargumenty. Na zakończenie podsumowujemy nasze ustalenia i przedstawiamy kilka wniosków końcowych.

IMMANUEL KANT

Zacznę od argumentu Kanta. Kant nie przedstawił swojego argumentu jako dowodu na istnienie Boga per se. Twierdził raczej, że każdy system moralny z konieczności zakłada istnienie Boga jako przodka i arbitra absolutów moralnych. Kant odrzucił inne argumenty za istnieniem Boga, ale nie zaprzeczył istnieniu Boga [4]. Chociaż wychowywał się w surowym i pobożnym chrześcijańskim domu, w końcu został agnostykiem. [5] Argument Kanta jest następujący: [6]

  1. Największym dobrem wszystkich ludzi jest to, że mają szczęście w harmonii z obowiązkami.
  2. Wszyscy ludzie powinni dążyć do największego dobra.
  3. Co ludzie powinni zrobić, mogą zrobić.
  4. Ale ludzie nie są w stanie urzeczywistnić największego dobra w tym życiu lub bez Boga.
  5. Dlatego musimy postulować Boga i przyszłe życie, w którym można osiągnąć największe dobro.

Największe dobro wszystkich ludzi

Kant wierzył, że ludzie najbardziej pragną szczęścia. Wierzył również, że moralność jest ostatecznie kwestią obowiązku ludzi a obowiązek jest tym, co ludzie powinni robić. Największym dobrem, w rozumowaniu Kanta, jest więc poślubienie tych dwóch ideałów: szczęścia i obowiązku.

Kant uczeń łaciny, nazwał ślub szczęścia i obowiązku summum bonum, co po łacinie oznacza „największe dobro”. Uważał, że powinien to być najwyższy ideał w życiu człowieka i wszyscy powinni go gorliwie poszukiwać.

Co ludzie powinni robić, a co potrafią zrobić?

Kant argumentował, że summon bonum nie może zostać osiągnięte w obecnym życiu, które jest zbyt krótkie, a ludzie nie wykazują charakteru ani natury koniecznej do tego. Jeśli ktoś jest ostatecznie niezdolny do zrobienia czegoś, to tego czegoś nie można opisać ściśle jako obowiązku. Może być ideałem, dobrem moralnym lub obowiązkiem, ale w rzeczywistości nie jest obowiązkiem.

Okoliczności na które nie mamy wpływu, mogą spowodować że nie będziemy w stanie wywiązać się z naszych zobowiązań finansowych, ale zobowiązania pozostają do momentu ich zaspokojenia. I odwrotnie, mamy obowiązek żyć moralnie na tyle, na ile jesteśmy w stanie to zrobić, ale tam gdzie nie jesteśmy w stanie tego zrobić, obowiązek ten nie pozostaje.

Jeśli dorosły odmawia ochrony dziecka przed krzywdą, może zostać uznany za winnego moralnie, a tym samym częściowo a być może całkowicie, jest odpowiedzialny za krzywdę dziecka. Jeśli jednak dorosły nie jest świadomy potencjalnego zagrożenia dla dziecka lub jest w tym czasie zakneblowany i związany, nie ma obowiązku ochrony dziecka.

Kant uważał, że ludzie powinni dążyć do summum bonum, ale nie są w stanie tego zrobić w tym życiu. To stwarza dylemat. Jeśli ludzie mają obowiązek, którego nie można spełnić w tym życiu, musi być rozwiązanie.

Konieczność Boga i życia pozagrobowego, aby urzeczywistnić największe dobro

Rozwiązaniem tego dylematu Kanta jest to, że Bóg musi istnieć i musi istnieć życie pozagrobowe. Bez istnienia Boga nie może być jedności szczęścia i obowiązku, ani największego dobra (summum bonum). Ponieważ ludzie nie są w stanie osiągnąć tego samodzielnie, musi być obecna wyższa siła, aby zjednoczyć pragnienie szczęścia i dążenie do obowiązku. Co więcej, skoro ludzie nie są w stanie zrobić tego sami w swoim obecnym stanie, musi istnieć życie pozagrobowe, w którym summum bonum osiąga się dzięki mocy Boga.

