Zaznacz stronę
Mahomet i jego żona Sauda Bint Zamah

Mahomet i jego żona Sauda Bint Zamah

 

Mahomet i jego żona Sauda Bint Zamah

David Wood i Al Fadi

Dziś zajmiemy się nieco mniej znaną historia z życia najbardziej oczywistego i fałszywego proroka w historii. Omówimy sobie ciekawe relacje pomiędzy nim a jego żoną Saudą bint Zamah. Historia z nią nie jest tak znana jak jego związek z Aishą czy Zainab, którą ukradł własnemu adoptowanemu synowi Zaidowi. Związek Mahometa z Saudą wiele nam mówi o relacjach między małżonkami w islamie. Zacznijmy od wyjaśnienia historycznego kontekstu całej sytuacji. Po śmierci Khadija, pierwszej żony Mahometa, jego kolejnymi żonami były właśnie Aisha i Sauda. Sauda była dużo starsza od Aishy jednak z biegiem czasu robiła się starsza i oczywiscie grubsza, sama Aisha opisała ją jako „grubą damę” i Ja tego nie powiedziałem tylko Aisha:

Opowiedziana Aisha: Sauda (żona Proroka) wyszła, aby odpowiedzieć na wezwanie natury po tym, jak nakazano (dla wszystkich muzułmanek) przestrzeganie zasłony. Była grubą, ogromną damą i każdy, kto ją wcześniej znał, mógł ją rozpoznać…. Sahih al-Bukhari Księga 60 Hadith 318

Z długiej historii w krótką, Sauda przeczuwała że jej mąż Mahomet planuje się z nią rozwieść. W tym czasie Mahomet miał wiele innych żon, co niektóre bardzo piękne. Przeczuwała ona że rozwiedzie się z nią po to żeby nie tracić na nią czasu i spędzać go więcej z młodszymi bardziej atrakcyjnymi żonami. Dlaczego ma spędzać czas z Saudą kiedy ma małoletnią Aishe i inne kobiety. Mówimy tutaj ciągle o tym samym Mahomecie który niby jest litością i miłosierdziem dla ludzkości!:

My posłaliśmy ciebie tylko jako miłosierdzie dla światów! 21:107 Józef Bielawski

Sauda zaczyna być mocno zaniepokojona gdyż wiedziała że jej mąż dostał objawienie, iż jego żony nie będą mogły ponownie wyjść za mąż po nim.

… Nie należy obrażać Posłańca Boga i nie wolno poślubiać jego byłych żon. Zaprawdę, to byłoby wobec Boga okropne! 33:53 Józef Bielawski

Czyli gdyby Mahomet rozwiódł się z nią, została by wdową bez możliwości ponownego zamążwyjścia. Mahomet raczej odpalił by jej jakąś kasę, co nie zmienia fakty że zostałaby sama aż do śmierci. Nie ma się co dziwić że cała ta sytuacja bardzo się jej nie podobała. Wpadła więc na pewien pomysł, który może się wydać nam powiedzmy to trochę „dziwny”. 

Otóż przyszła do Mahometa i powiedziała że chce z nim zawrzeć układ, mianowicie ma zagwarantować że się z nią nie rozwiedzie a On czyli Mahomet nie będzie musiał z nią spędzać czasu! Miała mieć zagwarantowany swój dom i Mahomet nie będzie musiał z nią mieć kontaktu. Nie będzie musiał ją odwiedzać ani uprawiać z nią seksu! W zależności od tradycji, raz czytamy że Mahomet miał seks maratony ze wszystkimi żonami a kiedy indziej czytamy że odwiedzał żony jedną na noc. W każdym bądź razie Sauda zgodziła się oddać swoją noc, którą Mahomet z nią spędzał na noc z Aishą!

Opowiedział Ibn Abbas: Sawdah obawiała się, że Prorok (ﷺ) zamierza się z nią rozwieść, więc powiedziała: ‘Nie rozwodzij się ze mną, ale zatrzymaj mnie a oddam mój dzień ‘Aiszy‘. Więc on (ﷺ) tak uczynił i ujawniono, co następuje: Nie ma grzechu na nich obojga, jeśli zawarli między sobą warunki pokoju, a zawarcie pokoju jest lepsze (4: 128). Więc cokolwiek zgodzą się zawrzeć pokój w coś, to jest dopuszczalne”. Jami` at-Tirmidhi 3040

Więc noc którą spędzał posłaniec Allaha z Saudą teraz mógł tę noc spędzać z Aishą, na pewno ku jej wielkiej uciesze. Zwróć uwagę na motyw przewodni całego tego zamieszania, jak zwykle chodzi o seks. Ale to wcale nie dziwi, nasz bohaterski prorok uwielbiał seks i kobiety:

Aisha powiedziała: „Prorok Allaha, niech pokój będzie z nim, lubił trzy ziemskie przedmioty – perfumy, kobiety i żywność. Uzyskał dwa, ale nie otrzymał żadnego. Zdobył kobiety i perfumy, ale nie dostał jedzenia”. (Ibn Sa’d, Kitab al-Tabaqat al-Kabir, tom 1, strona 469)

Dla Mahomet był to dobry układ gdyż jego ulubioną żoną była Aisha, teraz mógł z nią spędzać 2 razy więcej czasu. Tak oto wygląda tło historyczne tego całego zamieszania, ktoś może powiedzieć no dobrze ale o co chodzi z tym wszystkim. No właśnie, chodzi o moralność.

Najbardziej zaskakujące jest że sam Allah błogosławi tą całą dziwną sytuację. Allahowi bardzo podoba się ta cała sprawa i ta umowa jaką wymyśliła Sauda. Przejdźmy teraz do Koranu znowu i zobaczmy co na to wszystko bóg islamu:

Jeśli kobieta obawia się złego traktowania lub obojętności ze strony swojego męża, to nie będą mieli grzechu, jeśli dojdą między sobą do zgody, bo zgoda jest lepsza. W duszach zawsze mieszka chciwość. Ale jeśli czynicie dobro i jesteście bogobojni – to, zaprawdę, Bóg jest w pełni świadomy tego, co czynicie! Wy nie będziecie mogli być sprawiedliwi dla każdej z waszych kobiet, nawet gdybyście chcieli. Ale nie odsuwajcie się całkowicie, aby jednej z nich nie pozostawić jakby w zawieszeniu. A jeśli się pogodzicie i będziecie bogobojni, to, zaprawdę, Bóg jest przebaczający, litościwy! A jeśli małżonkowie się rozłączą, to Bóg wzbogaci każde Swoją obfitością. Bóg jest wszechobejmujący, mądry! 4:128-130 Józef Bielawski

Zwróćcie uwagę że te wersety wyraźnie mówią o Saudzie, czyli obawia się ona złego traktowania i obojętności od kogo? Od Mahometa! Należy teraz zadać pytanie, czy żonate kobiety powinny się bać takich rzeczy? Oczywiście że nie, szczególnie kiedy ma się za męża, najlepszy wzór do naśladowania! Zawsze pamiętaj że to sam Mahomet jest tym któremu rzekomo Allah zsyła wersety, mówi więc sam o sobie że jest najlepszy!

Wy macie w Posłańcu Boga piękny wzór – dla każdego, kto się spodziewa Boga i Dnia Ostatniego i kto Boga często wspomina. 33:21 Józef Bielawski

Jak można oczekiwać od najlepszego wzoru do naśladowania złego traktowania czy obojętności? Zwróć uwagę że Mahomet jest najlepszym wzorem aż do „Dnia Ostatecznego”, czyli do końca świata! Odnotuj jednak że jeśli żona takiego wzoru do naśladowania rzeczywiście czuje że straciła łaskę u swojego męża i przyjdzie powiedzieć:

[Sauda] Kochany proroku Mahomecie(Pokój nad tobą), czuje że tracę w twoich oczach dlatego że przytyłam i zrobiłam sie stara…

Czyż idealny wzór do naśladowania nie powinien w takiej sytuacji powiedzieć:

[Mahomet] Co ty opowiadasz? Jesteś moją żoną, ślubowałem Tobie! Jestem twoim mężem i będę tobie wierny aż do śmierci! Nic nie sprawi że Cię opuszczę, absolutnie nic!

Czyż nie taka powinna być odpowiedź najlepszego wzoru do naśladowania dla całej ludzkości, kiedy jego żona obawia się obojętności i złego traktowania? I w tym cały problem, mamy tutaj model dla ludzkości, wzór dla swoich naśladowców. Oto Mahomet który pokazuje innym islamistom w swoim środowisku że jeśli mają dość jakiejś ze swoich żon, przypomnijmy islamiści mogą mieć do 4 żon, to mogą się ich po prostu od tak pozbyć! I jeszcze zwrócicie uwagę na powód w przypadku Mahometa! Dlatego że zgrubła i się postarzała, pamiętajmy że sam Mahomet też nie należy do młodzieńców, ma tu coś koło 60 tki! Tak oto Mahomet zamiast obcować z Saudą będzie zabawiał się z nastoletnią Aishą! 

Przypomnijmy jak zwykle że Mahomet miał 54 lata kiedy pogwałcił 9 letnią Ashe! Chyba że ktoś chce postulować że można mieć seks z 9 latką!

Opowiada “ Aisha: że Prorok (ﷺ) poślubił ją, gdy miała sześć lat, a swoje małżeństwo skonsumował, gdy miała dziewięć lat, a następnie pozostała z nim przez dziewięć lat (tz. do jego śmierci). Sahih al-Bukhari 5133

Opowiada Aisha: Prorok (ﷺ) zaangażował mnie, gdy byłam sześcioletnią dziewczynką. Pojechaliśmy do Medyny i zatrzymaliśmy się w domu Bani-al-Harith bin Khazraja. Potem zachorowałem i włosy mi opadły. Później moje włosy odrosły (znowu) i moja mama, Um Ruman, przyszła do mnie, kiedy bawiłem się na huśtawce z kilkoma moimi koleżankami. Zadzwoniła do mnie, a ja poszedłem do niej, nie wiedząc, co chce mi zrobić. Chwyciła mnie za rękę i sprawiła, że stanąłem przed drzwiami domu. Byłem wtedy bez tchu, a kiedy mój oddech stał się w porządku, wzięła trochę wody i potarła nią moją twarz i głowę. Potem zabrała mnie do domu. Tam w domu widziałem kobiety Ansari, które powiedziały: „Najlepsze życzenia, błogosławieństwo Allaha i powodzenia”. Potem powierzyła mnie im i przygotowali mnie (do ślubu). Niespodziewanie przed południem przyszedł do mnie Apostoł Allaha i moja matka przekazała mu mnie. Byłam wtedy dziewięcioletnią dziewczynką. Sahih al-Bukhari 3894

Ciekawe jak Aisha wspominała dzieciństwo? Wróćmy jednak do Saudy i powodu dla jakiego zdecydowała się na taki krok. Chodziło tylko o to że Mahomet wolał zabawiać się z bardziej atrakcyjnymi paniami. Sauda nic złego nie zrobiła, niczego nie nabroiła, nie była złą żoną, jedynie się postarzała i to wystarczyło. Ale nawet gdyby tak było to czy idealny wzór dla ludzkości nie powinien inaczej zareagować? W tym wszystkim tylko chodzi i pożądanie seksualne i nic ponad to!

Wróćmy jeszcze do odpowiedzi Allaha: „Jeśli kobieta obawia się złego traktowania lub obojętności ze strony swojego męża, to nie będą mieli grzechu, jeśli dojdą między sobą do zgody, bo zgoda jest lepsza”. Jak widać jeśli kobieta obawia się takich rzeczy to odpowiedź nie powinna być: „Co ty opowiadasz? Jesteś moją żoną, ślubowałem Tobie! Jestem twoim mężem i będę tobie wierny aż do śmierci! Nic nie sprawi że Cię opuszczę, absolutnie nic! ”. Odpowiedz powinna być:„zgoda jest lepsza”, oznacza to że Allah jest zadowolony, tak powinno być! Dalej czytamy:„Wy nie będziecie mogli być sprawiedliwi dla każdej z waszych kobiet, nawet gdybyście chcieli”, czyli mężczyźni mają być sprawiedliwi wobec swoich kobiet a tu nagle Allah im mówi że nigdy nie będą, nawet gdyby chcieli! Mahomet chodzi co noc do innej żony bo chce być sprawiedliwy a tu nagle Allah mówi że nie ma szans z reszty wersów dowiadujemy się że Allah wszystko pochyta.

Czyż Allah nie jest zadziwiającym bogiem? W islamie Mahomet zawsze dostaje wszystko co chce od swojego boga, posłuchajmy małoletniej Aishy:

Opowiadana Aisha: Kiedyś patrzyłem z góry na te kobiety, które oddały się Wysłannikowi Allaha (ﷺ) i mówiłem: „Czy kobieta może dać siebie (mężczyznę)?” Ale kiedy Bóg objawił: “Możecie odroczyć, kogo chcecie z nich (twoje żony), i możecie przyjąć, kogo chcecie. czyją kolejkę odłożyłeś (tymczasowo).’ (33.51) Powiedziałem (do Proroka): „Czuję, że twój Pan spieszy w spełnieniu twoich życzeń i pragnień”. Sahih al-Bukhari 4788

Oznacza to że Aisha dobrze wiedziała co się dzieje, wiedziała że jak tylko Mahomet coś chce to od razu jego Allah zsyła objawienie, jak fajnie mieć takiego boga. Mamy oto kolejny przykład w którym Mahomet rzekomo dostał objawienia od boga po to żeby usprawiedliwić swoją moralną niegodziwości.  

Co na to wszystko nasi islamscy przyjaciele? Chciałbym widzieć jak nam to wszystko wyjaśnią. Od razu nasuwa się też inne spostrzeżenie, mianowicie czy można w to wszystko wierzyć? Czy naprawdę to wszystko mogło się wydarzyć? Mi osobiście wydaje się że wszystko to kolejne islamskie fantazje i bajeczki, a Ty co sądzisz?

Tłumaczenie Marek_P

CIRA International

Acts17Apologetics

Skąd pochodzą demony?

Skąd pochodzą demony?

 

SKĄD POCHODZĄ DEMONY

Michael S. Heiser

Każdy kto zna Biblię, wie że mówi ona o aniołach i demonach. Ale większość zdziwiłaby się, gdyby się dowiedziała, że ​​w Biblii nie ma wersetu wyjaśniającego, skąd pochodzą demony. Chrześcijanie zazwyczaj zakładają, że demony są upadłymi aniołami. Aniołami zrzuconymi z nieba wraz z Szatanem (Diabłem) tuż przed kuszeniem Adama i Ewy. Ale zgadnij co? W Biblii nie ma takiej historii. Jedyny opis czegoś takiego znajduje się w Księdze Objawienia 12:9 – ale okazją do tego całego wydarzenia były narodziny Mesjasza (Ap 12:4-6), wydarzenie długo po Adamie i Ewie. Idea pierwotnego upadku aniołów pochodzi z tradycji kościelnej i wielkiego angielskiego poety Johna Miltona w jego epickim Raju utraconym.

Więc jeśli Biblia nie wspomina o starożytnym wygnaniu z nieba aniołów, które później stały się znane jako demony, skąd pochodzą demony?

Właściwie istnieje prosta odpowiedź na to pytanie, ale prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś o niej. W starożytnych tekstach żydowskich, takich jak Zwoje znad Morza Martwego, demony są bezcielesnymi duchami martwych gigantów Nefilim, którzy zginęli w czasie wielkiej powodzi.

Wiem o czym myślisz, próbujesz nas przestraszyć bo to sezon Halloween. Przyznam że to świetna historia na Halloween, ale poważnie uważam że jest to poprawna odpowiedź. Pokrótce naszkicuję za chwilę tę ideę, ale jeśli chcesz znać wszystkie detale, musisz przeczytać moją książkę „The Unseen Realm”.

Chociaż wspomniałem powyżej Zwoje znad Morza Martwego, nie daj się zwieść. To wyjaśnienie pochodzenia demonów ma bezpieczne potwierdzenie w tekście biblijnym. Dla starożytnego czytelnika, kogoś kto żył w czasach Biblii, wyjaśnienie to byłoby całkiem jasne. Aby zobaczyć co mam na myśli, musimy wrócić do biblijnej relacji o wielkim potopie.

SYNOWIE BOŻY, NEFILIM I MEZOPOTAMSKI APKALLU

W pierwszych czterech wersetach biblijnej relacji o potopie czytamy:

Gdy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi i rodziły im się córki; Synowie Boży, widząc, że córki ludzkie były piękne, brali sobie za żony wszystkie, które sobie upodobali. I powiedział PAN: Mój duch nie będzie na zawsze się spierał z człowiekiem, bo jest on ciałem. Będzie więc jego dni sto dwadzieścia lat. A w tych dniach byli na ziemi olbrzymi; nawet i potem, gdy synowie Boży zbliżali się do córek ludzkich, a one rodziły im synów. To są mocarze, którzy od dawna byli sławnymi mężczyznami. UBG Księga Rodzaju 6:1-4

Synowie Boży w bardziej znanym języku aniołowie, przekraczają ustanowioną przez Boga granicę między niebem a ziemią, płodząc dzieci z ludzkimi kobietami. Te dzieci są określane jako Nefilim. Termin „Nefilim” nie oznacza „upadłych”; to znaczy „giganci”. Ci którzy chcą przeczytać dane naukowe stojące za tym wnioskiem, mogą przeczytać The Unseen Realm. Dla naszych celów musimy się skoncentrować na tym, co badacze starożytnego pisma klinowego odkryli na glinianych tabliczkach znanych ze starożytnej Mezopotamii. Mianowicie odkryli niedawno na tych tabliczkach nowe dowody, które dostarczają jasnych i wyraźnych paraleli do Księgi Rodzaju 6:1-4. Znaleziska które potwierdzają to, co zaproponowałem i wyjaśniają, dlaczego ta dziwna historia została włączona do historii o powodzi.

W mezopotamskiej religii boskie istoty znane jako apkallu są centralnym punktem mezopotamskiej wersji opowieści o potopie. Apkallu byli dystrybutorami boskiej wiedzy dla ludzkości. Przypisuje się im nauczanie mieszkańców Mezopotamii tego, co musieli wiedzieć, aby ustanowić cywilizację. Kiedy wielcy bogowie uznali, że ludzie zasłużyli na zgładzenie, apkallu wymyślili plan zachowania boskiej wiedzy. Zaplanowali krzyżowanie ludzi z anielskimi istotami po to by uzyskać półbogów. Rzeczywiście plan zadziałał, ponieważ quasi-boscy ludzie, którzy przeżyli powódź – znaną również jako apkallu – odbudowali cywilizację. Byli to potężni, których mądrość i wyczyny doprowadziły do ​​wielkości miast takich jak Babilon. Te „apkallu drugiej generacji” były nie tylko bosko-ludzkimi hybrydami, ale zostały również opisane jako olbrzymy w eposach mezopotamskich. Gilgamesz jest chyba najbardziej znanym przykładem. Nazywany jest „władcą apkallu” w inskrypcji pismem klinowym na małej glinianej pieczęci.

Nie traćmy sedna. Każdy element historii biblijnej – boskie istoty żyjące z ludzkimi kobietami i wydające olbrzymie potomstwo – jest reprezentowany w historii mezopotamskiej. Zarówno boscy ojcowie, jak i ich olbrzymie dzieci nazywani są w źródłach klinowych apkallu. Nawiasem mówiąc, posągi apkallu zostały odkryte przez archeologów w skrzynkach w fundamentach murów w celu ochrony przed złymi duchami. Pudełkowane apkallu są określane przez inny mezopotamski termin: mats-tsarey, co oznacza „obserwatorów”.

Chociaż jest to interesujące (i dziwaczne), możesz zapytać, co to ma wspólnego z demonami. Odpowiedzią jest teologia.

„ANAKIM, KTÓRYCH UWAŻA SIĘ ZA REFAIM” (PWT 2:11)

Księga Rodzaju 6:1–4 została napisana przez Izraelitów, którzy chcieli powiedzieć: apkallu przed potopem nie byli dobrymi ludźmi. To co zrobili było niegodziwe, a gigantyczne potomstwo apkallu stworzone przez ich występek było wrogami prawdziwego Boga nieba. W rzeczywistości ich własne, gigantyczne potomstwo było nastawione na unicestwienie Izraela wiele lat później.

Później w historii biblijnej, w czasach Mojżesza i Jozuego, Izraelici natknęli się na grupy bardzo dużych wojowników zwanych Anakim. Liczby 13:32–33 mówią nam wyraźnie, że Anakim pochodzili od Nefilim. Klany olbrzymów miały również inne nazwy: Emim, Zamzummim i Rephaim (Pwt 2-3). Wojny o podbój ziemi wymagały unicestwienia tych gigantycznych Anakim, dlatego Jozue podsumował podbój w ten sposób: „W ziemi ludu Izraela nie pozostał żaden z Anakimów. Tylko w Gazie, Gat i Aszdod niektórzy pozostali”. To były trzy miasta filistyńskie. Goliat miał pochodzić od jednego z nich w czasach Dawida (1 Sm 17:4).

Kluczem do zrozumienia, w jaki sposób ci giganci byli postrzegani jako demony biblii jest idea, która znalazła wiele uwagi w Starym Testamencie, czyli termin Refaim. W Starym Testamencie Refaim są opisani jako giganci watażkowie (Pwt 2:8-11; 3:1-11; Joz 13:12), ale także jako przerażające, złowrogie, bezcielesne duchy („cienie”) w Zaświatach, po hebrajsku zwany Szeolem (Iz 14:9; 26:14; Job 26:5). Bezcielesne duchy tych olbrzymów były zatem związane z siedzibą zmarłych, czego wszyscy się obawiali, ponieważ wszyscy bali się śmierci.

Ale Refaim mieli też inne okropne skojarzenie. W Starym Testamencie jest prawie 10 odniesień do miejsca zwanego Doliną Refaim (np. 2 Sam 5:18, 22; 23:13). Jozue 15:8 i 18:16 mówią nam, że Dolina Refaim przylegała do innej doliny — Doliny Hinnoma, znanej również jako Dolina Syna Hinnoma. W języku hebrajskim „Dolina Hinnoma” to ge hinnom, fraza, od której wywodzi się nazwa gehenna – termin koncepcyjnie powiązany z Hadesem/Piekłem w Nowym Testamencie.

WIĄZANIE WĄTKÓW RAZEM

Chociaż to nadprzyrodzone tło umyka większości myślicieli chrześcijańskich w historii chrześcijaństwa do dnia dzisiejszego, było dobrze znane pokoleniu Żydów, które żyło tuż po okresie Starego Testamentu – co uczeni nazywają okresem „Drugiej Świątyni”. To właśnie w tej epoce napisano takie księgi jak 1 Henoch, a także Zwoje znad Morza Martwego.

W księdze 1 Henocha nikczemni synowie Boży z Księgi Rodzaju 6:1-4 nazywani są nie tylko aniołami – nazywani są Strażnikami. Link do mezopotamskiego apkallu jest przejrzysty i nie do pomylenia. 1 Henoch wyjaśnia, w jaki sposób Obserwatorzy i ich potomkowie byli źródłem demonów:

Gdy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi i rodziły im się córki;

Synowie Boży, widząc, że córki ludzkie były piękne, brali sobie za żony wszystkie, które sobie upodobali.

I powiedział PAN: Mój duch nie będzie na zawsze się spierał z człowiekiem, bo jest on ciałem. Będzie więc jego dni sto dwadzieścia lat.

A w tych dniach byli na ziemi olbrzymi; nawet i potem, gdy synowie Boży zbliżali się do córek ludzkich, a one rodziły im synów. To są mocarze, którzy od dawna byli sławnymi mężczyznami. UBG Księga Rodzaju 6:1-4

Wtedy Michał, Surafel i Gabriel obserwowali uważnie z nieba i ujrzeli wiele krwi przelanej na ziemię i cały ucisk, jaki był dokonywany na ziemi. . . . A kobiety rodziły olbrzymów do tego stopnia, że ​​cała ziemia była wypełniona krwią i uciskiem. A teraz oto Święty będzie płakał, a ci, którzy umarli, zaprowadzą się do bramy nieba. Ich jęki wzniosły się (do nieba), ale nie mogli wydostać się z oblicza ucisku, który jest dokonywany na ziemi. . . . A do Gabriela Pan powiedział: „Postępuj przeciwko bękartom i złoczyńcom i dzieciom cudzołóstwa; zgładź dzieci cudzołóstwa i wypędź dzieci Czuwających spośród ludu. I poślij ich przeciwko sobie, aby zostali zgładzeni w walce, bo nie mieli długich dni. . . ”.

A kiedy oni i wszystkie ich dzieci będą walczyć ze sobą i kiedy zobaczą zniszczenie swoich ukochanych, spętajcie ich na 70 pokoleń pod skałami ziemi, aż do dnia ich sądu i ich skończenia, aż do wiecznego wyrok został zakończony. . . . Ale teraz giganci, którzy narodzili się z (zjednoczenia) duchów i ciała, będą nazwani złymi duchami na ziemi, ponieważ ich mieszkanie będzie na ziemi i wewnątrz ziemi. 9 Złe duchy wyszły z ich ciał. Ponieważ od dnia, w którym zostali stworzeni ze świętych, stali się Strażnikami; ich pierwszym źródłem jest fundament duchowy. Staną się źli na ziemi i będą nazwani złymi duchami. 1 Enoch 6:1-2; 7:1; 9:1, 9-10; 10:9; 15:8-9

Enoch nazywa olbrzymów „bękartami” – określenie to zostało użyte w odniesieniu do demonów w kilku Zwojach znad Morza Martwego. Niebiblijny psalm znaleziony w Zwojach znad Morza Martwego nazywa demony „potomstwem człowieka i nasieniem świętych”, co jest wyraźnym odniesieniem do bezcielesnych duchów bosko-ludzkiego potomstwa z Księgi Rodzaju 6:1-4.

Kilka wątków tego wyjaśnienia demonów pojawia się w Nowym Testamencie, ale wspomnę tylko jeden. Fragment z 1 Henocha mówi, że Strażnicy, których występki doprowadziły do ​​powstania demonów, mieli być związani „na 70 pokoleń pod skałami ziemi”. Ta wiara znajduje się w 2 Piotra 2:4-5, gdzie Piotr, mówiąc o dniach Noego, mówi: „Bóg nie oszczędził aniołów, gdy zgrzeszyli, ale wrzucił ich do piekła i zakuł w łańcuchy ponurej ciemności, aby były zachowane aż do wyroku”. Piotr i autor 1 Henocha nadawali na tych samych falach — obaj rozumieli pierwotny kontekst Księgi Rodzaju 6:1-4.

Jaki z tego wszystkiego wniosek? Wiadomość dla większości czytelników Biblii jest taka, że ​​jeśli chodzi o nadprzyrodzony światopogląd Biblii, to co myślisz że wiesz, może takie nie być. Nie zadowalaj się przekazanymi tradycjami dotyczącymi tego, co jest w Biblii (a czego nie ma). Mam nadzieję, że nawet taka okazja jak Halloween, z jego zasłużoną reputacją ciemności, może zmotywować nas do podjęcia wysiłku zrozumienia Biblii w świetle światopoglądu ludzi, którzy ją stworzyli. Taki jest cel The Unseen Realm.

Tłumaczenie Marek_P >>>  Źródło

Jeszcze więcej Koranicznych głupot i absurdów Allaha

Jeszcze więcej Koranicznych głupot i absurdów Allaha

Jeszcze więcej Koranicznych głupot i absurdów Allaha

Sam Shamoun

Koran wielokrotnie twierdzi, że jest księgą, która zawiera szczegółowe wyjaśnienie wszystkiego:

Czyż będę żądał jako sędziego kogoś innego niż Boga? On jest Tym, który zesłał wam Księgę wyjaśniającą szczegółowo. Ci, którym daliśmy Księgę, wiedzą, iż ona jest zesłana od twego Pana w całej prawdzie. Nie bądź więc wśród wątpiących! 6:114 Józef Bielawski

Ten Koran nie mógł być wymyślony poza Bogiem! On jest potwierdzeniem prawdziwości tego, co było przed nim, i wyjaśnieniem Księgi – co do której nie ma żadnej wątpliwości – pochodzącej od Pana światów. 10:37 Józef Bielawski

W opowiadaniach o nich jest pouczający przykład dla obdarzonych rozumem. Nie było to opowiadanie, które zostało zmyślone, lecz ono jest potwierdzeniem prawdziwości tego, co było przed nim, i wyjaśnieniem wszystkich rzeczy, i drogą prostą, i miłosierdziem dla ludzi, którzy wierzą. 12:111 Józef Bielawski

W Dniu, kiedy My postawimy świadka, z każdego narodu, spośród nich przeciw nim, przyprowadzimy ciebie jako świadka przeciwko tym ludziom. Zesłaliśmy tobie Księgę jako wyjaśnienie dla każdej rzeczy i drogę prostą, i miłosierdzie, i radosną wieść dla całkowicie poddanych. 16:89 Józef Bielawski

Księga, której znaki są wyjaśnione, jako Koran arabski, dla ludzi, którzy posiadają wiedzę 41:3 Józef Bielawski

Jak widzimy Koran sam o sobie twierdzi że jest wyjaśniony szczegółowo. Czytamy wyraźnie że Koran wyjaśnia wszystkie rzeczy, nie tylko pewne rzeczy, tylko wszystkie rzeczy! Oznacza to, że pismo islamskie nie wymaga źródeł pozakoranicznych, aby było zrozumiałe ponieważ nie byłoby to objawienie idealnie szczegółowe, gdyby tak było.

W tym tkwi problem. Wbrew powtarzanym twierdzeniom, tekst islamski nie wyjaśnia w pełni wszystkich rzeczy, ponieważ nie dostarcza odpowiednich szczegółów dotyczących większości jego treści.

Weźmy na przykład pomieszane i sprzeczne stanowisko Koranu dotyczące tego, kto dokładnie sprowadził objawienie Mahometowi.

Czy to sam Allah?

Poniższe fragmenty sugerują, że Allah w widoczny sposób przyszedł do Mahometa z inspiracją:

Na gwiazdę, kiedy ona zapada! Nie zeszedł z drogi wasz towarzysz ani też nie błądzi. On nie mówi pod wpływem namiętności. To jest tylko objawienie, które mu zostało zesłane. Nauczył go posiadający wielkie moce, Obdarzony siłą; stanął prosto, Kiedy był na najwyższym horyzoncie; Następnie zbliżył się i pozostał w zawieszeniu, W odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej; I wtedy objawił swojemu słudze to, co objawił.Nie skłamało mu serce w tym, co widział. Czy będziecie się sprzeczać z nim w sprawie tego, co on widzi? I on widział go po raz drugi Przy Drzewie Lotosu Ostatniej Granicy, W pobliżu którego jest Ogród Schronienia, Kiedy Drzewo Lotosu okryte było tym, co je okrywało. Jego spojrzenie nie odwróciło się w bok ani nie pobiegło w dal. Zobaczył on jeden z największych znaków swego Pana53:1-18 Józef Bielawski

Lecz nie! Przysięgam na planety, Wędrujące i znikające; Na noc, kiedy ciemność zapada; Na poranek, kiedy zaczyna oddychać! To, zaprawdę, słowo Posłańca szlachetnego, Posiadającego moc u Władcy Tronu, zdecydowanego Słuchanego, ponadto godnego zaufania! Wasz towarzysz nie jest opętany! Z pewnością on zobaczył go na jasnym horyzoncie! On nie skąpi tego, co skryte81:15-24 Józef Bielawski

Co ciekawe, hadisy świadczą o tym, że Allah rzeczywiście ukazał się Mahometowi jako człowiek i fizycznie go dotknął:

Wysłannik Allaha (niech spoczywa w pokoju) powiedział: Ujrzałem mojego Pana, Wywyższonego i Chwalebnego w najpiękniejszej postaci. Powiedział: O co walczą aniołowie w obecności Allaha? Powiedziałem: Ty jesteś tego najbardziej świadomy. Potem położył dłoń między moimi ramionami i poczułem jego chłód w piersi i poznałem, co było w Niebie i na Ziemi. Wyrecytował: „W ten sposób pokazaliśmy Ibrahimowi królestwo Niebios i Ziemi i to po to, aby miał pewność”. (6:75) Darimi zgłosił to w formie mursalnej, a Tirmidhi również zgłosił. Al-Tirmidhi Hadith – 237

Opowiedział Mu’adh bin Jabal [ra]: „Pewnego ranka Wysłannik Allaha (ﷺ) nie mógł przyjść do nas na Salat As-Subh, dopóki nie mieliśmy już szukać oka słonecznego (czyli wschodu słońca). Potem szybko wyszedł, wziął Salat przygotowany na. Wysłannik Allaha (ﷺ) odprawił Salam i wykonał Salam stosunkowo szybko. Kiedy odmawiał Salam, zawołał głośno, mówiąc do nas: „Trzymaj się w rzędach tak, jak jesteś. ‘ Potem odwrócił się do nas i powiedział: „Mam zamiar wam opowiedzieć, co mnie dziś rano powstrzymywało od was: wstałem w nocy, wykonałem Łudu i modliłem się, ile tylko mogłem, i Zasnąłem podczas mojej Salat i zapadłem w głęboki sen. Wtedy ujrzałem mojego Pana, Błogosławionego i Najwyższego, w najlepszym wydaniu. Powiedział: ‘O Mahomecie!’ Powiedziałem: “Mój Panie, jestem moim Panem!” Powiedział: „Czym zajmuje się najbardziej wzniosła grupa?” Powiedziałem: „Nie znam Pana”. I powiedział to trzy razy”. Powiedział: „Więc widziałem, jak umieszcza Swoją dłoń między moimi ramionami i wyczułem chłód Jego palców między moją piersią. Wtedy wszystko zostało mi ujawnione i uświadomiłem sobie. Więc powiedział: ‘O Mahomecie!’ Powiedziałem: “Oto jestem mój Pan!” Powiedział: „Czym zajmuje się najbardziej wzniosła grupa? Jami` at-Tirmidhi 3235

„Abd ar-Rahman ur. ‘A’isz donosił, że Wysłannik Boży powiedział: Widziałam mojego Pana w najpiękniejszej postaci i powiedział: „O co spierają się aniołowie w pobliżu Mojej obecności?” Odpowiedziałem: „Ty wiesz najlepiej”. Potem położył dłoń między moimi łopatkami i poczułam jego chłód między sutkami! Wtedy poznałem, co jest w niebiosach i na ziemi. I wyrecytował: „W ten sposób pokazaliśmy Abrahamowi królestwo nieba i ziemi, i to po to, aby mógł mieć pewność (Al-Koran; 6:75).” Darimi przekazał to w formie mursalnej. Mishkat al-Masabih 725

Powyższe narracje dostarczają dowodów że zgodnie z wyżej wymienionymi tekstami Koranu, to sam Allah widział zbliżającego się do niego Mahometa. To z kolei potwierdza, że Mahomet wierzył, że jego bóg mógł i rzeczywiście pojawił się jako człowiek.