RASHDALL, SORELY I TRUEBLOOD

Podczas gdy inni ulepszyli moralny argument za istnieniem Boga, w tym Hastings Rashdall, W.R. Sorely i Elton Trueblood, C.S. Lewis stworzył najpopularniejszą formę tego argumentu w czasach nowożytnych. Zanim jednak przyjrzę się formie argumentacji Lewisa, chciałbym pokrótce wspomnieć o wkładzie tych ludzi.

Hastings Rashdall dowodził że aby istniało coś takiego jak obiektywne prawo moralne, które samo w sobie jest ideą a ponieważ idee są myślami, które mogą istnieć tylko w umyśle musi koniecznie istnieć doskonały umysł moralny. Taki umysł musiałby być nieskończony, ponieważ skończone umysły nie są absolutne, a idea taka jak moralna doskonałość musiałaby istnieć niezależnie od skończonych umysłów. [7]

W.R. Sorely pomógł ugruntować ulepszenie Rashdalla w argumentacji Kanta. Sparafrazuję ocenę Geislera dotyczącą poprawy. Mocno argumentował, że skoro obiektywne prawo moralne istnieje niezależnie od ludzkiej świadomości i zgodności z nim oraz ponieważ ludzie przyznają jego ważność przed poznaniem go i uznają jego roszczenia wobec nich, nie ulegając mu obiektywne prawo moralne musi istnieć w nieskończonym umyśle.[8]

Elton Trueblood poczynił duży postęp w argumentacji. Argumentował, że jakakolwiek subiektywność zastosowana do moralności jest bezsensowna i wyklucza poważną dyskusję o sądach moralnych. Wskazał również, że ludzie zdają sobie sprawę ze swojego nieposłuszeństwa wobec prawa moralnego, zarówno indywidualnie, jak i zbiorowo. Lojalność i prawda to rzeczy za które ludzie umrą, ale jeśli lojalność nie dotyczy osoby i jeśli prawda nie dotyczy osoby, to taka ofiarna śmierć jest bezsensowna. [9]

C.S. LEWIS

Lewis przedstawił swoje argumenty za istnieniem Boga w „Zwykłym Chrześcijaństwie”.[10] Twierdził, że ludzie mają ogólną zgodę na to, co jest moralnie dobre, a co złe. Kiedy ludzie zostają przyłapani na przekraczaniu prawa moralnego, nie zaprzeczają jego istnieniu a raczej usprawiedliwiają się, dlaczego ich przekroczenie było dopuszczalne w obecnej sytuacji. Brak obiektywnego, uniwersalnego i absolutnego prawa moralnego spowodowałby że argumenty moralne byłyby bezpodstawne (niezależnie od tego, po której stronie się było) a osądy moralne pozbawione sensu.

Tak jak w Argumencie Inteligentnego Projektu, dowód projektu we wszechświecie implikuje projektanta, tak w Argumencie moralnym dowód ludzkiej wiedzy o prawie moralnym, które wykracza poza ludzkość, implikuje prawodawcę. Ten prawodawca musi być nakazowy i zainteresowany ludzkim zachowaniem a zatem osobą. Aby ten prawodawca nakazał co jest moralnie słuszne, ten prawodawca musi być dobry. Musi więc istnieć dobry, osobisty prawodawca moralny, a jest nim Bóg.

STRESZCZENIE ARGUMENTU

Chociaż istnieją różne formy argumentu moralnego na rzecz istnienia Boga, z których każda podkreśla jedną lub drugą zasadę argumentu, można go ogólnie podsumować w następujący sposób:[11]

  1. Obserwuje się ludzkie doświadczenie moralności.
  2. Bóg jest uważany za najlepsze lub jedyne wytłumaczenie tego moralnego doświadczenia.
  3. Dlatego Bóg istnieje.

Chociaż argument jest przekonujący, może nie być w pełni przekonujący a niektórzy myśliciele w ciągu ostatnich kilku stuleci przedstawili kompetentne kontrargumenty. Niektóre z nich są dość skomplikowane. Ostatecznie jednak te kontrargumenty nie mają wagi solidnej logiki ani przekonującej argumentacji, gdy są pod ścisłą kontrolą. Przyjrzymy się teraz dwóm lepszym zarzutom wobec argumentu moralnego i sposobom ich rozwiązywania.