Kim jest ten Duch ?

A kiedy My zmieniamy jeden znak na inny – a Bóg wie najlepiej, co zsyła – to oni mówią: “Ty jesteś tylko oszustem!” Lecz większość z nich nie wie. Powiedz: “Zesłał go święty Duch od twego Pana, z całą prawdą, aby utwierdzić tych, którzy uwierzyli, i jako drogę prostą i radosną wieść dla muzułmanów.” 16:101-102 Józef Bielawski

To jest objawienie Pana światów! Z nim zeszedł Duch wierny Na twoje serce, abyś był w liczbie ostrzegających W języku arabskim, jasnym. Zaprawdę, to jest w Pismach dawnych przodków! Czy to nie było dla nich znakiem, że wiedzą to uczeni synów Izraela? Jeślibyśmy objawili to komuś z cudzoziemców I on wyrecytowałby to przed nimi, to oni też by mu nie uwierzyli. 26:191-199 Józef Bielawski

A może Anioły

Oni powiedzieli: “O ty, któremu zostało dane napomnienie! zaprawdę, jesteś opętany! Dlaczego nie przyjdziesz do nas z aniołami, jeśli jesteś z liczby prawdomównych?” My nie posyłamy aniołów inaczej, jak tylko z prawdą, i niewierni wówczas nie otrzymają zwłoki. 15:6-8 Józef Bielawski

I na rzucające napomnienie 77:5 Józef Bielawski

Czy to były Anioły wraz z Duchem ?

On zsyła aniołów wraz z Duchem, pochodzącym od Jego rozkazu, na kogo chce spośród Swoich sług: “Ostrzegajcie, iż nie ma boga, jak tylko Ja! Przeto, bójcie się Mnie!” 16:2 Józef Bielawski

Czy to był Gabriel ?

Powiedz: “Otóż kto jest nieprzyjacielem Gabriela?!” Przecież to on zesłał go na twoje serce, za zezwoleniem Boga; dla potwierdzenia prawdziwości tego, co było zesłane przed nim, jako drogę prostą i radosną wieść dla wierzących. 2:97 Józef Bielawski

Nieżyjący już dr Robert A. Morey doskonale podsumował sprzeczne stanowisko Koranu w odniesieniu do agenta tak zwanych objawień Mahometa:

Cztery sprzeczne wersje

W Koranie jest powiedziane, że Allah powołał Mahometa na proroka i apostoła. Ale, jak zauważył dr William Montgomery Watt: Niestety istnieje kilka alternatywnych wersji tych wydarzeń. Koran podaje nam cztery sprzeczne relacje z tego pierwotnego powołania do bycia prorokiem. Każda z tych czterech relacji jest prawdziwa, a pozostałe są fałszywe, albo wszystkie są fałszywe. Nie wszystkie mogą być prawdziwe.

W Koranie Mahomet opisał swoje początkowe powołanie na proroka i apostoła przy czterech różnych okazjach. Po raz pierwszy powiedziano nam w Surze 53:2-18 i Surze 81:19-24, że Allah osobiście ukazał się Mahometowi pod postacią człowieka i że Mahomet widział go i słyszał. Zostało to później porzucone, a następnie w surze 16:102 i 26:192-194 dowiadujemy się, że wezwanie Mahometa zostało wydane przez „Ducha Świętego”.

Ponieważ Mahomet tak naprawdę nie dyskutuje, kim lub czym jest ten „Duch Święty”, jest to również później porzucone. Trzeci opis jego pierwotnego powołania znajduje się w Surze 15:8, gdzie dowiadujemy się, że „aniołowie” byli tymi, którzy zeszli do Mahometa i ogłosili, że Allah powołał go na proroka. Nawet to sprawozdanie zostało później zmienione w Surze 2:97, tak że tylko anioł Gabriel wzywa Mahometa i przekazuje mu Koran.

Ta ostatnia relacja o jego pierwotnym powołaniu była pod wpływem faktu, że Gabriel odegrał znaczącą rolę w narodzinach zarówno Jezusa, jak i Jana Chrzciciela. Dla pełnego potraktowania tej sprzeczności zob. 

W. Montgomery Watt, Muhammad’s Mecca, s. 54–68. (Morey, Islamic Invasion: Confronting the World’s Fastest Growing Religion [Christian Scholars Press, 1989; poprawione 1992 przez dr. Roberta A. Morey. Ph.D.], s. 81-82)

Z powyższego punktu widzenia, czy każdy muzułmanin może pogodzić te rażące błędy w harmonijny i spójny sposób, używając samego Koranu? Jeśli muzułmanie nie mogą tego zrobić, to fałszuje to powtarzające się twierdzenie islamskich pism, że szczegółowo wyjaśnia wszystkie rzeczy. To z kolei podważa jeszcze jedno z jego twierdzeń, a mianowicie, że Koran jest wolny od wszelkich sprzeczności:

Czyż oni nie zastanawiają się nad Koranem? Przecież gdyby on pochodził od kogoś innego niż od Boga, z pewnością znaleźliby w nim liczne sprzeczności.4:82 Józef Bielawski

To tyle, jeśli chodzi o pismo muzułmańskie będące doskonałym objawieniem jedynego prawdziwego Boga wszystkich. Na zakończenie jeszcze mały deser, dla tych którzy myślą że Koran jest od Allaha i że wszystko wyjaśnia!

Chwała Temu, który przeniósł Swojego sługę nocą z Meczetu świętego do meczetu dalekiego, którego otoczenie pobłogosławiliśmy, aby mu pokazać niektóre Nasze znaki. Zaprawdę,. On jest Słyszący, Widzący! 17:1 Józef Bielawski

Oto moje wyzwanie dla islamistów, pokażcie mi z Koranu, gdzie jest ten święty Meczet i daleki meczet? Sam Koran twierdzi że wszystko niby wyjaśnia, jeśli odniesiecie do źródeł spoza Koranu wtedy zniszczycie Koran, gdyż kłamie. To nie koniec, kto to niby jest ten sługa? Nie zakładajcie że tym sługą jest Mahomet, tylko to udowodnijcie! 

I jeszcze jedna wisienka:

Niech zginą obie ręce Abu Lahaba i niech on sam zginie! – Nie zdadzą mu się na nic jego majątek i to, co zyskał. Będzie się palił w ogniu płomiennym, I jego żona – nosząca drzewo; Będzie ona mieć na szyi sznur z włókien palmy.111 Józef Bielawski

Powiedzcie mi z samego Koranu kim jest Abu Lahab i jego żona? Dlaczego Koran który rzekomo jest wiecznymi słowami Allaha tak źle mówi o tym małżeństwie? Co takiego jest w tej parze że musieli się znaleźć z rozdziele Koranu? Co oni takiego zrobili że Allah grozi im że ich zniszczy i spali w piekle? Kiedy oni żyli, co zrobili i dlaczego znaleźli się w słowach Allaha? Resztę Koranicznych sprzeczności i wyjaśnionych rzeczy zostawię sobie na kolejna porcje głupot Allaha i Mahometa

Tłumaczenie Marek_P >>> Źródło

Argument Idealnego Tuningu Wszechświata na istnienie Boga

Argument Idealnego Tuningu Wszechświata na istnienie Boga

 

Argument Idealnego Tuningu Wszechświata na istnienie Boga

Evan Minton

W ciągu ostatnich 50 lat naukowcy odkryli, że prawa i stałe fizyki zaskakująco splatają się w taki sposób, aby wszechświat nadawał się do życia. Gdyby prawa fizyki zostały zmodyfikowane w najmniejszym stopniu, wszechświat nie byłby w stanie podtrzymywać żadnego rodzaju życia. Dlatego nazywa się to „dostrajaniem” wszechświata.

W tym wpisie na blogu najpierw wymienię prawie tuzin przykładów tego dostrojenia, następnie przedstawię argument, dlaczego Inteligentny Stwórca jest najlepszym wyjaśnieniem tego dostrojenia a następnie przeanalizuję 5 najlepszych zarzutów ateistów przez lata sprzeciwiających się „The Fine-Tuning Argument”.

Przykłady dostrajania

1: Oddziaływanie Silne — jest jednym z czterech podstawowych oddziaływań we wszechświecie. Jest to siła wiążąca protony i neutrony w jądrze wszystkich atomów. Tylko na podstawie tego można powiedzieć, jak ważna jest ta siła dla istnienia życia fizycznego. W końcu wszystko składa się z atomów! Moje ciało, wasze ciało i ciało każdego zwierzęcia na tej planecie składa się z atomów. Ten komputer, na którym piszę, składa się z atomów, podobnie jak biurko, na którym siedzi. Tak więc, gdyby to oddziaływanie było choć trochę słabsza, miałoby to druzgocący wpływ na życie!

Ale co konkretnie poszłoby nie tak? Gdyby oddziaływanie silne było nieco słabsze, nie byłyby wystarczająco silne, aby związać ze sobą protony i neutrony w środku atomów. Oznacza to, że wodór byłby jedynym pierwiastkiem w całym wszechświecie! Czemu? Ponieważ atom wodoru ma tylko jeden proton i nie ma neutronów w swoim jądrze. Ma również tylko jeden elektron krążący wokół jej jądra. Gdyby Silne Siły Jądrowe były nieco słabsze, byłyby tak słabe, że żadne protony nie łączyłyby się z innymi protonami i neutronami. Stąd pojedyncze białko, pojedyncze atomy elektronów wypełniłyby kosmos (tj. atom wodoru). Oczywiście w takim wszechświecie nie może istnieć żadne życie. Z drugiej strony, gdyby oddziaływanie silne było nieco silniejsze, byłyby tak skuteczne w wiązaniu cząstek subatomowych, że nie mogłyby istnieć atomy wodoru, ponieważ do każdego protonu przylgnęły by inne protony i neutrony. W takim wszechświecie jak ten mogły istnieć tylko ciężkie pierwiastki, bez wodoru. Chemia życia jest niemożliwa, jeśli wodór albo nie istnieje, albo jest jedynym istniejącym pierwiastkiem.

Jakie są szanse, że oddziaływanie silne jest dostrojone do życia? Gdyby wartość oddziaływania została zmieniona o 1 przy wartości 10^30 potęgi, życie nie miałoby prawa istnieć. Wyobraź sobie liczbę 10 i 30 zer, jeśli ją zmienisz o 1 nie o jedno zero tylko zaledwie o 1, nie czytałbyś tego teraz. [1]

2: Oddziaływanie Słabe – siła ta jest odpowiedzialna za radioaktywny rozpad cząstek subatomowych i odgrywa zasadniczą rolę w rozszczepieniu jądrowym. Gdyby ta siła była jeszcze silniejsza, materia zamieniłaby się w ciężkie pierwiastki w tempie zbyt szybkim dla życia. Gdyby była słabsza materia pozostałyby w postaci tylko najlżejszych elementów. Tak czy inaczej, pierwiastki kluczowe dla chemii życia (takie jak węgiel, tlen, azot i fosfor) nie istniałyby.

Jak precyzyjnie dostrojone jest oddziaływanie słabe? 1 część z 10^100! To jedynka, po której następuje 100 zer. Wystarczy zmiana o 1 w takiej gigantycznej liczbie i już nie ma życia jakie znamy. [2]

3: Siła grawitacji — Siła grawitacji określa, jak gorąco będą palić się nuklearne piece w jądrach gwiazd. Gdyby ta siła była nieco silniejsza, gwiazdy paliłyby się zbyt szybko i zbyt chaotycznie, by mogło istnieć życie. To źle, ponieważ planeta zdolna do podtrzymania życia musi krążyć wokół gwiazdy, która jest zarówno stabilna jak i długo płonąca. Z drugiej strony, gdyby grawitacja była nieco słabsza, gwiazdy nigdy nie stałyby się wystarczająco gorące, aby wywołać fuzję jądrową, a zatem wiele pierwiastków wymaganych do życia nigdy by się nie uformowało. Ponieważ te pierwiastki są zasadniczo „gotowane” w jądrach gwiazd, konieczne jest aby gwiazdy były w stanie osiągnąć określoną temperaturę, aby je zsyntetyzować. Wszechświat, w którym grawitacja byłaby nieco słabsza, byłby wszechświatem, w którym nie istnieją pierwiastki cięższe od wodoru i helu.

Jakie są szanse, że grawitacja powinna mieścić się w bardzo wąskim zakresie, aby zapobiec wspomnianym efektom? Wprowadź zmianę o 1 w liczbie 10^36 potęgi już nie ma wszechświata jaki znamy. Pokażę ci ilustrację, która pomoże ci zrozumieć te niskie szanse. W swojej książce The Case For A Creator Lee Strobel przeprowadza wywiad z Robinem Collinsem, filozofem, a obecnie przewodniczącym Wydziału Filozofii w Messiah College w Grantham w Pensylwanii. W „The Case For A Creator” Collins wyobraża sobie linijkę rozciągającą się od jednego końca wszechświata do drugiego (długość około 93 miliardów lat świetlnych), a linijka jest podzielona co jeden cal. Te cale reprezentują możliwe wartości siły grawitacji. Jeden cal na 93 miliardów lat świetlnych! Jakie są szanse? [3]

4: Oddziaływanie elektromagnetyczne — Astrofizyk Hugh Ross wyjaśnia, że „Gdyby siła elektromagnetyczna była nieznacznie większa, atomy trzymałyby się elektronów tak mocno, że nie byłoby możliwe dzielenie elektronów z innymi atomami. Ale gdyby siła elektromagnetyczna była nieznacznie słabsza, atomy w ogóle nie trzymałyby się elektronów i znowu nie miałoby miejsca dzielenie elektronów między atomami, co umożliwia molekuły. Jeśli ma istnieć więcej niż kilka cząsteczek, siła elektromagnetyczna musi być…. idealnie wyważona” [4]

Szanse na to, że siła elektromagnetyzmu będzie w sam raz dla życia, wynosi 1 do 10^40

5: Stosunek liczby elektronów do liczby protonów – musi być dostrojony. Gdybyśmy mieli zbyt wiele elektronów, elektromagnetyzm pokonałby grawitację, co uniemożliwiłoby powstawanie galaktyk, gwiazd i planet. Gdybyśmy mieli zbyt wiele protonów, elektromagnetyzm zdominowałby również grawitację, co uniemożliwiłoby powstawanie galaktyk, gwiazd i planet. Tak czy inaczej, gdybyśmy mieli zbyt wiele elektronów lub zbyt wiele protonów, ciała niebieskie nigdy by się nie uformowały. Jest to oczywiście szkodliwe dla życia, ponieważ jeśli nie ma galaktyk, gwiazd i planet, nie ma domu w którym można by żyć.

Szansa na to, że Wszechświat wytworzy odpowiednią liczbę elektronów i protonów, wynosi 1 na 10^37 (to liczba 10, po której następuje 37 zer). 1 szansa na 10^37 jest tak nieprawdopodobna, że ​​trudno to sobie wyobrazić. W swojej książce Stwórca i kosmos astrofizyk Hugh Ross daje nam ilustrację, która pomoże nam wyobrazić sobie to nieprawdopodobieństwo. Pisze: „Jeden do 10^37 jest tak niewiarygodnie wrażliwą równowagą, że trudno ją sobie wyobrazić. Pomocna może być następująca analogia: pokrycie całego kontynentu północnoamerykańskiego w dziesięciocentówkach aż do księżyca, wysokość około 239 000 mil (dla porównania, pieniądze na spłatę długu rządu federalnego USA pokryłyby jedną milę kwadratową mniej niż dwie stopy głębokie z dziesięciocentówkami.). Następnie stos dziesięciocentówek stąd na Księżyc na miliardach innych kontynentów tej samej wielkości co Ameryka Północna. Pomaluj jedną dziesięciocentówkę na czerwono i zmieszaj ją z miliardami stosów dziesięciocentówek. Zawiąż oczy przyjacielowi i poproś go, aby wybrał jedną dziesięciocentówkę. Szanse, że wybierze czerwoną dziesięciocentówka, wynoszą 1 do 10^37.” [5]

To jest niewiarygodne nieprawdopodobne! Gdyby twój przyjaciel znalazł czerwoną monetę, jaki byłby twój wniosek? Że przez przypadek znalazł czerwony dziesięciocentówkę? A może doszedłby do wniosku, że celowo go szukał? Nie wiem jak wy, ale doszedłbym do wniosku, że mój przyjaciel celowo szukał czerwonej monety!

6: Stosunek elektronu do masy protonu również musi być precyzyjnie dostrojony. Nie wystarczy tylko mieć odpowiednią liczbę elektronów i protonów, ale ich stosunek masowy również musi być odpowiedni. Jeśli masa elektronu lub masa protonu byłaby nieco mniejsza, to wiązanie między chemikaliami byłoby niewystarczające dla chemii życia. [6]

Jak dobrze to dostrojone? 1 do 10^37! Teraz, gdybyś był na tyle łatwowierny, by uwierzyć że twój przyjaciel z zasłoniętymi oczami dostał czerwoną monetę przez przypadek za pierwszym razem, czy uwierzyłbyś że dostał czerwoną monetę dwa razy z rzędu przez przypadek? Oczywiście nie!

7: Tempo ekspansji Wszechświata. Gdyby wszechświat rozszerzył się zbyt szybko, cała materia rozpadłaby się zbyt szybko, aby grawitacja mogła ją przejąć i skondensować w galaktyki, gwiazdy i planety. W takim wszechświecie żadne życie nie byłoby możliwe. Wszechświat składałby się wyłącznie z pojedynczych kawałków materii i gazu. Nie byłoby domu, w którym można by żyć. Z drugiej strony, gdyby wszechświat rozszerzał się zbyt wolno, grawitacja miałaby tak silne oddziaływanie na wszystkie kawałki materii we wszechświecie, że zapadałaby się na siebie. Czemu? Ponieważ w fizyce przyciąganie grawitacyjne dwóch masywnych ciał przyciąga się nawzajem, a im bardziej masywne są te ciała, tym silniej się przyciągają. A kiedy wszechświat jest młody (a zatem mały), wszystkie kawałki materii we wszechświecie będą ciasno skupione, a zatem grawitacja spowoduje spowolnienie ekspansji wszechświata. Ale wraz ze starzeniem się wszechświata, cała materia będzie się stopniowo rozrastać. W wyniku stopniowego oddalania się materii, grawitacja będzie coraz bardziej niewystarczająca w swojej zdolności do spowalniania ekspansji kosmicznej, podczas gdy ciemna energia będzie coraz bardziej wydajna pod względem zdolności do rozszerzania Wszechświata [7]. O ciemnej energi napiszemy za chwile.

W każdym razie, gdyby wszechświat rozszerzył się zbyt szybko, nie powstałyby żadne galaktyki, gwiazdy ani planety, ale gdyby wszechświat rozszerzał się zbyt wolno, wszechświat załamałby się, zanim mogłyby powstać galaktyki, gwiazdy i planety.

Nieżyjący już Stephen Hawking wyjaśnia, że ​​„Gdyby tempo ekspansji w sekundę po Wielkim Wybuchu było mniejsze nawet o jedną część na sto miliardów milionów, wszechświat uległby ponownemu zapadnięciu, zanim kiedykolwiek osiągnąłby swój obecny rozmiar” [8].

8: Ciemna energia również musi być dostrojona. Ciemna Energia jest rodzajem energii, która jest osadzona w samej strukturze przestrzeni. [9] Tempo ekspansji wszechświata jest regulowane przez dwie siły: grawitację i ciemną energię. Grawitacja i ciemna energia służą jako odpowiednik pedału hamulca i gazu w samochodzie. Jeśli trzymasz stopę bardziej wyraźnie na jednym pedale niż na drugim, Twój samochód albo będzie jechał bardzo szybko, albo będzie jechał bardzo wolno. Jak wyjaśniono powyżej, tempo ekspansji Wszechświata ma kluczowe znaczenie dla uzyskania galaktyk, gwiazd i planet. Gdyby pedały hamulca i gazu w kosmosie nie były precyzyjnie dostrojone względem siebie, albo wszechświat rozszerzyłby się zbyt szybko, a zatem cała materia we wszechświecie rozleciłaby się, zanim grawitacja mogłaby zrobić z niego planety. albo wszechświat rozszerzałby się tak wolno, że grawitacja pociągnęłaby wszystko do tyłu, powodując „wielki zgrzyt”. Ciemna Energia to pedał gazu wszechświata. To jest powód, dla którego przestrzeń się rozszerza.

Jak precyzyjnie dostrojona jest ciemna energia? 1 do 10^120! To 10 i 120 zer!

Lee Strobel w filmie The Case For A Creator podaje ten przykład, aby pomóc nam zrozumieć, jak nieprawdopodobne jest to. Mówi, że szanse na to że ciemna energia będzie odpowiednia, są takie same, jak gdybyś leciał tysiące mil w kosmos, rzucał strzałą w Ziemię i przybijał cel o średnicy bilionowej z bilionowej cala !

Jednak dostrajanie ciemnej energii blednie w porównaniu z następnym parametrem, którym zamierzam się zająć.

9: Poziom entropii wczesnego wszechświata. Jest precyzyjnie dostrojony do 1 części z 10^10^123! To jest 10 do potęgi 10 do potęgi 123 [10]. Jeśli chcesz zorientować się, jak duża jest ta liczba, rozważ to. Jeśli ustawisz laptopa przed dwuletnim maluchem z otwartym programem Microsoft Word i powiesz mu, aby położył palec na klawiszu 0, dopóki po cyfrze 1 nie zostanie wpisanych 10^123 zer, jak długo zajmie temu dziecku wpisać 10^123 zer? Umrze jako starzec, zanim skończy wpisywać wszystkie zera! W rzeczywistości, jeśli zamienisz starego człowieka na innego dwuletniego malucha i powiesz mu, aby wpisał zera, aby dokończyć pracę swojego poprzednika, on też umrze jako staruszek, zanim skończy! W rzeczywistości możesz przejść przez 10 pokoleń mężczyzn spędzających całe życie na wpisywaniu zer, a oni nadal nie byliby w stanie wpisać tej liczby w całości!

To niewiarygodnie gigantyczna liczba! Kiedy po raz pierwszy dowiedziałem się o tym w podręczniku fizyki, moja głowa prawie eksplodowała! To nawet nie liczy liczby członów w zbiorze przedmiotów, które ma opisywać zapisana liczba! Liczba członków w kolekcji elementów zawsze jest większa od zer w liczbie opisującej liczbę członków w kolekcji. Na przykład liczba 100 ma tylko dwa zera, ale w zbiorze 100 elementów jest znacznie więcej elementów niż w liczbie 100! Gdybyś miał stadion na 1000 osób, byłoby na nim znacznie więcej ludzi niż zer w liczbie 1000. W liczbie 100 są tylko dwa zera. W liczbie 1000 są trzy zera, ale w obu przypadkach liczba członków w zbiorze elementów przewyższa liczbę zer w liczbie! Więc jeśli w liczbie jest 10^123 zer, jak wyglądałaby kolekcja 10^10^123) elementów?

Wracając do analogii z dziesięciocentówkami Hugh Rossa, ile stosów dziesięciocentówek musiałby przeszukać twój przyjaciel, aby uzyskać czerwony pens? Cóż, pamiętasz, jak nieprawdopodobne było, aby twój przyjaciel wyciągnął czerwone dziesięciocentówki z 10^37 monet? To tylko 37 zer! To jest 10^123 zer! Szanse, że twój przyjaciel znajdzie czerwoną dziesięciocentówkę ze stosu tej wielkości, są biliony, biliony, biliony razy bardziej nieprawdopodobne niż w oryginalnej analogii dziesięciocentówek!

Co by się stało, gdyby entropia była mniej lub  więcej we wszechświecie? Hugh Ross wyjaśnia, że ​​„Gdyby tempo rozpadu było choć trochę niższe, układy galaktyczne wyłapywałyby promieniowanie w taki sposób, że gwiazdy nie mogłyby powstać. Galaktyki bezgwiezdne wypełniłyby wszechświat. Z drugiej strony, gdyby tempo rozpadu było nieco wyższe, nie powstałyby żadne układy galaktyczne. W obu przypadkach nie byłoby „Ziemi”, która służyłaby jako dom na całe życie” [11]

10: Fale Wielkiego Wybuchu. Jonathan McLatchie wyjaśnia, że „fale we wszechświecie pozostałe po pierwotnej osobliwości „Wielkiego Wybuchu” (często określanej jako CMB lub kosmiczne promieniowanie tła) są wykrywalne w jednej części na 10^5^100 000. Gdyby ten czynnik był nawet nieco mniejszy, kosmos istniałby wyłącznie jako zbiór gazu — gwiazdy, planety i galaktyki nie istniałyby. I odwrotnie, gdyby ten czynnik został nieznacznie zwiększony, wszechświat składałby się tylko z dużych czarnych dziur. Tak czy inaczej wszechświat nie nadawałby się do zamieszkania” [12]

Istnieje około 37 tych stałych i wielkości, które muszą być precyzyjnie skalibrowane, aby życie istniało we wszechświecie, ale dla zwięzłości wymieniłem tylko 10 z nich.

Argument za Inteligentnym Projektantem

Jak wytłumaczyć to niezwykłe dostrojenie? Myślę, że najlepszym wyjaśnieniem jest to że Inteligentny Projektant celowo dostroił stałe i wielkości fizyczne, aby przejęły wartości potrzebne do podtrzymania życia. Aby przedstawić ten argument, posłużę się sylogizmem, którego używa filozof dr William Lane Craig w swoich książkach On Guard [13] i Reasonable Faith [14].

1: Dostrajanie jest spowodowane fizyczną koniecznością, przypadkiem lub inteligentnym zaprojektowaniem.

2: Nie jest to spowodowane fizyczną koniecznością lub przypadkiem.

3: Dlatego wynika to z inteligentnego zaprojektowania.

Jest to logicznie poprawny sylogizm. Zasadą logiki, którą kieruje się ten argument, jest rozłączny sylogizm. Dlatego też, jeśli przesłanki są prawdziwe, wniosek wynika logicznie i koniecznie. Czy te przesłanki są prawdziwe, czy fałszywe? Przyjrzyjmy się im.

Przesłanka 1 nie powinna być dyskusyjna. W końcu jest to po prostu lista możliwych wyjaśnień dostrojenia wszechświata. Jak ktoś mógłby sprzeciwić się liście potencjalnych wyjaśnień? Teraz, jeśli sceptyk może wymyślić czwartą alternatywę, może dodać ją do listy, a następnie zbadamy ją, kiedy dojdziemy do przesłanki 2, ale w ciągu 50 lat od odkrycia precyzyjnego dostrojenia nikt zaoferował jakiekolwiek wyjaśnienie inne niż 3 wymienione tutaj. Tak więc, ponieważ ta przesłanka jest po prostu listą możliwych wyjaśnień, nie powinna budzić kontrowersji.

A co z przesłanką 2? Czy założenie 2 jest prawdziwe? Przesłanka 2 mówi, że dostrojenie nie jest spowodowane ani fizyczną koniecznością, ani przypadkiem.

Pierwszym wyjaśnieniem, które musimy zbadać, jest fizyczna konieczność. Ludzie którzy opowiadają się za tą opcją, twierdzą że wszechświat musi z fizycznej konieczności, umożliwiać życie. Wydaje mi się to naciągane. Ta alternatywa jest twierdzeniem, że grawitacja nie mogła być silniejsza ani słabsza niż jest, albo że oddziaływania nie mogły być bardziej lub mniej atrakcyjne, albo że Wszechświat nie mógł rozszerzać się szybciej ani wolniej niż w rzeczywistości. Wszystkie te stałe i wielkości wyglądają tak, jakby mogły być różne, a każda z nich, gdyby była inna, uniemożliwiłaby wszechświatowi zawieranie życia. Każdy sprzeciwiający się, który chce podważyć wnioskowanie o projekcie, twierdząc że prawa fizyki są fizycznie konieczne, ponosi ciężar dowodu. Niestety dla naszego sceptycznego przyjaciela jest to niezwykle duże obciążenie.

Cóż, czy to może być wynik przypadku? Nie sądzę. Lee Strobel w filmie The Case For A Creator mówi, że szanse na uzyskanie odpowiedniej wartości stałej kosmologicznej (inna nazwa ciemnej energii) i grawitacji są takie same, jak prawdopodobieństwo, że osoba z zawiązanymi oczami może wybrać jeden konkretny atom ze wszystkich atomów we wszechświecie! Szansa na uzyskanie odpowiedniej liczby elektronów w protonach wynosi 1 do 10^37, co według astrofizyka Hugh Rossa jest podobne do osoby z zawiązanymi oczami, która losowo wybiera znaczek ze stosu, który wypełnia miliard kontynentów wielkości Ameryki Północnej! Szanse na pojawienie się stanu niskiej entropii Wszechświata to 1 szansa na 10^10^123! To byłoby przyjęcie dziesięciocentówki analogii Hugh Rossa i powiększenie jej biliony, biliony i biliony razy! Naukowiec Roger Penrose twierdzi, że prawdopodobieństwo powstania naszego Układu Słonecznego w wyniku przypadkowego zderzenia cząstek wynosi 1 do 10^10^60. Penrose nazywa tę liczbę „całkowitą paszą dla kurczaków” w porównaniu do 1010(123)! [15]

Każda z tych stałych i wielkości jest statystycznie niemożliwa sama w sobie, ale kiedy pomnoży się je wszystkie razem, nieprawdopodobieństwo mnoży się przez nieprawdopodobność przez nieprawdopodobność, aż nasze umysły będą wirować w niezrozumiałych liczbach.

1: Precyzyjne dostrojenie wszechświata wynika z fizycznej konieczności, przypadku lub projektu.

2: Nie jest to spowodowane fizyczną koniecznością lub przypadkiem.

3: Dlatego wynika to z projektu.

“ALE….”

Musimy przyjrzeć się zastrzeżeniom, jakie zwykle podnoszą ateiści przeciwko Argumentowi dostrajania, aby zobaczyć, czy rzeczywiście jest on tak dobry jak się wydaje. Oto najlepsze kontry ateistów!

ZASTRZEŻENIA

Zarzut 1: Argument dotyczący wieloświata

Jedną z najczęstszych odpowiedzi na Argument dostrajania jest odwołanie się do wieloświata. Czym jest wieloświat? Sceptyk Martin Rees, który po trzydziestce został profesorem astronomii w Cambridge, ilustruje to w ten sposób: „Jeśli jest duży stos ubrań, nie dziwi Cię znalezienie pasującego garnituru. … Jeśli istnieje wiele wszechświatów, z których każdy rządzi się innym zestawem liczb, będzie taki, w którym istnieje określony zestaw liczb odpowiedni do życia. Akurat w nim właśnie jesteśmy.” [16]. Innymi słowy, nasz wszechświat jest tylko jednym z nieskończonej liczby wszechświatów, a biorąc pod uwagę prawa prawdopodobieństwa, życie ma zagwarantowane istnienie przynajmniej w jednym, tak się składa że akurat w nim jesteśmy . Więc ta teoria daje szansę.

Czy teoria wielu wszechświatów naprawdę podważa argument o precyzyjnym dostrojeniu? Nie, nie sądzę. Istnieją 4 powody, dla których wieloświat nie czyni z przypadku realnego wyjaśnienia.

Po pierwsze, nie ma żadnych dowodów na to, że wieloświat w ogóle istnieje!

Nikt nie wie, czy istnieją w ogóle inne wszechświaty, a tym bardziej nieskończona ich liczba. Nie ma żadnych naukowych dowodów na istnienie wieloświata. W rzeczywistości nie sądzę, by istniały jakiekolwiek dowody na istnienie wieloświata. To nie tak, że możesz wyskoczyć z jednego wszechświata do drugiego. Nie możesz zobaczyć tych innych wszechświatów. Nie możesz ich zobaczyć. Nie możesz ich posmakować. Nie możesz ich powąchać. Nie możesz ich usłyszeć. Nie możesz wykryć ich promieniowania. Nie możesz w żaden sposób zweryfikować ich istnienia. Więc jeśli ateista chce, żebym porzucił projektowanie jako najlepsze wyjaśnienie precyzyjnego dostrojenia, będzie musiał przedstawić dobry dowód na istnienie wieloświata.

Po drugie, wieloświat ma zbyt duży zakres wyjaśniający.

Zgadzam się, że jeśli istnieje wieloświat, to z pewnością byłby w stanie wyjaśnić dostrojenie jako wynik przypadku. Problem polega jednak na tym, że umożliwiłoby to wyjaśnienie wszystkiego w wyniku przypadku! Nie można nawet wywnioskować projektu na poziomie ludzkim, a tym bardziej na poziomie boskim!