ZASTRZEŻENIA

Jeremy Bentham

Jeremy Bentham był XVIII-wiecznym brytyjskim filozofem, który był twórcą nowoczesnego utylitaryzmu. Zaprzeczał prawu naturalnemu, popierał prawa gejów był zdeklarowanym ateistą, reformatorem społecznym i prawnikiem oraz dążył do unicestwienia religii we współczesnym społeczeństwie.[12]

Natura podporządkowała ludzkość dwóm suwerennym panom, bólu i przyjemności. To do nich należy jedynie wskazanie, co powinniśmy zrobić… Przez zasadę użyteczności rozumie się tę zasadę, która aprobuje lub nie akceptuje każdego działania, zgodnie z tendencją, jak się wydaje, do zwiększania lub zmniejszania szczęścia strony, której interesem jest jest pytanie: lub, co to jest to samo, innymi słowy, aby promować lub przeciwstawiać się temu szczęściu. Mówię o każdym działaniu, a zatem nie tylko o każdym działaniu osoby prywatnej, ale o każdym działaniu rządu[13].

Ten cytat Jeremy’ego Benthama podsumowuje przesłankę jego argumentu, że moralność nie jest ugruntowana na osobistym, uniwersalnym i doskonałym moralnym prawodawcy, ale na użyteczności danego osądu moralnego. Chociaż w utylitaryzmie jest o wiele więcej głębi, ostatecznie zawodzi, ponieważ ludzkość zdaje sobie sprawę, że przyjemność nie może być przewodnią ręką za osądami moralnymi.

Istnieje wiele osądów, które są postrzegane jako moralnie słuszne, co skutkuje bólem, poświęceniem i/lub stratą dla aktora. Przykładami są żołnierze, którzy umierają za swoje kraje. Sportowcy, którzy trenują i cierpią dla swoich fanów. Mnisi, którzy żyją w samozaparciu w imię pobożności i Matka Teresa, która oddała swoje życie pomagając biednym.

Pogoń za doczesną przyjemnością jest właśnie tym, co wyciąga najgorsze w ludzkości. Weźmy pod uwagę otyłość, uzależnienie od narkotyków i seks pozamałżeński, które są próbami zaspokojenia cielesnych pragnień przyjemnością ale ostatecznie są moralnie złe i prowadzą do zniszczenia.

XX-wieczny filozof i rektor King’s College w Cambridge, Bernard Williams, zaatakował utylitaryzm. Który domaga się aby ludzie „odrzucili sumienie i skrupuły i czynili ‘mniejsze zło’ – nawet jeśli jest to wstrętne”.[14] jednak sumienie (sum+nauka = wiedza) jest dowodem naszej wrodzonej znajomości obiektywnej, absolutnej prawdy moralnej. Utylitaryzm zmusza nas do samolubnej egzystencji i zaprzecza wyższym formom cnoty. Ostatecznie nie jest w stanie osiągnąć doskonałej, jednolitej etyki moralnej.

Karol Darwin

W swoim klasycznym dziele „The Descent of Man” Karol Darwin „postanowił wyjaśnić pochodzenie ludzkiej moralności… [i wierzył], że zmysł moralny (altruizm) miałby niewielką przewagę selektywną dla jednostki, ale byłby adaptacyjny dla grupy.” [15] Chodziło mu o to, że moralność rozwinęła się poprzez dobór naturalny jako pomoc w przetrwaniu gatunku ludzkiego. Są z tym co najmniej dwa problemy.

Jeśli przyjmie się ewolucję Darwina (nie zgadzam się), można by łatwo argumentować, że niższe zwierzęta i wszelkiego rodzaju formy życia ewoluowały przez tysiąclecia bez żadnego kodeksu moralnego. Zatem moralność nie jest konieczną pomocą w rozwoju gatunku lub ogólnie form życia.

Co więcej, ludzie często podejmują decyzje moralne, które mogą wyrządzić krzywdę sobie lub innym. Ponieważ wiedzą że są etycznie poprawne, choć potencjalnie autodestrukcyjne, mimo to działają naprzód i „robią słuszną rzecz”.

Weźmy pod uwagę członka plutonu egzekucyjnego, który odmawia strzelania i staje przed sądem wojennym. Lub chrześcijańskiego męczennika, który nie wyrzeknie się swojej wiary w Chrystusa, chociaż może to uratować życie jego własnemu, a być może także najbliższych członków jego rodziny. Moralność regularnie dyktuje, że ludzie działają wbrew swoim naturalnym instynktom, ale naturalne instynkty są tym, co zdaniem ewolucjonistów chroni gatunek. Istoty ludzkie nie potrzebują kodeksu moralnego, aby przetrwać.