Wyobraź sobie, że grasz w pokera z jednym ze swoich kumpli i 7 razy z rzędu dostaje on pokera królewskiego. Można by pomyśleć, że oszukuje, prawda? A co jeśli oskarżysz go o oszustwo, a on odpowiedział: „Cóż, wiem, że wygląda to wyjątkowo podejrzanie, że za każdym razem, gdy rozdaję, dostaję pokera królewskiego. Ale musisz pamiętać, że nasz wszechświat jest tylko jednym z nieskończonej liczby wszechświatów. Toczy się nieskończona liczba gier w pokera, więc na pewno będzie przynajmniej jeden wszechświat, w którym za każdym razem, gdy rozdaję, otrzymuję pokera królewskiego. Czy poważnie potraktowałbyś wyjaśnienie swojego przyjaciela? Oczywiście nie. Prawdopodobnie odpowiedziałbyś „Myślisz, że jestem idiotą, prawda!? Wyraźnie oszukujesz!”

Możesz wyjaśnić istnienie Boeinga 747 jako wynik wieloświata. Może tornado uderzyło w złomowisko i rzuciło kilka mechanicznych części razem, aż utworzyło w pełni sprawny Boeing 747. Tak, szanse na to są astronomicznie niskie, ale hej jeśli istnieje nieskończona liczba wszechświatów, to na pewno się wydarzy w przynajmniej jednym z nich, prawda? No cóż, nie ma potrzeby uciekać się do inteligentnego projektanta.

Wyobraź sobie obrońcę, który kłóci się: „Wysoki sądzie, wiem, że jest to wysoce nieprawdopodobne, ale mówię, że przypadkowe powstawanie substancji chemicznych jest powodem, dla którego odciski palców mojego klienta znajdują się na broni! Tak mogłoby być, w końcu żyjemy w zespole nieskończonych wszechświatów! To musi się wydarzyć w co najmniej jednym wszechświecie!” Gdybyś był sędzią, czy przyjąłbyś to wyjaśnienie i uniewinnił oskarżonego? Tak myślałem.

Mógłbym wymieniać i wymieniać przykłady niezwykle nieprawdopodobnych wydarzeń, które można by wyjaśnić, odwołując się do wieloświata. Problem z wieloświatem polega na tym, że jeśli zamierzasz konsekwentnie odrzucać inteligentny projekt na podstawie wieloświata, musiałbyś odrzucić wnioskowanie o projekcie w każdej innej dziedzinie życia. Jednak ateiści tego nie robią. Odwołują się tylko do wieloświata, aby wyjaśnić dostrojenie jako wynik przypadku. Zastanawiam się dlaczego.

Po trzecie, Brzytwa Ockhama faworyzuje projekt.

Brzytwa Ockhama to naukowa zasada, która mówi, że jeśli dwie różne hipotezy mogą wyjaśnić dane, powinieneś preferować tę, która ma mniej czynników wyjaśniających. W tym przypadku mamy jednego Inteligentnego Projektanta w przeciwieństwie do nieskończonej liczby wszechświatów. Brzytwa Ockhama mówi, że powinniśmy przedkładać inteligentny projekt nad teorię wieloświata.

Po czwarte, gdyby teoria wieloświata została przyjęta, zniszczyłaby wszelkie podstawy racjonalności.

Jak wyjaśnia fizyk John Kinson w swojej książce „Czy matematyka wskazuje na Boga?”, jeśli istnieje nieskończona liczba wszechświatów, to każda logiczna i fizyczna możliwość jest urzeczywistniana gdzieś w nieskończonym zespole. Jest logicznie i fizycznie niemożliwe, aby Mózg Boltzmanna istniał w co najmniej jednym wszechświecie, więc jeśli istnieje nieskończona liczba wszechświatów, istnieją również Mózgi Boltzmanna. Czym jest mózg Boltzmanna? Nazwany na cześć fizyka Ludwiga Boltzmanna, Kinson wyjaśnia, że ​​mózg Boltzmanna „to mózg, który jest jedyną istniejącą rzeczą w danym wszechświecie. Mózg wyobraża sobie wtedy wszystko inne w tym wszechświecie. Jednak nic, co mózg wyobraża sobie, nie jest prawdziwe. Wszystko jest tylko iluzją, snem. Jedyne, co naprawdę istnieje, to ten jeden mózg. Nie ma planet, gwiazd, galaktyk, żadnej innej materii ani energii na tym świecie poza atomami, które tworzą ten pojedynczy mózg Boltzmanna” [17]. Kinson powiedział dalej, że „Stworzenie Mózgu Boltzmanna wymaga mniej zasobów (energii) dla multiwersu niż do stworzenia całego 14-miliardowego wszechświata ze 100 miliardami gwiazd…” [18]

A potem John Kinson powiedział, że stosunek atomów w ludzkim mózgu do atomów we wszechświecie wynosi około 10^26/10^80. To około 10^54. Oznacza to, że wieloświat może stworzyć 10^54 mózgów Boltzmanna przy tej samej ilości zasobów, których użył zamiast tego do stworzenia naszego wszechświata. John M. Kinson następnie powiedział, że liczba mózgów Boltzmanna będzie prawdopodobnie 10^54 razy większa niż we wszechświatach takich jak nasz. Dlatego, jeśli zaakceptujesz teorię nieskończonych wszechświatów, musisz przyznać, że istnieją mózgi Boltzmanna. Co więcej jest bardzo duża szansa, że ​​jesteś Mózgiem Boltzmanna i że cały świat wokół Ciebie, Twój pokój, ta książka, wszystko jest tylko projekcją Twojej wyobraźni!

Jednak żadna rozsądna osoba nie wierzy, że jest mózgiem Boltzmanna. Dlatego żadna rozsądna osoba nie powinna akceptować hipotezy nieskończonego wszechświata. Jeśli ktoś myśli że absurdem jest przypuszczać, że jest to mózg Boltzmanna, powinien również pomyśleć, że wieloświat również jest absurdalny.

Na koniec, aby zwrócić uwagę na punkt podobny do poprzedniego, jeśli teoria nieskończonego wszechświata byłaby prawdziwa z matematycznego punktu widzenia.  Wynikałoby z tego że istniałyby miliardy wszechświatów w których występują statystycznie niemożliwe (ale fizycznie możliwe) rzeczy, takie jak konie pojawiające się i znikając,  poprzez zderzenie losowych cząstek lub miejsce, w którym ludzie giną z powodu małych skupisk atomów tlenu, które grupują się, a następnie szybko wpadają na ludzi pod wysokim ciśnieniem, jak pociski. William Lane Craig zwrócił uwagę, że na świecie byłoby wiele wszechświatów składających się tylko z jednego układu słonecznego, który powstał w wyniku przypadkowego zderzenia cząstek, a wszystkie odległe gwiazdy i galaktyki obserwowane przez astronomów byłyby złudzeniami! Mówiąc słowami Craiga, „to tylko obrazy na niebie”!

Istniałyby miliardy wszechświatów w których zachodzą takie rzeczy, biorąc pod uwagę że wszystkie z nich są znacznie bardziej prawdopodobne niż dokładnie dostrojony wszechświat, taki jak nasz. Rzeczywiście, powinniśmy znaleźć się w jednym z tych dziwacznych wszechświatów. Biorąc pod uwagę, że tego nie robimy, silnie wskazuje to na to że nie ma nieskończonego zespołu wszechświata.

Zarzut 2: Cóż, naprawdę nie powinno nas dziwić, że wszechświat jest precyzyjnie dostrojony. W końcu, gdyby nie było dokładnie dostrojony, nie byłoby nas tutaj aby to zauważyć. Biorąc pod uwagę, że tu jesteśmy powinniśmy oczekiwać, że wszechświat zostanie precyzyjnie dostrojony.

Ten zarzut stara się argumentować przeciwko Argumentowi dostrajania, odwołując się do zasady antropicznej. Czym jest zasada antropiczna? Zasada antropiczna głosi, że ludzie mogą obserwować we wszechświecie tylko te zjawiska, które są zgodne z naszą egzystencją. Myślę że ta zasada jest oczywiście prawdziwa. Gdyby istniały cechy niezgodne z naszym istnieniem we wszechświecie, nie istnielibyśmy, aby je obserwować. Nie sądzę jednak, aby ta zasada podważyła argument dotyczący precyzyjnego dostrajania. Błędność tego argumentu uwidacznia się za pomocą równoległej ilustracji. William Lane Craig podaje tę ilustrację;

„Wyobraź sobie, że podróżujesz za granicę i jesteś aresztowany pod zmyślonymi zarzutami o narkotyki. Zostajesz ciągnięty przed pluton egzekucyjny złożony ze stu wyszkolonych strzelców. Słyszysz polecenie „Gotowi! Cel! Ogień!” Słyszysz ogłuszający dźwięk wystrzałów. A potem zauważasz, że jeszcze żyjesz! Że wszyscy ze stu strzelców spudłowali! Co byś pomyślał? „No cóż, chyba nie powinienem się dziwić, że wszyscy spudłowali! W końcu, gdyby nie wszyscy spudłowali, nie byłbym tym zaskoczony! Nic dziwnego się nie stało!”. A wlaśnie że się stało! To prawda że ​​nie powinieneś się dziwić, że nie zauważasz że nie żyjesz, bo gdybyś był martwy nie byłbyś w stanie tego zaobserwować. Ale nadal powinieneś być zaskoczony, że widzisz że żyjesz w świetle ogromnego nieprawdopodobieństwa, że ​​wszyscy strzelcy chybiają. Rzeczywiście prawdopodobnie można by dojść do wniosku, że wszyscy chybili celowo, że całość była zaplanowana z jakiegoś powodu zaprojektowana przez kogoś”. [19]

Czy rozumiesz, co mówi Craig? Mówi że chociaż nie powinniśmy się dziwić, że nie zauważamy że nie żyjemy to powinniśmy się dziwić, że obserwujemy że żyjemy. Nie powinno nas dziwić że nie obserwujemy wszechświata zabraniającego życia ale powinniśmy być zaskoczeni, że obserwujemy wszechświat dopuszczający życie, biorąc pod uwagę ogromne prawdopodobieństwo że wszechświat zabroni nam istnieć. Zasada antropiczna oznacza jedynie, że jest prawdopodobne powinniśmy obserwować wszechświat pozwalający na życie a nie że jest prawdopodobne że istnieje wszechświat pozwalający na życie, abyśmy mogli go obserwować.

Zarzut 3: Każdy wszechświat jest tak samo nieprawdopodobny jak każdy inny.

Ten sprzeciw zgłosił mi ktoś, z kim rozmawiałem kilka lat temu. Osoba z którą rozmawiałem, powiedziała: „Dostrajanie jest jak gra, w której przyjaciel z zasłoniętymi oczami wybiera losowo ziarnko piasku z ogromnej plaży. W tej grze twój przyjaciel z zasłoniętymi oczami wybiera jedno ziarnko piasku, a szanse wynoszą biliony i biliony do jednego, ale nie miałbyś prawa sądzić że oszukał i wybrał to ziarnko celowo, ponieważ każde ziarnko piasku jest tak samo nieprawdopodobne jak każde inne ziarnko piasku”. Jest jasne, że źle zrozumiał argument. W przeciwieństwie do tego, co myśli wiele osób, argumentem o precyzyjnym dostrojeniu nie jest próba wyjaśnienia, dlaczego ten wszechświat istnieje ani dlaczego istnieje to szczególne ustawienie tarczy. Raczej stara się wyjaśnić, dlaczego istnieje wszechświat pozwalający na życie zamiast wszechświata zabraniającego życia.

Zarzut 4: Wszechświat nie jest precyzyjnie dostrojony do życia. Życie jest precyzyjnie dostrojone do wszechświata. Gdyby te stałe były różne, powstałyby różne formy życia.

Argument ten mówi, że gdyby prawa fizyki były silniejsze lub słabsze od tego, czym są to może nie moglibyśmy istnieć, ale różne formy życia mogły ewoluować. Często ateiści z którymi rozmawiałem w mediach społecznościowych, korzystali z ilustracji autorstwa Douglasa Adamsa, znanego autora Przewodnika po Galaktyce Autostopowicza (chociaż ten cytat nie pochodzi z tej książki):

„Wyobraź sobie kałużę, która budzi się pewnego ranka i myśli:„ To interesujący świat, w którym się znajduję, interesująca dziura, w której się znajduję, pasuje do mnie raczej ładnie, prawda? Właściwie to pasuje do mnie oszałamiająco dobrze, musiało być stworzone, aby mnie w nim było!’  [20]

Ci ateiści twierdzą że tak jak ta kałuża jest głupcem, tak my bylibyśmy głupcami, gdybyśmy wierzyli że wszechświat został zaprojektowany po to, abyśmy mogli istnieć.

Problem z tym argumentem polega na tym, że radykalnie błędnie rozumie konsekwencje tego, co by się stało gdyby te stałe i wielkości były nieco odbiegające. Na przykład powiedziałem wcześniej w tym rozdziale, że gdyby wszechświat rozszerzał się zbyt szybko, grawitacja nie miałaby możliwości zebrania gazu i skondensowania go w galaktyki, gwiazdy i planety. Wszechświat na zawsze istniałby tylko jako pojedyncze kawałki materii, gazu i pyłu. Ponieważ gdyby wszechświat rozszerzył się zbyt szybko, wtedy cała jego materia rozpadłaby się zbyt szybko, aby grawitacja mogła je zabrać i skondensować w galaktyki, gwiazdy i planety. Wszechświat byłby całkowicie pozbawiony tych ciał.

Jeśli stosunek liczby elektronów do protonów byłby nieco obniżony, elektromagnetyzm zdominowałby grawitację, zapobiegając powstawaniu galaktyk, gwiazd i planet. Znowu wszechświat byłby całkowicie pozbawiony galaktyk, gwiazd i planet. Jeśli nie masz galaktyk, jeśli nie masz gwiazd i jeśli nie masz planet, jakie życie możesz mieć? Pływający kosmiczni ludzie? Brak galaktyk, gwiazd i planet oznacza brak możliwego miejsca życia!

Gdyby Silne Siły Jądrowe były nieco słabsze, byłyby zbyt słabe, aby związać ze sobą protony i neutrony w jądrze atomu. Dlatego we wszechświecie nie mogą istnieć żadne atomy poza atomem wodoru. Jakie życie może ewoluować we wszechświecie, który składa się wyłącznie z wodoru?

Jak widać, precyzyjne dostrojenie stałych i wielkości fizycznych znacznie różni się od kałuży w otworze. Innymi słowy, można by powiedzieć, że ten zarzut… nie ma sensu.

Zarzut 5: To jest argument „God Of The Gaps” argument z luki.

Nie jest. Mieliśmy 3 opcje, które mogłyby wyjaśnić precyzyjne dostrojenie praw fizyki; fizyczna konieczność, przypadek i projekt. Wykluczyliśmy dwie z tych opcji. Te opcje są nierozsądne. Pozostaje projekt jako jedyne wyjaśnienie. Nie tylko jest to jedyne wyjaśnienie, które pozostało, ale ma moc wyjaśniającą i wiarygodność, aby wyjaśnić dostrojenie. To nie jest rozumowanie „God Of The Gaps”. Jest to wnioskowanie do najlepszego wyjaśnienia, znanego również jako rozumowanie abdukcyjne.

Kiedy masz 3 opcje i wykluczasz opcję 1 i opcję 2, nie stosujesz rozumowania opartego na Wariancie 3, dochodząc do wniosku, że opcja 3 musi być właściwym wyjaśnieniem.

W swojej książce Cold Case Christianity, J. Warner Wallace podaje dobrą ilustrację rozumowania abdukcyjnego. Mówi żeby sobie wyobrazić, że jesteś detektywem z wydziału zabójstw, który został wezwany na scenę ze zwłokami leżącymi twarzą w dół na podłodze. Wallace mówi że zgony zawsze należą do jednej z czterech kategorii; śmierć naturalna, śmierć przypadkowa, samobójstwo i zabójstwo. Twoim zadaniem jako detektywa jest ustalenie, czy to zabójstwo, abyś mógł rozpocząć swoją pracę polegającą na tropieniu podejrzanych. Jeśli to coś innego niż zabójstwo, ty jako detektyw z wydziału zabójstw nie miałbyś nic do roboty.

Biorąc pod uwagę fakt, że mężczyzna nie żyje i leży twarzą w dół, nie można było dojść do wniosku, do której z 4 kategorii należy ta śmierć. Załóżmy jednak, że dodamy więcej informacji. Ten mężczyzna nie tylko leży twarzą w dół ale ma liczne rany kłute na plecach, z pleców wystaje mu nóż, leży w kałuży krwi a od zwłok odchodzą ślady. Czy możesz określić, jaki to rodzaj śmierci? Oczywiście! To nie jest śmierć naturalna. Nie ma żadnego naturalnego wytłumaczenia na pojawienie się ran kłutych na plecach, pozostawienie wystającego noża i śladów stóp odchodzących od zwłok. To też nie jest przypadkowa śmierć. Co? Czy facet przypadkowo wrócił na jeden ze swoich kuchennych noży raz za razem? Dlaczego za pierwszym razem nie nauczył się na swoim błędzie? A co z odciskami stóp? Czy ten mężczyzna wyszedł na zewnątrz, żeby zapalić papierosa zanim wrócił do środka, położył się na podłodze i umarł? To jest absurd. Do tej pory wykluczyliśmy zgony naturalne i przypadkowe. A co z samobójstwem? To też jest mało prawdopodobne. Jeśli ktoś miałby zadźgać się na śmierć, najprawdopodobniej zrobiłby to przez trzewia, jak robili to zhańbieni samurajowie w czasach feudalnych. Nie wspominając o tym, że samobójstwo nie wyjaśniałoby krwawych odcisków stóp. Możemy spokojnie wykluczyć samobójstwo.