WNIOSEK

W artykule tym pokrótce przeanalizowano historię moralnego argumentu za istnieniem Boga, poczynając od Kanta, a kończąc na Lewisie. Omówiliśmy siłę argumentu i kilka jego lepszych kontrargumentów. Ogólnie rzecz biorąc, argument moralny stanowi późny, ale przekonujący dodatek do zestawu argumentów za istnieniem Boga. Wiara w Boga, częściowo oparta na Argumencie Moralnym, jest rozsądna i logiczna. Można jednak uczciwie powiedzieć, że samo w sobie może nie spełniać wysokiego standardu koniecznego do przekonania nawet uczciwego dociekliwego, a tym bardziej wrogiego antagonisty. Jednak w zestawieniu z połączonym ciężarem argumentów kosmologicznych, ontologicznych i teleologicznych, przedstawia przytłaczający argument logiczny i filozoficzny przemawiający za istnieniem Boga.

Źródło: Tłumaczenie na Polski Marek_P

BIBLIOGRAFIA

Farber, Paul Lawrence. Pokusy etyki ewolucyjnej. Berkley, Kalifornia: University of California Press, 1998.

Crimmins, James E. „Bentham on Religion: Ateism and the Secular Society”. Dziennik Historii Idei (1986): 95.

Williamsa, Bernarda. Teoria etyczna: odczyty klasyczne i współczesne. Pod redakcją Louisa P. Pojmana i Jamesa Fiesera. Boston, Massachusetts: Wadsworth, 2011.

Bentham, Jeremy. Wprowadzenie do zasad moralności i ustawodawstwa. Mineola, Nowy Jork: Dover Publications, Inc, 2009.

Byrne, Piotrze. Encyklopedia Filozofii Stanforda. Wydanie internetowe, 2004.

Prawdziwej krwi, Davida Eltona. Filozofia religii. Westport, Connecticut: Green Publishing Group, 1975.

Rashdall, Hastings. Teoria dobra i zła. Oksford, Anglia: Wydawnictwo Uniwersytetu Oksfordzkiego, 1938.

Lewis, Clive Staples. Zwykłe chrześcijaństwo. San Francisco, Kalifornia: Harper, 2001.

Geisler, Norman L. Baker Encyklopedia apologetyki chrześcijańskiej. Grand Rapids, Michigan: Baker Books, 1999.

Kant, Immanuel. Krytyka czystego rozumu. Londyn: Klasyka pingwinów, 2008.

Odnośniki:

[1] Immanuel Kant, Critique of Pure Reason (London: Penguin Classics, 2008).

[2] Clive Staples Lewis, Mere Christianity (San Francisco, California: Harper, 2001).

[3] Norman L. Geisler, Baker Encyclopedia of Christian Apologetics (Grand Rapids, Michigan: Baker Books, 1999), 498.

[4] Ibid.

[5] Ibid.

[6] Ibid.

[7] Hastings Rashdall, The Theory of Good and Evil (Oxford, England: Oxford University press, 1938).

[8] Norman L. Geisler, Baker Encyclopedia of Christian Apologetics (Grand Rapids, Michigan: Baker Books, 1999), 498.

[9] David Elton Trueblood, Philosophy of Religion (Westport, Connecticut: Green Publishing Group, 1975).

[10] Clive Staples Lewis, Mere Christianity (San Francisco, California: Harper, 2001).

[11] Peter Byrne, Stanford Encyclopedia of Philosophy (2004), from an article entitled “Moral Arguments for the Existence of God”.

[12] James E. Crimmins, “Bentham on Religion: Atheism and the Secular Society,” Journal of the History of Ideas (1986) 95.

[13] Jeremy Bentham, An Introduction to the Principles of Morals and Legislation (Mineola, New York: Dover Publications, Inc, 2009), 1.

[14] Bernard Williams, Ethical Theory: Classical and Contemporary Readings, ed. Louis P. Pojman and James Fieser (Boston, Massachusetts: Wadsworth, 2011), 245.

[15] Paul Lawrence Farber, The Temptations of Evolutionary Ethics (Berkley, California: University of California Press, 1998), Chapter 1.