Ponieważ przyczyna śmierci nie była naturalna, przypadkowa ani samobójstwo, dochodzisz do wniosku, że ten mężczyzna musiał być ofiarą zabójstwa. Zabójstwo to jedyne wyjaśnienie, które pozostało, więc musi to być właściwa odpowiedź. Nie tylko to, ale wyjaśnienie zabójstwa ma moc wyjaśnienia każdego faktu na miejscu zbrodni. Teraz ty, jako detektyw śmiałbyś się z każdego, kto oskarżył cię o popełnienie rozumowania „zabójstwa z luki”. Ten wniosek nie opiera się na tym, czego nie wiesz ale na tym co wiesz.

WNIOSEK

Używam Argumentu dostrajania w moich debatach z ateistami odkąd jestem chrześcijańskim apologetą i mogę szczerze powiedzieć, że nikomu nie udało się go obalić. Jedyne co ciągle słyszę to zarzuty, które wielokrotnie wymieniałem powyżej i widzieliśmy jak zawodzą. Te 8 zarzutów ma na celu obronę alternatywy przypadku nad projektem, ale żaden z nich nie odnosi sukcesu. Wydaje mi się że design (zaprojektowanie) jest najlepszym wyjaśnieniem.

Zakończę ten długi wpis na blogu kilkoma fragmentami z pism świętych.

„Gniew Boży objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i niegodziwości ludzi, którzy przez swoją niegodziwość tłumią prawdę, ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest dla nich jasne, ponieważ Bóg im to wyjaśnił. Bo od stworzenia świata niewidzialne cechy Boga — Jego wieczna moc i boska natura — były jasno widziane, rozumiane z tego, co zostało uczynione, tak że ludzie są bez wymówki” –List do Rzymian 1:18-20 

Ten fragment Biblii mówi, że dzieło Boga (a w konsekwencji Jego istnienie) można wywnioskować ze wszystkiego, co uczynił. W rzeczywistości Biblia mówi, że dowody na istnienie Bożych odcisków palców w naturze są tak potężne, tak przekonujące że ludzie nie mają wymówki by w Niego nie wierzyć. Prawa fizyki z pewnością pozbawiają ateistę wymówki, by nie uznawać swojego Stwórcy.

Nauka pokazała nam, że „… stworzył niebiosa, jest Bogiem; ten, który ukształtował i uczynił ziemię, on ją założył; nie stworzył go po to, by był pusty, ale uformował go do zamieszkania”. – Izajasz 45:18

Tłumaczenie Marek_P >> Źródło

Przypisy

1: Richard Swinburne, “Argument From The Fine-Tuning Of The Universe”, Physical Cosmology and Philosophy, ed. John Leslie (New York: Macmillian, 1991), page 160; Hugh Ross, The Fingerprint Of God, 2nd ed. Rev. (Orange, CA: Promise 1991), page 122

2: See Hugh Ross, “The Creator and The Cosmos: What The Latest Scientific Discoveries Reveal About God”, page 147, NAVPRESS; “Evidence For The Fine-Tuning Of The Universe”, online article by Richard Deem, May 17th 2011, http://www.godandscience.org/apologetics/designun.html;

3: Lee Strobel, “The Case For A Creator”, Zondervan, Chapter 6, pages 131-132

4: Hugh Ross, “The Creator and The Cosmos: How The Latest Scientific

Discoveries Reveal God”, Page 146, NAVPRESS

5: ibid, page 115.

6: See “FINE-TUNING OF PARTICLES TO SUPPORT LIFE” by Allen Hainline

https://crossexamined.org/fine-tuning-particles-support-life/

7: See Hugh Ross, “Why The Universe Is The Way It Is”, Chapter 2, page 34, Baker Books

8: Stephen Hawking, “A Brief History Of Time”, page 126,

9: See Hugh Ross, “Why The Universe Is The Way It Is”, Chapter 2, page 40, Baker Books

10: See Roger Penrose, The Road to Reality (New York: Alfred A. Knopf, 2005), pp. 762-5.

11: Hugh Ross, from the online article “Why A Decaying Universe?” /September 2008/ Reasons To Believe/ — http://www.reasons.org/articles/why-a-decaying-universe

12: Jonathan McLatchie, “The Argument From Cosmic Fine-Tuning”, March 21st 2012, https://crossexamined.org/the-argument-from-cosmic-fine-tuning/

13: “On Guard: Defending Your Faith With Reason and Precision” by William Lane Craig, David C. Cook / 2010 / chapter 5 “Why is the universe finely tuned?”, page 111

14: “Reasonable Faith: Christian Truth and Apologetics, Third Edition”, by William Lane Craig, Crossway / 2008 /. Chapter 4 “The Existence Of God (2)”, page 161.

15: See Roger Penrose, The Road to Reality (New York: Alfred A. Knopf, 2005), pp. 762-5.

16: Martin Rees, “Just Six Numbers: The Forces That Shape Our Universe”.

17: John M. Kinson, “Does Mathematics Point To God? Vignettes By An Ex-Atheist Scientist”, August 1 2016, Amazon Digital Services LLC, page 292

18: ibid.

19: From “Existence of God (part 17) Transcript of William Lane Craig’s Defenders 2 class. Excursus: Natural Theology § III. Teleological Argument Lecture 4”, transcription by John Mazzitelli

URL: http://www.reasonablefaith.org/defenders-2-podcast/transcript/s4-17#ixzz3xcw8g1L0

20: As cited in Allan Hainline’s article “Mistaken Objections That Seek To Trivialize Fine-Tuning” — https://crossexamined.org/mistaken-objections-seek-trivialize-fine-tuning/

Czym był Sobór Nicejski?

Czym był Sobór Nicejski?

 

Czym był Sobór Nicejski?

Ryan Nelson

W 325 r.n.e cesarz Konstantyn zaprosił każdego biskupa w kościele do zebrania się w Nicei i formalnego ustanowienia doktryny chrześcijańskiej. Celem było zjednoczenie coraz bardziej podzielonego kościoła za pomocą zestawu wierzeń, na które zgodzili się jego przywódcy i wobec których mieliby się wzajemnie rozliczać.

Spotkanie to znane jako Pierwszy Sobór Nicejski, zostało specjalnie zwołane, aby podjąć decyzję w sprawie arianizmu — wiary, że Bóg stworzył Jezusa i że Jezus nie jest wieczny ani że jest jednym Bogiem. Po raz pierwszy przywódcy z każdego zakątka kościoła formalnie ogłosili, kim był Jezus w stosunku do Boga.

Arianizm zyskiwał na popularności nawet wśród przywódców kościelnych, a ci którzy mu się sprzeciwiali, wierzyli że stawką jest zbawienie. Jeśli chrześcijanie mylili się co do tego, kim jest Chrystus to czy naprawdę w niego wierzyli?

Cesarz Licyniusz (który był cesarzem do 324 r.) uważał, że spór nie ma sensu. Ale w 325 r.n.e te dwie konkurujące ze sobą idee na temat tego, kim był Pan Jezus, groziły rozerwaniem Kościoła a co za tym idzie, nowo schrystianizowanego imperium rzymskiego – na dwie części.

Konstantyn niekoniecznie był zainteresowany wynikiem teologicznym o ile położy on kres podziałowi. Zwołał więc pierwszy sobór ekumeniczny Kościoła — zgromadzenie przywódców z całego kościoła.

Niektórzy twierdzą, że Pierwszy Sobór Nicejski wynalazł Trójcę i że jej wyznanie wiary nie odzwierciedla w pełni wierzeń Kościoła. Zaproszono każdego biskupa, ale tylko niewielka część (tradycyjnie 318) z nich pojawiła się na soborze. Jak więc decyzje soboru mogą naprawdę reprezentować cały kościół, zwłaszcza w czasach, gdy kościół był tak podzielony? A skoro członkowie rady musieli podpisać oświadczenie wiary lub grozić ekskomuniką, czy naprawdę się zgadzali, czy po prostu ratowali skórę?

Nie wspominając o tym, że Kościół kontynuował debatę (a nawet obalał) decyzję soboru w następnych stuleciach.

Pierwszy Sobór Nicejski odegrał kluczową rolę we wczesnym kościele i bezpośrednio wpłynął na doktrynę wyznawaną przez kościoły chrześcijańskie. Rada opracowała Credo Nicejskie, którego wiele kościołów na całym świecie nadal używa jako wyznania wiary.

Ale o czym dokładnie postanowiono na tej soborze i kto o tym zdecydował?

Oto, co wiemy o Soborze Nicejskim.

Dlaczego potrzebna była rada?

Konstantyn wezwał sobór do podjęcia decyzji w sprawie arianizmu. Ale arianizm tylko zaognił podziały, które rozpoczęły się dawno temu. Kościół przez lata kwestionował naturę Chrystusa i walczył o zgodę na jego relację z Bogiem.

Historia soboru nicejskiego jest większa niż arianizm.

Czy Jezus i Bóg to jedna osoba, czy dwie?

Prawie sto lat przed pojawieniem się arianizmu, Kościół podjął decyzję o innym heretyckim wierzeniu związanym z tożsamością Chrystusa: sabelianizmie. Nazwany na cześć Sabelliusa, księdza który przede wszystkim opowiadał się za tym stanowiskiem. Sabelianizm był przekonaniem, że chociaż Jezus był boski, był zasadniczo manifestacją Boga, a nie odrębną istotą. Bóg Ojciec, Jezus Syn i Duch Święty to trzy „aspekty” jednej istoty: Boga.

Żadne z pism Sabelliusa nie przetrwało, więc wszystko co wiemy o jego naukach, pochodzi od jego krytyków, którzy uznali go za heretyka. Mniej więcej w tym czasie Kościół zmagał się również z bardzo podobną herezją: modalizmem.

Wiele popularnych analogii, których ludzie używają do opisu Trójcy, można technicznie określić jako modalizm. Ludzie często mówią, że Trójca jest jak woda, para i lód: trzy różne formy tego samego. Ale jeśli nie określisz, że masz na myśli trzy oddzielne zbiorniki wodne, jest to modalizm. Bóg Ojciec, Jezus i Duch Święty to nie tylko trzy odrębne formy jednej istoty, to odrębne osoby, ale jedna natura.

Jeśli kiedykolwiek przyjrzałeś się temu, co Biblia mówi o Trójcy lub próbowałeś to komuś wyjaśnić, wiesz że ta koncepcja nadal może wprowadzać zamieszanie. Więc nie jest niespodzianką, że Kościołowi zajęło dużo czasu, aby się z tym zgodzić. W IV wieku Kościół w dużej mierze zgodził się, że te wierzenia myliły naturę Chrystusa i niewłaściwie określały jego stosunek do Boga.

Ale wtedy na scenie pojawił się ksiądz o imieniu Arius.

„Był czas, kiedy Syna nie było”

Na początku IV wieku biskup Piotr z Aleksandrii ekskomunikował Ariusza za jego związki z biskupem imieniem Meletius, który być może nawet wyświęcił Ariusza na kapłana. (To stowarzyszenie pojawi się ponownie później.) Ale następca Piotra, Achillas, przywrócił Ariusza i w ciągu dwóch lat od ekskomuniki był już ponownie przywódcą kościoła, tym razem w najstarszym kościele w Aleksandrii.

Sokrates z Konstantynopola, historyk wczesnego kościoła, mówi nam, że „spór ariański” rozpoczął się, gdy Ariusz usłyszał, jak Aleksander Aleksandryjski (który został biskupem Aleksandrii po Achillasie) wygłasza kazanie o jedności Trójcy.

Ariusz wierzył, że to kazanie sugerowało, że Jezus i Bóg Ojciec byli dwoma aspektami jednej istoty – odrodzeniem sabelianizmu. Argumentował więc, „jeśli Ojciec spłodził Syna, ten, który został zrodzony, miał początek istnienia: i z tego widać, że był czas, kiedy Syna nie było. Wynika z tego nieuchronnie, że [Syn] miał swoją substancję z niczego”.

Sobory przed Soborem Nicejskim

Nauki Ariusza rozprzestrzeniły się i zyskały poparcie wielu przywódców kościelnych. Aleksander zwołał dwa oddzielne spotkania dla swoich kapłanów, aby zdecydować co zrobić z arianizmem, ale nie mogli osiągnąć konsensusu a tymczasem reputacja Ariusza nadal rosła.

Pięć lat przed Pierwszym Soborem Nicejskim, w 320 r., Aleksander zwołał znacznie większe zgromadzenie, synod całego kościoła Aleksandrii i sąsiedniego kościoła Maerotis. 80 przywódców kościelnych – w tym Atanazy z Aleksandrii, późniejszy następca Aleksandra – podpisało dokument uznający arianizm za heretycki.

Więc Ariusz poszedł i rozpowszechnił swoje nauki gdzie indziej. I nadal zyskiwał na sile, wygrywając nawet z dwoma biskupami.

Arianizm już złamał kościół, ale teraz był bliski rozbicia go na dwie części.

W 321 AD Aleksander był zdesperowany i zwołał sobór całego kościoła rzymskiego. (Nie Sobór Nicejski.) Pojawiło się ponad 100 przywódców kościelnych a Ariusz przedstawił swoją argumentację, podtrzymując swoje poprzednie stanowisko i dodając, że Syn nie jest tą samą istotą co Ojciec – co jest bardzo podobne do powiedzenia że Jezus nie był Bogiem.

Rada była zszokowana tym dodatkiem i ponownie ekskomunikowali Ariusza.

Cesarz interweniuje

Ariusz zaczął szerzyć swoje nauki w Palestynie, gdzie zgromadziło się więcej biskupów, i nadal napotkał sprzeciw Aleksandra i innych. Arianizm stał się na tyle znaczącym tematem, że cesarz Licyniusz I (cesarz przed Konstantynem) napisał do Aleksandra i Ariusza, prosząc ich o zgodę. To nie zadziałało.

A niektórzy arianie zaczęli używać przemocy, by bronić swoich przekonań. Aleksander napisał do wszystkich biskupów, opisując arianizm i jego wady. W międzyczasie Euzebiusz z Nikomedii (nie mylić z Euzebiuszem z Cezarei) zwołał osobną radę, aby przeanalizować Ariusza i działania podjęte przeciwko niemu. I ponownie przyjęli go do kościoła.

Aleksander napisał oświadczenie wiary i pozyskał do podpisania ponad 250 przywódców kościelnych. Konstantyn (obecnie cesarz) ponownie napisał do Aleksandra i Ariusza, prosząc, aby wszyscy mogli się po prostu dogadać.

Więc Aleksander zwołał inny sobór (nadal nie sobór nicejski), który zgodził się z jego wyznaniem wiary i powiedział, że Ariusz nadal jest ekskomunikowany. Aha, i że wyznawcy Meletiusa (gościa, którego Arius po raz pierwszy poprał) nie byli tak naprawdę częścią kościoła.

Ariusz był dość nieszczęśliwy, więc poskarżył się bezpośrednio Constantine’owi. Dlatego Konstantyn zaprosił Ariusza, aby przedstawił swoją sprawę przed całym kościołem w Nicei. Konstantyn rozesłał zaproszenia i narodził się Pierwszy Sobór Nicejski.

Kto został włączony do rady?

Cesarz Konstantyn zaprosił każdego chrześcijańskiego biskupa do udziału w soborze. Spośród 1800 biskupów rozsianych po Rzymie tylko ułamek z nich udał się na wyprawę do Nicei, ale nie wiemy na pewno, ilu przybyło.

Euzebiusz z Cezarei, Atanazy z Aleksandrii i Eustachiusz z Antiochii wszyscy uczestniczyli w soborze i każdy z nich odnotował inną liczbę obecnych biskupów. Późniejsi historycy kościelni posługiwali się wyliczoną przez Atanazego liczbą 318 (podał najbardziej dokładną liczbę).

Nie każdy, kto uczestniczył w soborze, był biskupem. Konstantyn pozwolił każdemu biskupowi wychować do dwóch księży i trzech diakonów, więc według hrabiego Atanazego mogło być aż 1908 przywódców kościoła, plus Konstantyn i ktokolwiek mu towarzyszył.

Kluczowe postacie I Soboru Nicejskiego

Oczywiście w radzie były setki wybitnych przywódców, ale niektórzy odgrywali znacznie większe role niż inni. Oto kilku największych graczy.

Aleksander Aleksandryjski (znany również jako św. Aleksander I) stał na czele sprzeciwu wobec arianizmu. Przed soborem Aleksander spędził lata próbując wykazać, że wierzenia Ariusza były heretyckie i szkodliwe dla Kościoła. Nawet oficjalnie ekskomunikował Ariusza, ale inni przywódcy chrześcijańscy go przywrócili. Konflikt Aleksandra z Ariuszem ostatecznie doprowadził do powstania rady.

Ariusz był kapłanem w Aleksandrii, którego nauki o Chrystusie w dużej mierze doprowadziły do ​​powstania soboru. Ariusz argumentował swoje stanowisko, że Chrystus został stworzony przez Boga i dlatego nie jest równy Bogu. Rada uznała że ​​jego nauki są zarówno heretyckie, jak i niewiarygodnie szkodliwe, więc wygnano go na Ilirię wraz z dwoma członkami rady którzy go poparli. Wszystkie jego pisma zostały spalone po soborze, więc o jego naukach wiemy tylko od innych.

Atanazy z Aleksandrii był diakonem i asystentem Aleksandra Aleksandryjskiego. Po soborze zastąpił Aleksandra jako arcybiskup Aleksandrii i większość życia spędził na próbach wytępienia pozostałości arianizmu.

Hozjusz z Korduby (znany również jako Osius) był wpływowym biskupem, który popierał Homoousion, teologiczną wiarę, że Jezus jest „jednym w istnieniu” i „jednej istoty” z Bogiem. Popierał Atanazego przez lata po soborze i ostatecznie został za to ekskomunikowany. (Przyszła rada orzekła przeciwko przywódcom Soboru Nicejskiego.)

Euzebiusz z Cezarei, nazywany Ojcem Historii Kościoła, był obecny na soborze i uważał że Kościół jest zbyt surowy dla Ariusza. Chociaż sam nie popierał poglądów Ariusza, martwił się o podziały wśród przywódców kościoła i ostatecznie został ekskomunikowany za zbytnie współczucie dla sprawy Ariusza. Zapisał szczegóły soboru w Żywocie Konstantyna.

Konstantyn Wielki (znany również jako Flawiusz Waleriusz Aureliusz Konstantyn August) był pierwszym cesarzem rzymskim, który nawrócił się na chrześcijaństwo i zwołał I Sobór Nicejski. Konstantyn nadzorował postępowanie, ale nie oddał głosu.

Na soborze nieobecny był zwłaszcza papież Sylwester I. Nie mogąc uczestniczyć w soborze, papież wysłał dwóch reprezentantów. Następnie poparł decyzję rady.

Co postanowiono na pierwszym soborze nicejskim?

Pierwszy Sobór Nicejski zbierał się przez prawie cały miesiąc, od 20 maja do 19 czerwca. Ich głównym celem było rozwiązanie konfliktu wokół arianizmu i doprowadzenie wszystkich do zgody na temat Trójcy. Ale chociaż na sali było ponad 300 najwybitniejszych przywódców chrześcijańskich, załatwili również kilka innych kwestii.

W ciągu tego miesiąca rada sformułowała wyznanie wiary, prawdopodobnie wywodzące się z jednego z kilku, które krążyły w tamtym czasie, takich jak Credo Apostołów. Dokument ten znany był jako Credo Nicejskie, a cesarz Konstantyn oświadczył, że każdy kto nie podpisze tego wyznania, zostanie wygnany. (Pamiętaj, że naprawdę zależało mu na tym, żeby wszyscy się zgadzali i dogadywali.)

Arianizm został uznany za heretycki

Po tym jak Aleksander i Ariusz przedstawili swoje stanowisko kościołowi, sobór przedstawił Credo Nicejskie, a wraz z nim przypieczętowali los arianizmu. Credo zawierało wersety specjalnie napisane w celu potępienia arianizmu i podtrzymania Homoousion (ortodoksyjne rozumienie Trójcy).

Dwóch biskupów odmówiło podpisania credo i sympatyzowało z Ariuszem. Kiedy Arius został wygnany do Illyrii, dołączyli do nigo.

Aby raz na zawsze położyć kres arianizmowi, cesarz Konstantyn nakazał spalić wszystkie dzieła Ariusza a jego krytycy z radością się do tego zobowiązali. Konstantyn nakazał nawet, że jeśli ktoś zostanie znaleziony z pismami Ariusza, zostanie skazany na śmierć:

„Ponadto, jeśli jakieś pismo skomponowane przez Ariusza zostanie odnalezione, powinno zostać przekazane w płomieniach, aby nie tylko nikczemność jego nauk została wymazana, ale nie pozostanie nic nawet, by komukolwiek o nim przypomnieć. I niniejszym ogłaszam nakaz publiczny, że jeśli ktoś odkryje, że ukrył pismo Ariusza, a nie przyniósł go natychmiast i nie zniszczył w ogniu, jego karą będzie śmierć. Jak tylko zostanie wykryty w tym przestępstwie, zostanie skazany na karę śmierci”.

(Pomimo ich najlepszych wysiłków, arianizm wciąż krążył przez kilkaset lat.)

Wielkanoc ma oficjalną datę

Ponieważ Jezus został ukrzyżowany wkrótce po Święcie Paschy, pierwsi chrześcijanie opierali się na żydowskim kalendarzu księżycowym przy ustalaniu, kiedy świętować Jego zmartwychwstanie.

Jednak po kilkuset latach niektórzy chrześcijanie zaczęli wątpić w wiarygodność kalendarza żydowskiego. Współcześni Żydzi ignorowali równonoc, która zerwała miesiąc księżycowy. Tak więc niektórzy chrześcijanie chcieli stworzyć nowy kalendarz, który byłby zgodny z kalendarzem żydowskim, ale uwzględniał równonoc. Jednak nie wszyscy się zgodzili.

Pierwszy Sobór Nicejski stanął po stronie zwolenników niezależnego kalendarza chrześcijańskiego, co później spowodowało pewne problemy. (Nowy kalendarz kościelny był trochę zbyt niezależny, a kościół nie mógł się zgodzić, jak go ustawić lub przestrzegać. Poza tym Wielkanoc od czasu do czasu przypadała w tym samym dniu co Pascha.)

Rada próbowała zawrzeć pokój z meletianami

Pamiętacie Milecjusza, który mógł wyświęcić Ariusza lub nie? Został ekskomunikowany za rozerwanie jedności Kościoła. Odmówił przyjęcia chrześcijan którzy wyrzekli się wiary, aby uniknąć stania się męczennikami nawet po odpokutowaniu. Jego „Kościół Męczenników” był policzkiem wymierzonym tym chrześcijanom i do czasu soboru zgromadził sporą rzeszę zwolenników. Wyświęcił nawet kilku swoich biskupów.

Sobór Nicejski zaproponował uznanie biskupów meletian, jeśli zostaną „ponownie wyświęceni” przez innych biskupów.

Wtedy w zasadzie traktowali ich jak biskupów drugiej kategorii i nadal ignorowali Milecjusza.

Więc Meletyjczycy stanęli po stronie arian i stali się ogromnym problemem na dziesięciolecia.

Kanony

Rada ustaliła również zestaw około 20 rozporządzeń i umów dotyczących różnych spraw kościelnych, takich jak chrzest, eucharystia (komunia) oraz tego, jak traktować prześladowanych ludzi którzy „załamali się” w wierze (takich ludzi nazywano „Lapsi”). ). Te „prawa kościelne” były znane jako kanony.

Niektórzy uczeni debatują również, czy sobór określił również kanon biblijny, ale nie ma na to solidnych dowodów. (Jerome wydaje się dawać wskazówkę, ale jest to dość niejednoznaczne.)

Credo Nicejskie

Większość ludzi słyszała przynajmniej wers z Credo Nicejskiego. To wszechobecne wyznanie wiary nie cytuje Pisma Świętego, ale opiera się na ustalonym rozumieniu Pisma przez wczesny kościół. Wyznanie wiary zostało zmodyfikowane przez I Sobór Konstantynopolitański, dlatego czasami określa się je mianem Wyznania Nicejsko-Konstantynopolitańskiego.

Oto oryginalne credo, które rada podpisała wspólnie:


Wierzymy w jednego Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, zrodzonego z Ojca, jednorodzonego, to jest z istoty Ojca, Boga z Boga, Światłość ze Światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego, zrodzonego, a nie uczynionego, współistotnego Ojcu, przez którego wszystko się stało, co jest w niebie i co jest na ziemi,

który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił i przyjął ciało, stał się człowiekiem, cierpiał i zmartwychwstał trzeciego dnia, wstąpił do nieba, przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

I w Ducha Świętego.

Tych, którzy mówią: «był kiedyś czas kiedy go nie było» lub «zanim się narodził nie był» lub «stał się z niczego» lub pochodzi z innej hipostazy, lub z innej substancji [niż Ojciec], lub, że Syn Boży jest zmienny i przeobrażalny, tych wszystkich powszechny i apostolski Kościół przekilna. Wikipedia


Być może zauważyłeś już wersety, które odnoszą się konkretnie do arianizmu, ale ten ostatni wers – „te Kościół katolicki i apostolski anatematyzuje” – zasadniczo obiecuje ekskomunikować każdego, kto wyznaje arianizm.

Co się stało po soborze?

Pomimo poparcia setek biskupów i dodatkowego autorytetu cesarza Konstantyna, I Sobór Nicejski nie rozwiązał od razu problemów Kościoła z arianizmem.

W kościele byli już przywódcy (nawet na soborze), którzy sympatyzowali z Ariuszem a arianizm nadal przenikał do kościoła do tego stopnia, że ​​Konstantyn zaczął ich tolerować (znowu, jak na ironię, z pragnienia jedności). Na łożu śmierci Konstantyn został nawet ochrzczony przez biskupa ariańskiego (Euzebiusza z Nikomedii).

Przez pewien czas kościół wydawał się być na wahadle, wahając się między arianizmem a homoousionem. Cesarze po Konstantynie, w tym jego syn Konstantyn II, popierali arianizm. Niektórzy z tych, którzy ekskomunikowali Ariusza, sami zostali ekskomunikowani.

Ariusz został nawet zaproszony z powrotem do kościoła, ale zmarł nagle (i podejrzanie) podczas swojej podróży aby zostać przyjętym przez Aleksandra Konstantynopola.

Kościół zorganizował kilka głównych soborów w stuleciach po pierwszym soborze nicejskim (w tym drugi sobór nicejski w 787) i kilka z tych soborów musiało postawić na potwierdzenie wyznania nicejskiego.

Trwały wpływ Soboru Nicejskiego

Po raz pierwszy w historii Kościoła Sobór Nicejski ustanowił jednolitą doktrynę o Ojcu, Synu i Duchu Świętym. A Credo Nicejskie jest nadal używane na całym świecie.

W kluczowym momencie w kruchym kościele Sobór Nicejski mógł równie dobrze zapobiec samozniszczeniu chrześcijaństwa. Chociaż rozłam utrzymywał się przez wiele lat, ten formalny akt jedności pomógł wprawić w ruch proces uzdrawiania.

Niestety, sobór nicejski ustanowił też niebezpieczny precedens w wykorzystywaniu władzy cesarza do egzekwowania decyzji kościelnych. Wielu przywódców kościelnych których wspierał Konstantyn, widziało później jak cesarze zwracają się przeciwko nim, a przez wieki chrześcijanie doświadczali konsekwencji zjednoczenia państwa i kościoła.

Tłumaczenie Marek_P >>> Źródło

Szatan w Biblii: 14 faktów na temat Diabła

Szatan w Biblii: 14 faktów na temat Diabła

Szatan w Biblii: 14 faktów na temat Diabła

Jest wrogiem publicznym numer jeden, głównym przeciwnikiem Boga i Jego ludu oraz przywódcą niezliczonych zastępów demonów. Jezus mówi, że był mordercą od samego początku i jest zaangażowany w totalną wojnę przeciwko siłom dobra we wszechświecie.

Biblia nazywa go diabłem, szatanem, złym duchem.

Paweł mówi kościołowi efeskiemu, aby przywdzieli pełną zbroję Bożą, po to żeby  stawić czoła jego planom. Jakub nam mówi, że jeśli sprzeciwią się diabłu, ucieknie od nich. Piotr mówi wierzącym, aby się strzegli: „grasuje zawsze”.

Mamy wroga i jeśli mamy stawić mu czoła, musimy wiedzieć, z kim mamy do czynienia. Istnieje jednak wiele diabelskiego folkloru. Może być trudno odróżnić tradycje od tego, co Biblia mówi o Szatanie.

Przyjrzyjmy się więc niektórym biblijnym faktom na temat Szatana w Biblii.

Krótka uwaga na temat światopoglądu

Biblia została napisana tysiące lat temu przez ludzi o znacznie bardziej nadprzyrodzonym światopoglądzie niż mamy dzisiaj. Aby naprawdę zrozumieć co Biblia mówi o Szatanie i wojnie duchowej, musimy zrozumieć punkt widzenia jej pierwotnych autorów i czytelników. Szczególnie pomocnym źródłem w tym zakresie jest książka dr Michaela S. Heisera, The Unseen Realm. Ten post odnosi się do tego w dużej mierze i każdy zainteresowany duchową wojną również powinien to sprawdzić.

1. „Szatan” oznacza „przeciwnik”.

„Szatan” to transliteracja hebrajskiego słowa, które oznacza „przeciwnik” lub „oponent”. Słowo szatan jest wielokrotnie używane w Starym Testamencie, często w odniesieniu do każdego, kto blokuje lub rzuca wyzwanie komuś innemu. Na przykład:

Anioł Pana sprzeciwia się Balaamowi (Liczby 21:22–32).

Dwaj żądni krwi wojownicy Dawida, Joab i Abiszaj, utrudniają życie królowi (2 Samuela 19:22).

Salomon staje twarzą w twarz z politycznymi przeciwnikami po tym, jak odwraca się od Boga (1 Król. 11:14-25).

W każdym z tych epizodów Biblia Hebrajska nazywa te postacie szatanami, ponieważ działają one jako przeciwnicy.

Jak więc diabeł otrzymał imię „Szatan”?

Przez stulecia między Malachiaszem a Jezusem żydowscy pisarze zaczęli używać tej etykiety jako nazwy największego przeciwnika ze wszystkich: nadprzyrodzonej istoty, która zbuntowała się przeciwko Bogu w Ogrodzie Eden, kusząc Adama i Ewę do zjedzenia zakazanego owocu.

W „The Unseen Realm” dr Michael S. Heiser mówi: „Mroczna postać z Genesis 3 była ostatecznie uważana za „matkę wszystkich przeciwników”, więc przylgnęła do niego etykieta szatan. Zasługuje na to.”

2. Duma napędzała historię pochodzenia diabła.

Być może ostatnim miejscem, w którym chciałbyś znaleźć informacje o Szatanie, listy Apostołów. A jednak gdy apostoł Paweł przedstawia cechy, jakich oczekuje od przywódców kościelnych, wyraźnie wspomina o diable.

Apostoł ostrzega Tymoteusza, że żaden starszy „nie może być świeżo nawróconym, aby nie stał się zarozumiały i podpadł taki sam sąd jak diabeł” (1 Tymoteusza 3:6).

Biblia nie podaje nam zbyt wiele szczegółów, jeśli chodzi o bunt Szatana przeciwko Bogu. Ale we fragmentach, które zdają się dotykać upadku diabła z łaski, dominującym tematem jest duma.

Wskazówka: wyrocznia Ezechiela przeciwko księciu Tyru

W Starym Testamencie prorok Ezechiel wypowiada się przeciwko ludzkiemu władcy Tyru, aroganckiej osobie na tyle samozadowolonej, że sam twierdzi, że jest bogiem (28:2). Bóg planuje obnażyć tego księcia.

Ale kiedy Ezechiel przemawia przeciwko temu władcy, wydaje się, że robi kilka aluzji do podobnej historii na kosmiczną skalę. W rzeczywistości prorok robi kilka aluzji, które wskazują na powrót do Ogrodu Eden:

„Byłeś pieczęcią doskonałości, pełną mądrości i doskonałą w pięknie. Byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym […] zostałeś namaszczony na cherubina stróża, bo tak cię wyświęciłem. Byłeś na świętej górze Boga; chodziłeś wśród ognistych kamieni” (28:12–14).

Później u wyroczni Ezechiel mówi, że ta istota miała podobny problem z pychą, jak książę Tyru: „Twoje serce stało się dumne z powodu twej urody, a swoją mądrość zepsułeś z powodu swojej wspaniałości” (28:17).

Ta istota zostaje ukarana: zostaje wygnana z Edenu do nowej domeny: ziemi i podziemi.

Wskazówka: przypowieść Izajasza o królu Babilonu

Prorok Izajasz porównuje aroganckiego króla Babilonu do szczególnie ambitnej boskiej istoty, która „spadła z nieba” (Izajasza 14:12).

Ten bohater w pewnym momencie powiedział sobie: „Wstąpię do niebios; Wzniosę swój tron ​​ponad gwiazdy Boże; Zasiądę na tronie na górze zgromadzenia, na najwyższych wyżynach góry Zaphon. Wzniosę się ponad wierzchołki chmur; Uczynię siebie jak Najwyższy” (14:13-14).

Heiser zauważa, że ​​fragment ten brzmi jak „próba zamachu stanu w boskim zgromadzeniu. […] Chciał być „jak Najwyższy” (elyon). Jednak Bóg może być tylko jeden.

3. Domeną Szatana jest ziemia i Szeol.

W trzecim rozdziale Księgi Rodzaju wąż przekonuje Adama i Ewę do zjedzenia zakazanego owocu, wyrzucając ich z Edenu i przypieczętowując ich zgubę.

Ale chociaż Adam i Ewa zostają ukarani, szatan zostaje przeklęty przez Boga, przeciwko któremu się zbuntował.

Pan mówi do niego: „Przeklęty jesteś ponad wszelkie bydło i wszystkie dzikie zwierzęta! Będziesz się czołgał na brzuchu i proch będziesz jadł przez wszystkie dni swego życia” (Rodzaju 3,14).

Co ta klątwa oznacza dla Szatana?

Wąż został przeklęty, by czołgał się na brzuchu. Jest to uderzająco podobne do losu naszego złoczyńcy w Ezechiela 28 i Izajasza 14, który zostaje zrzucony na ziemię (Ezechiela 28:8, 17; Izajasza 14:11-12, 15).

Ale to gorsze niż po prostu powalenie na ziemię. Prorocy twierdzą, że ten buntownik został rzucony na ʾerets, hebrajski termin, który może odnosić się dosłownie do brudu i metaforycznie do podziemi.

Heiser wyjaśnia dalej los węża: „Klątwa sprawiła, że ​​‚jadł brud’, co jest wyraźnie metaforycznym odniesieniem, ponieważ węże tak naprawdę nie jedzą brudu jako pożywienia. Klątwa podkreśla, że ​​nachash [hebr. słowo przetłumaczone jako „wąż” w naszej Biblii], który chciał być „najwyższy”jednak teraz jest „najniższy”. W podziemiach wąż jest nawet niższy niż bestie polne. Jest ukryty przed wzrokiem i życiem w Bożym świecie. Jego domeną jest śmierć.

4. Szatan rządzi narodami ziemi.

Jan w swoim pierwszym liście stwierdza, że ​​„cały świat jest pod kontrolą złego” (5:19), a inne fragmenty Nowego Testamentu wyraźnie wskazują na kontrolę diabła nad narodami świata.

Zwróć na przykład uwagę na ostateczną ofertę Szatana, gdy kusił Jezusa na pustyni:

Diabeł ponownie zabrał go na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata i ich splendor. „Wszystko to Ci dam”, powiedział… (Mateusz 4:8-9).

Nic nie wskazuje na to, że szatan tutaj blefował. W rzeczywistości w ewangelii Jana Jezus nazywa go „księciem tego świata” (J 12:31; 14:30; 16:11).

Kiedy szatan zdobył taką moc?

Heiser sugeruje, że Szatan zgromadził tę moc w czasie między incydentem z Wieżą Babel a służbą Jezusa:

„Jako pierwotny buntownik, wąż z Księgi Rodzaju 3 (por. Ap 12:9) osiągnął w czasach Nowego Testamentu status czołowej opozycji wobec Jahwe. Było to częścią logiki przypisywania mu terminu saṭan jako własnego imienia. Przypomnijmy również, że wąż został zrzucony do ʾerets, termin ten odnosił się nie tylko do „ziemi”, ale także do królestwa zmarłych, Szeolu.

„«Pierwotny buntownik», którego domeną stała się ziemia/Szeol, nachash/Szatan, był postrzegany przez teologię Drugiej Świątyni i Nowego Testamentu jako główny autorytet nad wszystkimi innymi buntownikami i ich domenami”.

5. Szatan rozkazuje własnym zastępom demonów.

W czasie służby Pana Jezusa, Szatan nie tylko objął władzę nad wszystkimi narodami ziemi, ale także jest przywódcą wszystkich demonów.

Żydzi w czasach Jezusa wierzyli, że władcą demonów jest Szatan. W rzeczywistości niektórzy twierdzili nawet, że Jezus mógł wypędzać demony tylko dzięki mocy Szatana.

Ale Pan Jezus mówi, że tak nie jest: „Jak szatan może wypędzić szatana? Jeśli królestwo jest podzielone wewnętrznie, to królestwo nie może się ostać. Jeśli dom jest wewnętrznie skłócony, ten dom nie może się ostać. A jeśli szatan się sprzeciwia i jest podzielony, nie może się ostać” (Mk 3,23–26).

Uwolnienie ludzi od wpływu tych demonów było główną częścią ziemskiej służby Chrystusa – co ma sens, ponieważ Jezus przyszedł na świat, aby zniszczyć dzieło diabła (1 Jana 3:8).

6. Biblia nie mówi, że rządzi on WSZYSTKIMI demonami.

Pismo Święte nie daje nam czystego obrazu boskiej hierarchii, dobra czy zła. Tak więc, chociaż możemy zakładać, że Szatan jest najbardziej widocznym z przeciwników Boga. Nie powinniśmy koniecznie zakładać, że wszyscy boscy przeciwnicy Boga znajdują się pod kontrolą Szatana.

Oto jak Heiser to ujął: „Jest jasne, że Szatan jest przywódcą przynajmniej niektórych mocy ciemności. Jako pierwotny buntownik prawdopodobnie zajął pierwsze (lub najgorsze) miejsce pod względem przykładu w umysłach starożytnych czytelników. Fakt, że jest tym, który skonfrontował się z Jezusem na pustyni […] i zaoferował Jezusowi królestwa świata, sugeruje to samo. Brak jasno określonej hierarchii pozostawia możliwość istnienia konkurujących bytów w niewidzialnym świecie, nawet tam gdzie istnieje wspólny cel sprzeciwu wobec Jahwe i jego poddanym”.

7. Diabeł próbował zawrzeć przynajmniej jedną umowę.

Zawieranie układów z diabłem jest powszechnym motywem opowiadania historii. Pismo Święte mówi nam o przynajmniej jednej próbie układu, którą próbował zrobić szatan.

Wcześniej na tej liście przyjrzeliśmy się próbom Szatana, by kusić Jezusa. Szatan ofiarował Jezusowi wszystkie królestwa świata.

Ale był pewien haczyk: Jezus musiał pokłonić się i oddać cześć diabłu.

Na szczęście dla nas Syn Boży powiedział kusicielowi: „Precz ode mnie, szatanie! Jest bowiem napisane: ‘Czcij Pana, Boga twego, i służ tylko jemu’” (Mt 4,10).

Dlaczego odmowa Jezusa jest tak ważna?

Heiser wyjaśnia, że ​​propozycja Szatana była sprytną próbą nakłonienia Jezusa do zapłaty za coś, co szatan ukradł. „Gdyby Jezus się poddał, byłoby to potwierdzeniem, że do opanowania narodów potrzebne jest pozwolenie Szatana a  nie było. Szatan zakładał władzę i własność czegoś, co ostatecznie nie było jego, ale Boga. Przesłanie stojące za odpowiedzią Jezusa jest jasne: Jahwe w swoim czasie odbierze narody własnymi środkami. Nie potrzebuje żeby ktoś mu je dał w okazyjnej cenie. Jezus był lojalny wobec swojego Ojca. Ponieważ odzyskanie narodów wiązało się ze zbawieniem i odkupieniem od skutków upadku w Edenie, przyjęcie oferty szatana podważyłoby konieczność odkupienia na krzyżu”.

8. Szatan jest w defensywie

Od Ogrodu Eden aż do czasów Jezusa Szatan nadal gromadził władze. Jak widzieliśmy wcześniej, stał się na tyle potężny, że zażądał od Jezusa aby go czcił w zamian za narody, które Jezus przyszedł odkupić.

Ale po tym, jak Jezus oparł się pokusom, gra się zmieniła.

We wszystkich trzech ewangeliach synoptycznych Jezus po próbie na pustyni czyni trzy rzeczy:

Głosi, że królestwo Boże jest na wyciągnięcie ręki.

Zaczyna wybierać swoich uczniów.

Zaczyna wypędzać demony.

Możesz już zacząć dostrzegać, że moc szatana wygasa. Ale jest jeszcze lepiej.

Później Piotr wyznaje słynne wyznanie, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym (Mt 16:16). Jezus odpowiada: „Mówię ci, że jesteś Piotrem i na tej skale zbuduję mój kościół, a bramy Hadesu go nie zwyciężą” (16:18).

To dramatyczne stwierdzenie nadchodzącego zwycięstwa Jezusa (i naszego) nad diabłem. Powinno to ukształtować nasz pogląd na Szatana i ogólnie na duchową walkę. Nie siedzimy w bunkrze, czekając na jakiś niebiański nalot, który uratuje nas przed zbyt potężnym wrogiem. My już wygrywamy.

Heiser ujmuje to w ten sposób: „Bramy to struktury obronne, a nie broń ofensywna. Agresorem jest królestwo Boże. […] To bramy piekielne są atakowane – i nie będą się opierać Kościołowi. Piekło będzie kiedyś grobem szatana”.

Apostoł Paweł jest jeszcze bardziej bezpośredni: „Bóg pokoju wkrótce zmiażdży szatana pod twoimi stopami” (Rzymian 16:20).

9. Szatan jest z natury kłamcą.

Jezus mówi nam, że kłamstwo jest drugą naturą diabła. 

„Był mordercą od początku, nie trzymając się prawdy, bo nie ma w nim prawdy. Kiedy kłamie, mówi swoim ojczystym językiem, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44).

Apostołowie mówią nam, że nasz wróg też jest wielkim zwodzicielem. Kiedy członek wczesnego kościoła Ananiasz dokonuje podejrzanej darowizny, Piotr pyta: „Jak to jest, że szatan tak napełnił twoje serce, że okłamałeś Ducha Świętego […]?” (Dz 5,3). A Paweł później mówi Kościołowi w Koryncie, że wąż zwiódł Ewę przebiegłymi kłamstwami (2 Koryntian 11:3), a następnie mówi, że sam szatan przebiera się za anioła światłości (11:14).

Ale oszustwo szatana nie kończy się na szatanie. A jego zwolennicy również nie ograniczają się do niewidzialnego królestwa.

Niestety, pod wpływem Szatana są też inni.

10. Szatan ma duchowe dzieci, tak jak Bóg.

Nowy Testament często nazywa Boga naszym Ojcem, a wierzących „dziećmi Bożymi”. Jest to oczywiście stwierdzenie duchowe, a nie biologiczne. Jesteśmy częścią duchowej rodziny Bożej. Żyjemy pod dachem Boga, przestrzegamy Jego zasad i korzystamy z jego dobrodziejstw.

Jednak Bóg nie jest jedynym duchowym ojcem, o którym mówi Biblia. Szatan też ma dzieci.

To pojawia się wielokrotnie w Nowym Testamencie:

W tym samym fragmencie, w którym Jezus nazywa Szatana ojcem kłamstwa, mówi Żydom, którzy chcą go zabić: „Wy należycie do waszego ojca, diabła, i chcecie spełniać pragnienia waszego ojca” (J 8,44).

Kiedy uczniowie proszą Jezusa, aby wyjaśnił swoją przypowieść o pszenicy i kąkolu. Jezus mówi im że dobre nasienie reprezentuje synów jego królestwa, podczas gdy kąkol reprezentuje synów złego (Ew. Mateusza 13:36-40).

Nowo nawrócony apostoł Paweł mówi czarownikowi: „Jesteś dzieckiem diabła i wrogiem wszystkiego, co słuszne! Jesteś pełen wszelkiego oszustwa i sztuczek” (Dz 13:10).

A w swoim pierwszym liście Jan mówi, że dzieci diabła są widoczne w oparciu o ich grzeszne zachowanie i brak miłości do braci i sióstr (1 Jana 3:10).

Jak większość rzeczy związanych z Szatanem, ta koncepcja sięga aż do Księgi Rodzaju.

Kiedy Bóg przeklął węża, ustanowił nieprzyjaźń nie tylko między diabłem a kobietą, ale między obydwoma ich potomkami.

W pewnym sensie to proroctwo wypełnia się częściowo już w następnym rozdziale Księgi Rodzaju, w historii Kaina i Abla. Jeden brat był sprawiedliwy, a drugi był mordercą. Jan używa ich nawet jako studium przypadku różnic między dziećmi Bożymi a dziećmi diabła – posuwa się nawet do stwierdzenia, że ​​Kain był „ze złego” (1 Jana 3:11).

Heiser zauważa, że ​​„reszta biblijnej historii nie przedstawia ludzi walczących z wężami. Nic dziwnego, ponieważ wróg ludzkości nie był zwykłym wężem. Biblia jednak opisuje trwający konflikt między wyznawcami Jahwe a ludzkimi i boskimi istotami, które podążają duchową ścieżką węża”.

11. Szatan wpłynął na Judasza Iskariotę.

Jan mówi nam, że diabeł skłaniał Judasza Iskariotę do zdradzenia Jezusa przed nocą Ostatniej Wieczerzy (Jan 13:2). Zarówno Jan, jak i Łukasz mówią, że diabeł wszedł w Judasza w noc, w której zdradził swego Pana (Jana 13:27; Łk 22:3).

Biblia nie podaje nam mechanizmu tego, co się tutaj wydarzyło. Należy jednak zauważyć, że przy tej okazji Szatan uznał za konieczne osobiste zaangażowanie w doprowadzenie Jezusa do śmierci.

Gdyby jednak szatan mógł zrobić to wszystko od nowa, prawdopodobnie nie podjąłby takiego działania. Śmierć Jezusa nie była zwycięstwem, które według szatana było.

12. Moc śmierci szatana zostaje złamana.

Okazuje się, że śmierć Jezusa złamała przynajmniej część śmiertelnej mocy szatana. Autor Listu do Hebrajczyków wyjaśnia to w ten sposób:

„Skoro dzieci mają ciało i krew, on również miał udział w ich człowieczeństwie, aby przez swoją śmierć złamał moc Tego, który dzierży władzę nad śmiercią — to jest diabła i uwolnił tych, których całe życie było trzymane w niewoli przez strach przed śmiercią” (Hbr 2,14-15).

Zanika moc śmierci. Paweł twierdzi, że śmierć zostanie „pochłonięta w zwycięstwie” (1 Koryntian 15:54). A w Księdze Objawienia Chrystus ogłasza: „Umarłem, a teraz patrzcie, żyję na wieki wieków! A ja trzymam klucze śmierci i Hadesu” (Objawienie 1:18).

13. Pokusa daje szatanowi przewagę.

Chociaż moc szatana jest złamana, nie jest jeszcze bezsilny. W rzeczywistości niektóre fragmenty Nowego Testamentu mówią nam, że istnieją pewne sposoby dla diabła, aby uzyskać taktyczną przewagę nad nami.

Apostoł Paweł wskazuje, że gniew, nieprzebaczenie i uraza między chrześcijanami dają szatanowi szczególną przewagę.

Mamy na to kilka przykładów w Piśmie:

Paweł zachęca kościół w Koryncie, aby przebaczył i uspokoił każdego skruszonego wierzącego, który mógł spowodować smutek reszty kościoła. Apostoł wzywa Kościół, aby taka osoba czuła się mile widziana i kochana. Czemu? Ponieważ Paweł szczególnie nie chce, aby szatan ich przechytrzył (2 Koryntian 2:11).

Paweł mówi parom małżeńskim, aby utrzymywali zdrowe stosunki seksualnie, w przeciwnym razie szatan wykorzysta brak samokontroli ubogiego małżonka (1 Koryntian 7,5).

Paweł mówi Efezjanom, aby nie pozwalali zajść słońcu nad ich gniewem, aby nie dać diabłu przyczółka (Efezjan 4:26-27).

Szatanowi można (i trzeba) się oprzeć, a my musimy być czujni, by nie dać mu szans by nas przewyższyć (Jakuba 4:7; 1 Piotra 5:8-9).

14. Klęska szatana jest pewna i nieuchronna.

Nawet jeśli nasz przeciwnik może tu i ówdzie zyskać przewagę taktyczną, jego los jest przesądzony.

Jan widzi ostateczny koniec szatana, diabła, dawnego węża: „A diabeł, który ich oszukał, został wrzucony do jeziora płonącej siarki, gdzie wrzucono bestię i fałszywego proroka. Będą męczeni dniem i nocą na wieki wieków” (DzA 20:10).

Biblia nie mówi nam dokładnie, kiedy to się stanie. Ale możemy ufać, że wojna zostanie wygrana. Szatan zostanie pokonany, a Bóg ostatecznie będzie kierował wszechświatem we współpracy z jego ludzkimi nosicielami obrazu.

Wniosek

Szatan w Biblii jest głównym wrogiem Boga, a zatem naszym głównym wrogiem. Przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa jego moc zostaje złamana, a jego los przypieczętowany – ale nadal musimy być czujni, aby nie dać mu przewagi w sprowadzaniu nas na manowce.

Tłumaczenie Marek_P >> Źródło